dla facetow to sprawa honoru a dla kobiet to juz nie???
czemu ciagle kobiety maja z ''milosci'' sie poswiecac i robic wszystko pod facetow??
trzeba mowic prawde
powiedzialam wprost mojemu narzeczonemu ze jego nazwisko mi sie po prostu nie podoba. do tego w mojej pracy mam do czynienia z cudzoziemcami a moje nazwisko bardzo latwo i wymowic i napisac ( po prostu nie ma polskich znaków ani typowych koncówek jak ski czy ński). jakos i on i jego rodzina nie maja pretensji bo w koncu liczy sie osoba, a nie to czy ona wezmie jego nazwisko. sadze ze system hiszpanski jest najlepszy- dziecko bierze 2 nazwiska- po ojcu i matce, z ktorymi zostaje NA ZAWSZE, wiec nie trzeba ich zmieniac przy slubie. pozniej nasze dzieci dostaja jedno nazwisko ode mnie, drugie od ojca. w kolejnosci jakiej sie chce. i jakos nikt nie ma pretensji, nie pyta czy oni sa malzenstwem.
Mój mąż przyjął moje nazwisko.
Nigdy nie zapomnę zdziwienia znajomych gdy się dowiedzieli że nie zmieniłam nazwiska po ślubie,a co dopiero że mój mąż przyjął moje nazwisko.Osoby z dalszego otoczenia myslały że nastąpiła tu zbierzność nazwisk. Nie rozumiem w XI wieku czemu to taki szok dla ludzi.W mojej rodzinie nie było ani jednego chłopca,gdybym zmieniła nazwisko nikt by go nie przekazał dalej, a dziś mam dwóch synów ku wielkiej uciesze rodziny.
Chronmy nasza kobiecosc...
Najlepiej to wogóle nie wychodzic za maz, wtedy nasza, kobieca tozsamosc jeszcze bardziej sie uchroni ;) Nalezaloby wogóle zrezygnowac z kontaktów z mezczyznami i ich "samczymi" zapedami, przeciez to takze gwalci nasza niepowtarzalnosc, narusza intymnosc i indywidualnosc a jest przyczyna ciaglej kobiecej frustracji... Przestanmy byc ciagle ofiarami samczych eksperymentów i zbrodni, na bankiecie zycia ucztujacego mezczyzny! Chca zebysmy zmienialy nazwiska, rodzily i wychowywaly dzieci, sprzataly, praly czy gotowaly...Zmuszaja nas do ciaglych wizyt u fryzjera, kosmetyczki, wysylaja na silownie czy do solarium, przeciez to wszystko musimy robic dla nich, wyrafinowanych w swoim okrucienstwie potworów, którzy chca zebysmy olsnily uroda ich znajomych i kolegów ale nawet marnych kilku tysiecy zlotych zaluja kiedy wychodzimy kupic sobie jakis ciuch czy zmienic wystrój, przeciez w czesci i do nich nalezacego naszego mieszkania. Przeciez robimy to wszystko dla nich...
racja przeciez wychodzac za maz nie przestaje sie istniec
wiec nie ma potrzeby rezygnacji z wlasnego nazwiska
zmiana dla urzędów
orawda jest taka ze warto zmienić nazwisko tylko dlatego że urzędy bądź inne organizacje użytku publicznego: szpitale, szkoły i inne mniej ważne zwracają uwagę na to czy jest się małżeństwem, łatwiej tego dowieść nosząc to samo nazwisko, ja osobiście tylko dlatego przyjęłam nazwisko męża.
Tradycja zmiany nazwizka przez kobiete
wziela sie stad, ze dawno dawno temu kobieta z wlasnosci ojca przechodzila na wlasnosc meza, co dawalo mu prawo do rozporzadzania jej majatkiem (posagiem). Kobieta nie miala nic do gadania i nawet jesli byla bogata przed slubem, to po slubie stawala sie ubezwlasnowolniona w sprawach finansowych.
Nazwisko to nie wszystko
Przecież zmiana nazwiska nie oznacza zmiany nas kobiet, a jeśli kogoś kochamy to dlaczego mamy nie przyjąć jego nazwiska. Własnej tożsamości nie stracimy jeśli tego same nie chcemy.
dzieci nazwisko po matce
A kobiety zostają przy swoim nazwisku. To ułatwi wiele. Np. po rozwodzie kobiety często wracają do nazwiska rodowego. A jeśli ma dziecko, które dostało nazwisko po tatusiu? Powiedzmy, że ta kobieta wyjdzie za mąż drugi raz i znowu musi zmienić nazwisko. I ma dziecko z drugim mężem. Wtedy robi się CHAOS.
1. Anna Nowak (rodowe).
2. Anna Kowalska (po mężu) + córka Kasia Kowalska (po ojcu).
3. Anna Nowak (po rozwodzie, powrót do rodowego) + córka Kasia Kowalska
4. Anna Nowak (nowy partner bez zmiany nazwiska) + córka Kasia Kowalska+ syn Adam Malinowski (z nowym partnerem)
Suma: Anna Nowak ma dwoje dzieci: Kasię Kowalską i Adama Malinowskiego. Świetnie:/ Wszyscy inaczej się nazywają. Tylko dlatego, że jakaś durna tradycja ...
Rozwiązanie jest jedno. Niech kobiety nie zmieniają nazwiska, a dzieci niech przyjmują nazwiska matek. 90% dzieci zostaje przy matce po rozwodzie albo jak tatuś zwieje. Po co dostarczać dziecku dodatkowych problemów. I tak przeżyło rozstanie rodziców.
jestem w trakcie zmieniania nazwiska na mężowskie
i powiem jedno - ilość papierów i lista instytucji gdzie to trzeba zgłosić jest tak długa że wręcz zniechęca do zmiany nazwiska. Jeśli zmieniasz tylko nazwisko a zameldowanie dopiero za jakiś czas (bo np. przechowujecie się u teściów do czasu kupna mieszkania a ty zostajesz przy swoim starym meldunku w mieście oddalonym o 200km od obecnego pobytu) to ilość papierów jest podwójna... No i jeździsz te 200km, bo telefonicznie i mailowo w polskich urzędach nic nie załatwisz... Non stop bierzesz urlop ale zamiast na wypoczynek na stanie w kolejkach. Najchętniej zmieniałabym wszystko razem po nowym meldunku, ale w USC dali mi papier do podpisania, że muszę o zmianie nazwiska poinformować instytucje do 14 dni od dnia zawarcia małżeństwa... No i mam już nowy dowód na nazwisko po mężu (2 razy podróż 200 km, 2 dni urlopu straconego), który zaraz z powodu meldunku będę znowu wymieniać... Kretyństwo totalne... Na co ten obowiązek meldunkowy w dobie globalizacji i mobilności - nie rozumiem.
Wracając do tematu - cieszę się z nazwiska męża, ale rozwalają mnie polskie przepisy...
nic nadzwyczajnego
u mnie w rodzinie tak też jest. Oboje mieli tak samo na nazwisko. Hmm nie musiała przyjmować męża nazwiska ani też pozostawać przy swoim hehe. Nic się nie zmieniło. Tylko musza tłumaczyć się za każdym razem jak wypełniaja dokumenty urzędowe. Nazwisko rodowe takie samo jak po mężu.
Przepisy prawne opisywanych możliwości istnieją w Polsce
od dawna .A Francuzki uzyskały prawa wyborcze w 1957 ! roku.
mam podwójne nazwisko
jw.Moje własne zawsze mi się podobało,meża ciut mniej chociaż nie jest brzydkie itp,ale jakoś obco brzmiące.Mam 2 nazwiska długie i długie imię i...w niczym mi to nie przeszkadza:)
moja znajoma i jej narzeczony
maja tak samo na nazwisko - taki szmieszny (i wygodny) zbieg okolicznosci :)
Jestem za zachowaniem nazwiska rodowego kobiet.Jako przykład podam że kiedyś w szpitalu po za granicami Polski poprosiłem o polskiego lekarza tylko dlatego że nie byłem obeznany z terminologią chorób w języku angielskim,więc pani w recepcii powiedziała że jest tylko Dr.Melesanidis i zaraz mnie przyjmie.Kiedy nastąpiło spotkanie z Dr.Melesanidis okazało się że mówi czystą polszczyzną wprost zapytałem dlaczego ma greckie nazwisko i urocza pani doktor powiedziała:A to po mężu który jest gerckiego pochodzenia.Drugi przypadek to mój kolega szukał bliskiej osoby z którą stracił kontakt kiedy wyjechali ze swojej miejscowości,ona wyszła za mąż zmieniła nazwisko następnie rozeszła się i wróciła do rodowego nazwiska i okazało się że przez 20 lat mieszkali blisko siebie nie wiedząc że są tak blisko.Dzięki kiążce telefonicznej,gdzie on odalazł jej nazwisko dzisaj już 10 lat są małżonkami i każde nosi rodowe nazwisko.
tylko w USC
zmienic nazwisko mozna do trzech miesiecy po rozwodzie (o ile sie nie myle) bez zadnych kosztow, po tym czasie w urzedzie stanu cywilnego w kazdej chwili z jakimis oplatami, dzieci pelnoletnie w kazdej chwili, dzieci niepelnoletnie za zgoda drugiego rodzica, lub jesli ten drugi rodzic jest pozbawiony praw rodzicielskich to tez mozna oczywiscie w USC
każda sytuacja jest indywidualna....
każda sytuacja jest inna, są różne okoliczności, czasami ojciec odchodzi, czasami kobieta, często jest tak, że dzieci zostają z matką , ale nie zawsze. i dzieciaki jak już dorosną troszeczkę i zaczynają żyć w świecie dorosłych, wtedy sami chcą lub nie mieć nazwisko konkretnie matki lub ojca. to staje się ich wola i decyzja.moje dzieci same zdecydowały, że chcą nosic moje nazwisko, ponieważ ojciec najnormalniej w świecie nawet nie wiedział jak wyglądają przez długi, długi czas, bo się nie interesował, bo miał to chyba gdzieś. najstarsz córka w wieku 18 lat zmieniła nazwisko, młodsza w wieku 16 lat, i obydwie tak bardzo tego chciały że sama byłam zaskoczona, bo nigdy nie robiłam żadnych sugestii. ich ojciec zawsze był i będzie ich ojcem (biologicznym), i to zawsze było jasne, ale same zrozumiały czy chcą nosić nazwisko tego biologicznego ojca czy nie, decyzję podjęły, nie ukrywam że jest to powód do dumy, jak moje dzieci noszą moje nazwisko (sama wróciłam do panieńskiego jak dzieci miały 16 i 13 lat). dziś rozumiem dumę ojców jak dzieciaki noszą ich nazwisko, ale na to wg. mnie najwyraźniej trzeba sobie zasłużyć, bo to nie cyrograf i zawsze można je zmienić. oczywiście nie dla wszystkich ma to wogóle znaczeni... dla mnie dziś ma... wracając do ogólnego tematu, nie mozna powiedzieć jednoznacznie, że zawsze ojcowie są źli, że matki zawsze są dobre, naprawdę w życiu jets różnie.... są matki wyrodne, złośliwe, cyniczne, ale dla zasady będą robiły na złość..tak już jest.. pozdrawiam wszystkich czytających ten artykuł :))
i tak źle i tak niedobrze
jak się ma tak nie bardzo fajne nazwisko to jest okazja aby je zmienić, choć i bez ślubu można to zrobić w trybie admnistracyjnym. Z drugiej jednak strony zmiana nazwiska niesie zmiany tak cholernie wielkie, że nie wiem czy nie większe od zmiany stanu cywilnego ;) zmień dowód, zmień paszpart a tym samym zrób zdjęcie i złóż papiery, poinformuj o tym pracodawcę, spółdzielnię mieszkaniową, zmień umowę na dostawę prądu i gazu, dokonaj zmiany w banku gdzie masz konto, wymień karty płatnicze, kredytowe, zdokonaj zmiany w banku gdzie masz kredyt. A jak Ci się cholera nie powiedzie i zmienisz nazwisko na panieńskie to wszystko znowu od początku
Prostytuty nie musza zmieniac nazwiska bo sie do niego poprostu nie zdaza przyzwyczaic i zara bedzie nowe, to wiec po co zmieniac.
karta bankomatowa a 2 nazwiska?
Powiedziano mi w banku że, na karcie miesci sie tylko 21 liter a moje podwojne nazwisko jest za długie wiec wpisano mi juz kolejny raz nazwisko panienskie. Czy tak naprawde ma byc?