Nasze hity
Chociaż większość internautów uznała tę wypowiedź za głupią, to są jednak i tacy, którzy ten pogląd podzielają i uważają, że należy go szerzyć.
Małpy na drzewa!
Nie jestem katolikiem i nie mam z nimi nic wspólnego, natomiat
uważam, że człowiek w łańcuchu ewolucji został postawiony nieco wyżej
niż inne zwierzęta, więc jeśli ktoś na siłe stara się siebie samego
sprowadzić do bezmyślnie kopulującej, bezwstydnej małpy to niech potem
nie liczy na to, że będzie przeze mnie inaczej niż te małpy traktowany.
Pozdrawiam wszystkich ludzi dla których słowa godność i wstyd mają jeszcze
jakieś znaczenie, w świecie w którym z każdej strony jesteśmy coraz
częściej zalewani tym całym seksem, a małpy na drzewa!
Czyżby ??
Jedno mnie tylko zastanawia. Czemu, Człowiek, puch marny, efekt (nie)przemyślanej decyzji STWÓRCY ma czelność ciągle GO poprawiać. Przecież taki a nie inny sposób rozmarzania, określił BÓG dla PRAWIE wszystkich gatunków na Ziemi. A że Człowiek znalażł w tej metodzie troszke przyjemności, to nie jest tylko jego zasługą, albowiem wiele gatunków człekokształtnych uprawia seks dla przyjemności. Gdybym był złośliwy, powiedziałbym, że np. księża katoliccy, których obowiązuje całkowity celbat, też w nim gustują, o czym świadczą milionowe sumy w dolarach, wypłacane maltretowanym seksualmie przez Kościól Katolicki w USA.
To jakieś brednie!
Może w średniowieczu seks był wg Kościoła czyś złym, ale przecież nie teraz! Na Boga, też jestem głęboko wierzący, więc tymbardziej uważam, że skoro Bóg stworzył mnie jako istotę seksualną, to nie może to być złe!! ten artykuł został napisany przez laika; wkurza mnie, kiedy głos w takich sprawach zabierają osoby, które zupełnie nie znają się na temacie!
Kościół zmodyfikował pojęcie grzechu,by straszyć ludzi
w Biblii pisze,że Pan Bóg powiedział do człowieka,że ma się rozmnażać,ma zakładać rodzinę. Jedynie co jest mu zabronione to zdrada i budowanie swego szczęścia na nieszczęściu innych ludzi! Kto kocha Boga,ten zrozumie,czym jest prawdziwy grzech,a nie straszak kościoła!
Tylko single
Teraz przed ślubem grzech po ślubie tez grzech jak sie zabezpieczasz bo trzeba rodźic tyle dzieci. A ile można mieć dzieci moja znajoma nie zabezpieczałą się i ma 3 po roku i to jest ok a nikt nie myśli ze trzeba je wyżywic ze ile pracy. Dlatego w dzisiejszych czasach mamy tyle singli. Według kościoła idealni to Ci co bez seksu bez zabezpieczeń czyli total singel total.
ARGUMENTY PRZECIW PREZERWATYWIE
prezerwatywa nie chroni przed AIDS(posiada mikropory,przez które może przedostać się wirus).jeśli chodzi o skuteczność,to metody naturalne mają taki sam procent skuteczności-ok.98%,a trzeba uczciwie powiedzieć,że żadna metoda nie jest "skuteczna" w 100%.różnica między prezerwatywą a metodami NPR polega na tym,że metody naturalne nie staiwaja barier płodności,wykorzystują okresy niepłodności kobiety,nie godza w dobro dziecka(jęśli mimo wszystko się pocznie),bo małżeństwa stosujące ją są bardziej otwarci na przyjęcie nowego życia.poza tym metody NPR uczą samodyscypliny,kontroli nad sobą,po prostu MIŁOŚCI(nie uzależniaja dobra małżonka od własnych zachcianek) i...najważniejszy argument-pozwalają kobiecie i meżczyźnie w PEŁNI się zjednoczyć,bez żadnych sztucznych barier;)-prezerwatywa uniemożliwia przedostanie się nasienia męża do pochwy żony,nie jest to więc żadne zjednoczenie,ale wzajemne UŻYWANIE się
seks największa siła
od początku seks był największą potęgą kierujacą postępowaniem ludzi .obojętnie czy to wieśniak król ksiądz polityk kobieta czy męzczyzna zadnę zakazy nakazy klątwy ognie piekielne nie powstrzymywały przed spełnieniem seksualnych pragnień.tak seks to potenga i nie ma co debatować .czy seks jest grzechem?dla wierzących jest dla nie wierzących nie .pytanie jest jedno dlaczego wierzący tak chętnie uprawiają go przed a potem rozglądają się za innymi rownież .fakt mała spowiedz i po grzechu !hipokryzja nie zna granic .
używajcie rozumu jeśli macie
wszelcy znawcy i wy eksperci od siedmiu boleści jak sie czyta wasze wypowiedzi to nie wiadomo czy śmiać sie czy płakać wypowiadacie się o kwestiach o których nie macie bladego pojęcia a co katolik to nie człowiek i nie powinien nawet pomyśleć o seksie?ja jestem wierząca,uwielbiam seks,mam takiego męża który uwielbia seks ze mną, i jeszcze nigdy przenigdy nie słyszałam wypowiedzi kościoła że seks jest zły a przyjemność jest grzechem,ile razy chodze do spowiedzi a chodze co miesiąc zawsze ksiądz mówi że ważne są nasze kontakty seksualne,i jeśli unikałabym seksu z mężem z jakis błahych powodów albo jemu na złość to byłby grzech,i nic nie mówi że mam wtedy myśleć o prokreacji, czy wy głąby nie pojmujecie że to ma wypływać z mojej miłości do męża i z troski o nasz związek???a jak macie jakieś problemy albo kompleksy na tym punkcie to do roboty nad sobą,a nie na głupich forach się rozpisywać!!
Czegoś tu nie rozumiem
Jeżeli większość z Was tutaj jest bardzo wierząca i uważacie sex za grzech to co Wy tutaj w ogóle robicie? Co Wy czytacie, brakuje Wam czegoś? Czytać możecie, dyskutować też? Chore...
biedni ludzie - odychanie to grzech!
chca nasladowac Chrystusa, a nie wiedza nic o jego zyciu -przeciez mial zone i dzieci byl z krwi i kosci; widac ze katolicka sekta przez stulecia skutecznie wyprala mozgi niektoym
kazdy ma prawo do indywidualnosci
jedni nie lubią i zyją .. i sa szczęsliwi wiec nie krytykujcie ich. kazdy człowiek jest wolny
Chyba nie lubię seksu
Trudno jest polubić seks. Dla mnie był on zawsze problemem. Dodam, że mam jednego, kochającego partnera, który dziś jest moim mężem. Od początku seks nie sprawiał mi przyjemności, gdyż niestety nie mam zupełnie czucia w pochwie, przyjemność sprawia mi tylko i jedynie stymulacja łechtaczki. I owszem, pieszczoty lubię, ale podczas seksu zawsze mi się chce płakać i walić głową w ścianę, bo nie czuję po prostu nic, niezależnie od długości stosunku lub gry wstępnej. Moją frustrację powoduje fakt, że wszędzie w mediach czytam, jaki ten seks jest ach i och, cudowny itd. Ja mogłabym podczas seksu rozwiązywać krzyżówki. To nie jest kwestia partnera, bo mój mnie naprawdę pociąga i kiedy mnie dotyka, to czuję się super. Rozwiązaniem byłoby może stymulowanie łechtaczki podczas seksu, ale to przerasta mojego partnera i jest dość upierdliwe.
grzech
Ja tam bym mogla cały czas grzeszyć heheh
a tym ludziom tylko współczuć ze przez złe dzieciństwo, nadmierna opiekę rodziców i rożne inne czynniki w dzieciństwie teraz maja wypaczona psychikę na ten temat.
Nie mam zamiaru...
Nie mam zamiaru wnikać w to czy seks jest grzechem, ale oczywistą dla mnie sprawą jest to, że jest czymś wstydliwym, brudnym i jednym słowem ochydnym, kto tego nie dostrzega ma chyba nierówno pod sufitem, albo wpływ innych osób tak wyprał mu mózg, że nie jest w stanie samodzielnie myśleć!
Wariatka
Kobieto przykro mi to pisać, ale mylisz się sex jest czymś pięknym, wspaniałym...
Fakt Ty tak mówisz, bo NIGDY nie próbowałaś, ale pomyśl gdyby wszystkie kobiety tak myślały jak Ty były byśmy tylko pośmiewisiem dla mężczyzn niom i co gorsza same musiały byśmy się zaspakajać!
Nic miłego a tak to facet wie jak i co zrobić by było dobrze :D
"Mało jest kobiet uczciwych...
...które nie byłyby znudzone swoją cnotą".
jestem katolikiem
ale jedna rzecz mnie dziwi,jak chłopak z dziewczyną baraszkuje w łóżku to grzech ale jak z tego baraszkowania narodzi sie dziecko to mówią że Dar Boży,tego nie rozumiem.
seks dla.
Totalne bzdury niepoprawny katoliku jeżeli to co piszą w bibliach chociaż odrobinę jest prawdziwe to klasę panów i nędzników ustanowił pan Bóg,właśnie ten w którego tak bardzo wierzysz.A seks niewiele ma wspulnego z wiarą lub Bogiem.Popęd seksualny mają wszystkie gatunki zamieszkujące ten glob nie tylko ludzie,i nie sądze żeby to Bogu mogły zawdzięczac.Człowiek za 200 lub300 lat też będzie Bogiem dla jakichś tam ludków których opsadzi na bezludnej planecie w erze kamienia bez cywilizacji i będzie raz na 100czy 500 lat przylatywał super pojazdami i co nie co im zdradzał aby mogli przetrwac.Pewny jestem tego że ci ludkowie będą uwarzac tych przybyszy jako Bogów.I nie należy seksu traktowac jako jakiś tam grzech bo ksieża popełniaja większe grzechy i nic sobie z tego nie robią.Wspołżycie męszczyzny z męszczyzną to wogle przeczy prawom boskim,więc myśle że Bog też jest omylny.
...
There's probably no God. Now stop worrying and enjoy your life. Proste.
No mnie zaskoczylo.
Skoro grzech to trzeba sie z nego spowiadac o ile ktos chodzi do spowiedzi.
Kurcze gdyby nie ten grzech nie mialabym dwojki moich latorosli.
A tak wogole. Komus pomily sie pojecia. za grzech uznaje np jak byly slubny uprawial seks ale nie ze mna tylko z jakas zdzira. Delegacje a jakze tylko,ze nie za Krakow.Prawie pod moim nosem. I wyleciala za drzwi a ze mieszkanie nalzalo do mojego Taty wiec nie mial do niego prawa.