Depresja odbiera ochotę na seks

Klaudia Kula / 01.07.2010
wp.pl>
 AAA
Depresja bywa również efektem uprawiania seksu – istnieje pewien odsetek ludzi, u których pojawiają się epizody depresyjne właśnie po udanym seksie – odczuwają wówczas dziwny smutek, niechęć do świata, a nawet do partnera. Nie należy tego traktować jako poważnego zaburzenia, jest to cecha osobnicza, po prostu należy powiedzieć, że niewielka część populacji tak ma.
Lekarze zawsze informują chorego na depresję, że skutkiem ubocznym działania leków antydepresyjnych jest poważne obniżenie libido, jednak rzadko kiedy otrzymują informację, że po jakimś czasie u dużej części chorych następuje coraz większa tolerancja na lek i życie seksualne zaczyna się poprawiać. Jednak tu wskazana jest cierpliwość, bo poprawa pojawia się najczęściej po pięciu, sześciu miesiącach leczenia.
Bardzo często chorzy odstawiają leki antydepresyjne, by poprawić swoje życie seksualne. Często takie odstawienie leku powoduje tragiczne epizody z próbami samobójczymi włącznie – niektórzy lekarze radzą mężczyznom wspomagać się w tych trudnych sytuacjach Viagrą, zaś kobietom doradzają środki nawilżające.

Depresja to podstępna choroba – leki poprawiające nastrój rujnują życie seksualne chorego, a nieudany seks pogłębia depresję. W naszej kulturze mówienie głośno o problemach z seksem jest co najmniej nietaktem. Wiele osób ze starszego pokolenia uważa, że obniżenie libido to nie problem, że bez seksu można żyć. Często chory nie ma nawet z kim porozmawiać o swoich problemach, bliskie osoby potrafią je bagatelizować. A w depresji nie wolno mówić do chorego: „Weź się za siebie. To nie problem”.

Depresja jest problemem dla całej rodziny. W leczenie powinni być włączeni najbliżsi – partner powinien wspierać chorego, również w sferze intymnej. W zasadzie rodzina chorego powinna być zaangażowana w terapię – rozmowa z bliską osobą, możliwość opowiedzenia o wszelkich problemach, które dręczą osobę z depresją, to najlepsza psychoterapia. A w łóżku należy porozmawiać, przytulić się i poczekać – na pewno po jakimś czasie libido wróci do normy, to zależy również od postawy zdrowego partnera.



POLECAMY: Białe małżeństwo - czy przetrwa?

1 2 z 2
oceń
4
0
Podziel się



Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~Luigi [2010-08-27 21:17]

Prawda
Racja! a temu kolesiowi współczuję nie tylko podejrzanego toważystwa,ale i problemów z alkoholem

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Dojrzaly [2010-07-26 00:35]

Ja i bez depresji nie mam ochoty na sex...
po prostu nie chce mi sie paprac w tym syfie. I nie cierpie odoru zaparzonego w piwie sledzia. Jeszcze jak dodasz uplawy, miesiaczki czy inne zagrzybiale zarazy to ja juz wole piwo i TV. Brrrrr!!!!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
toudi22222222222222 [2010-07-23 15:11]

Wiecej wysiłku
nie ma facetów impotentów są tylko leniwe kobiety trzeba dać coś z siebie. A nie rozbierz ją, obsłuż i ubierz i jeszcze oddaj wypłatę.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~beznadziejna [2010-07-02 14:01]

Proszę o pomoc
Nie wiem, jak pomóc mojemu mężowi.Problemy ze wzwodem zaczęły się u niego jakieś dwa lata temu, dziś jest już na etapie kompletnej rezygnacji ze współżycia. Sta się drażliwy, lękowy, nawet agresywny. Seksu nie uprawiamy prawie wcale..a o leczeniu nawet nie ma mowy, bo dla niego to "stan przejsciowy" spowodowany stresem. Co robić?? Jak go przekonać, że dalej tak się nie da???

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~maciej [2010-07-26 00:22]

ALKOHOL I STRES !! I NA BOKU PEŁNO DZIWEK
powoduje po latach impotencję, a te głupie żonki myślą że ich mężowie mają takiego stresa że odechciewa się im sexu!! sam to przerabiałem ale teraz mając wielką miłość przy sobie wszystko mi staje nawet jak nie chcę !! tak działa siła miłości , a w związku jak tego nie ma to co ma stawać i po co ???

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~none [2010-07-25 23:49]

przez depresję bądź nerwicę w ogóle nie współżyję
od 22 lat, co również wpędza mnie w depresję... błędne koło

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~WICHER [2010-07-23 16:09]

Może i.... ja tam wolę zdrową nową i po problemie wszystko dziala.Stara i oklepana to tak to stres.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kenio [2010-07-23 15:30]

Własna Graba
To prawda żona w depresji zabiła 100 % seksu, niestety odczuwam to już któryś rok z rzędu, więc pozostaje albo własna graba albo koleżanka w pracy.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Ewa-pedagog [2010-07-07 08:55]

Zdrowie psychiczne a zdrowie seksualne.
Ku poprawie zdrowia seksualnego - promocja radości życia. Kto co w seksuologii praktycznej. 1/Najlepiej jak lekarz seksuolog jest psychiatrą, bo najlepiej obejmuje problematykę psychiatryczna, psychologiczną(emocjonalną) oraz seksualną - jednocześnie jest spojrzenie ogólnomedyczne. 2/Psycholog obejmuje problemy emocjonalne, rodzinne. 3/Psychoseksuolog jak wyzej, plus seks. 4/Seksuolog-ginekolog-położnik to dobre dla pań, ale tych bez wiekszych nerwicowych problemów. 5/Zwykły ginekolog rzadko ma czas i ochotę dla spraw intymnych, choć sa wyjatki. 6/Urolodzy chętnie zajmują sie seksem, bo jest ich za dużo w niektórych miastach. Ale to chirurdzy. 7/Duchowni róznych wyznań czują sie kompetentni w sprawach doradzania w seksie, lepiej, jak ograniczają się do spraw duchowych - też ważnych w wspólżyciu ludzi. 8/Poziom poradni rodzinnych parafialnych jest zwykle żenujący, wyjątków nie znam, choć pewnie są. 9/Opieranie sie na róznych radach internetowych jest ryzykowne. 10/Porady gazetowe reprezentuja poziom nierówny, choć pisza zwykle fachowcy, (Starowicz, Depka) - edukacja ku poprawie zdrowia seksualnego to nader istotna kwestia, wcale niełatwa. Odgrywaja tutaj istotną rolę edukatorzy-pedagogowie (dr Długołęcka , Zięba, Kacperek ) i sporo młodszych koleżanek. -pedagożka Ewa.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

planer ślubny

Najczesciej czytane

Dlaczego on nie chce ślubu?

Jestem ze swoim facetem pięć lat, ale po ponad dwóch latach rozstaliśmy się na 5 miesięcy, po czym wróciliśmy do siebie, na nowo zamieszkaliśmy razem i żyliśmy szczęśliwie. Postanowiliśmy postarać się o dzidzie, oboje bardzo tego pragnęliśmy, staraliśmy się jakoś cztery miesiące, zaszłam w...

więcej

Mój chłopak mnie zaniedbuje

Jestem młodą dziewczyną, mam 21 lat. Od 7 miesięcy jestem z moim chłopakiem, studentem informatyki. Nie jest on typowym informatykiem przyklejonym do komputera. Jest też sportowcem i ma wiele innych zainteresowań.

więcej

Jak żyć z alkoholikiem?

Moja historia jest smutna, zaczynała się pięknie... spotkaliśmy się nad morzem, jak dwie połówki jednego jabłka, były oświadczyny. Potem mi powiedział, że pił, ale ma to za sobą i nigdy więcej tego błędu nie popełni... Był piękny ślub, trzy lata spokoju, a później nieudane starania o...

więcej