Depresja odbiera ochotę na seks

Klaudia Kula / 01.07.2010
wp.pl>
 AAA
Depresja odbiera ochotę na seks fot. Jupiterimages
Depresja to bardzo podstępna choroba, która często odbierana jest przez otoczenie jako zwykłe lenistwo, brak inicjatywy. Choroba powoli niszczy wszystkie sfery życia, również tę intymną. Istnieją dwa poważne powody, które zaburzają sferę życia seksualnego człowieka mającego depresję. Pierwszy to efekt samego zaburzenia, choroba bowiem obniża na długie tygodnie, miesiące, a nawet lata nastrój.
Chory zamyka się w sobie, często traci zainteresowanie światem, innymi ludźmi. Powoli chory na depresję otacza się jakby „murem obojętności” od reszty świata i traci ochotę nie tylko na seks, ale nawet na życie. Druga przyczyna problemów seksualnych ludzi chorych na depresję to uboczne działanie leków przeciwdepresyjnych. Obniżają one bardzo skutecznie libido i człowiek wycofuje się również ze sfery życia seksualnego.
O tym, że depresja zabiera człowiekowi radość życia, w tym również radość z seksu, świadczą dane – lekarze seksuolodzy są zgodni, że brak zainteresowania seksem dotyczy około 70 proc. chorych na depresję. Czasami, szczególnie w przypadku mężczyzn sytuacja, a w zasadzie relacja między depresją a seksem bywa złożona.

Mężczyzna, który ma niepowodzenia w życiu intymnym, bywa lub jest impotentem, popada w depresję, a depresja pogłębia jeszcze jego problem. Tak więc tutaj depresja jest i przyczyną i skutkiem zaburzeń seksualnych mężczyzny.

Należy odrębnie przeanalizować sytuację kobiet i mężczyzn. Depresja u kobiet również wpływa na libido, ale dość często kobieta ma inne bardzo ważne role do spełnienia, które dają jej satysfakcję – bycie matką, czy panią domu może być źródłem satysfakcji. U mężczyzny dzieje się inaczej. Brak satysfakcji z seksu wpływa decydująco na inne sfery życia i mężczyzna, z którego choroba uczyniła impotenta, nie potrafi (z małymi wyjątkami) odnaleźć się w innych sferach życia, czuje się przekreślony, wyrzucony poza normalność.

Depresja zabija ochotę na seks, a leki leczące depresję, czyniące życie bardziej znośnym, najczęściej negatywnie wpływają na libido obu płci. O ile kobieta nie dostrzega w tak tragiczny sposób zmniejszonej potrzeby „na seks”, o tyle mężczyzna bardzo często przekreśla samego siebie z powodu niemocy łóżkowej. U pań problemy pojawiają się w fazie podniecenia, zaś u mężczyzn to problem z pożądaniem i osiągnięciem orgazmu.



POLECAMY: Białe małżeństwo - czy przetrwa?

1 2 z 2 następna
oceń
3
0
Podziel się



Galerie

Opinie (19)

Ocena: 0 [0]
~Luigi [2010-08-27 21:17]

Prawda
Racja! a temu kolesiowi współczuję nie tylko podejrzanego toważystwa,ale i problemów z alkoholem

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Dojrzaly [2010-07-26 00:35]

Ja i bez depresji nie mam ochoty na sex...
po prostu nie chce mi sie paprac w tym syfie. I nie cierpie odoru zaparzonego w piwie sledzia. Jeszcze jak dodasz uplawy, miesiaczki czy inne zagrzybiale zarazy to ja juz wole piwo i TV. Brrrrr!!!!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
toudi22222222222222 [2010-07-23 15:11]

Wiecej wysiłku
nie ma facetów impotentów są tylko leniwe kobiety trzeba dać coś z siebie. A nie rozbierz ją, obsłuż i ubierz i jeszcze oddaj wypłatę.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~beznadziejna [2010-07-02 14:01]

Proszę o pomoc
Nie wiem, jak pomóc mojemu mężowi.Problemy ze wzwodem zaczęły się u niego jakieś dwa lata temu, dziś jest już na etapie kompletnej rezygnacji ze współżycia. Sta się drażliwy, lękowy, nawet agresywny. Seksu nie uprawiamy prawie wcale..a o leczeniu nawet nie ma mowy, bo dla niego to "stan przejsciowy" spowodowany stresem. Co robić?? Jak go przekonać, że dalej tak się nie da???

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~maciej [2010-07-26 00:22]

ALKOHOL I STRES !! I NA BOKU PEŁNO DZIWEK
powoduje po latach impotencję, a te głupie żonki myślą że ich mężowie mają takiego stresa że odechciewa się im sexu!! sam to przerabiałem ale teraz mając wielką miłość przy sobie wszystko mi staje nawet jak nie chcę !! tak działa siła miłości , a w związku jak tego nie ma to co ma stawać i po co ???

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~none [2010-07-25 23:49]

przez depresję bądź nerwicę w ogóle nie współżyję
od 22 lat, co również wpędza mnie w depresję... błędne koło

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~WICHER [2010-07-23 16:09]

Może i.... ja tam wolę zdrową nową i po problemie wszystko dziala.Stara i oklepana to tak to stres.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kenio [2010-07-23 15:30]

Własna Graba
To prawda żona w depresji zabiła 100 % seksu, niestety odczuwam to już któryś rok z rzędu, więc pozostaje albo własna graba albo koleżanka w pracy.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Ewa-pedagog [2010-07-07 08:55]

Zdrowie psychiczne a zdrowie seksualne.
Ku poprawie zdrowia seksualnego - promocja radości życia. Kto co w seksuologii praktycznej. 1/Najlepiej jak lekarz seksuolog jest psychiatrą, bo najlepiej obejmuje problematykę psychiatryczna, psychologiczną(emocjonalną) oraz seksualną - jednocześnie jest spojrzenie ogólnomedyczne. 2/Psycholog obejmuje problemy emocjonalne, rodzinne. 3/Psychoseksuolog jak wyzej, plus seks. 4/Seksuolog-ginekolog-położnik to dobre dla pań, ale tych bez wiekszych nerwicowych problemów. 5/Zwykły ginekolog rzadko ma czas i ochotę dla spraw intymnych, choć sa wyjatki. 6/Urolodzy chętnie zajmują sie seksem, bo jest ich za dużo w niektórych miastach. Ale to chirurdzy. 7/Duchowni róznych wyznań czują sie kompetentni w sprawach doradzania w seksie, lepiej, jak ograniczają się do spraw duchowych - też ważnych w wspólżyciu ludzi. 8/Poziom poradni rodzinnych parafialnych jest zwykle żenujący, wyjątków nie znam, choć pewnie są. 9/Opieranie sie na róznych radach internetowych jest ryzykowne. 10/Porady gazetowe reprezentuja poziom nierówny, choć pisza zwykle fachowcy, (Starowicz, Depka) - edukacja ku poprawie zdrowia seksualnego to nader istotna kwestia, wcale niełatwa. Odgrywaja tutaj istotną rolę edukatorzy-pedagogowie (dr Długołęcka , Zięba, Kacperek ) i sporo młodszych koleżanek. -pedagożka Ewa.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Najczesciej czytane

Poniża mnie i traktuje jak przedmiot

Jestem z mężem od czterech lat, ogółem od siedmiu lat razem. Na początku było idealnie - zakochani w sobie. Z czasem się to zmieniło. W nasz związek zaczęła ingerować jego nienormalna rodzinka, byłam w ich oczach nikim - zwykłą, młodą idiotką, którą można było manipulować.

więcej

Wybaczyłam mu zdradę, ale nie umiem zaufać

Chcę opisać swoją historię, która wydarzyła się latem ubiegłego roku. Może ktoś przeczyta i odpisze, jak powinnam dalej postępować, aby na nowo nauczyć się wierzyć i ufać. Jesteśmy z mężem ponad 15 lat po ślubie. Mamy cudownych i bardzo mądrych dwóch synów. Mamy również niezapowiedzianą w...

więcej

Jestem od niego uzależniona

Moja historia jest dość banalna, ale sprawił, że rozsypałam się na kawałki. Mając złamane serce, postanowiłam się jak najszybciej pozbierać i weszłam na profil randkowy w nadziei, że uda mi się zmienić swoje życie. I udało się - poznałam go po dwóch miesiącach od pierwszego zalogowania w...

więcej

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska