W tajskim klubie go-go

Ewelina Kitlińska / 18.02.2009
wp.pl>
 AAA
Tajlandia to kraj znany z seksturystyki. Nie da się tego nie zauważyć w każdym większym mieście czy kurorcie, w którym jest tłoczno od turystów. Na ich potrzeby funkcjonują tysiące klubów nocnych, pubów, salonów masażu i klubów go-go. Te ostatnie dają niecodzienną porcję rozrywki grającej na najniższych pobudkach ludzkiego instynktu, wywołując skrajne emocje.
Początkowo, przejeżdżając przez Patpong w Bangkoku, dzielnicę seksualnych rozrywek, stwierdziłam, że po pierwsze, nie jestem zainteresowana przechadzką po tych ulicach, a po drugie - nie mam po co iść do klubu go-go, bo nie znajdę w takim przybytku niczego ciekawego dla siebie. Potem, słuchając opowieści, jak wygląda wieczór w takim miejscu i co można zobaczyć, zmieniłam zdanie. Niestety było już za późno, żeby nadrobić tę zaległość, bo wtedy już byłam poza Bangkokiem. Ale okazało się, że trafiając do Pattayi – nadmorskiego kurortu stworzonego niemal wyłącznie z ponad setki kilkunastopiętrowych, betonowych hoteli, mogłam się przekonać, że to nic straconego. Bangkok ma jeszcze choć tyle przyzwoitości, że seks wychodzi na ulice dopiero pod wieczór i w nocy. W Pattayi zaś jest na ulicach przez cały dzień.
Dzień za 20 euro

Niby przyjeżdża się tu nad morze. Ale to pozory, bo plaża jest wąska, obstawiona leżakami, a morze pełne śmieci. Za to kurort jest pełen ślicznych, niedużych i uśmiechniętych Tajek, gotowych spędzić cały dzień z każdym, kto zapłaci za to 20 euro. Jeśli dostępność kobiet, ich uległość, przymilny charakter i posłuszeństwo to rzadkie cechy poszukiwane przez mężczyzn, to z całą pewnością Pattayę mogliby nazwać rajem. Facet nie musi się tu wysilać, by zdobyć kobietę ani intelektem, siłą, humorem, wyglądem, błyskotliwością, ani nawet grubością portfela, mimo, że usługi dodatkowe nie są wliczone w całodzienną stawkę. Nie ma znaczenia także grubość delikwenta, czy wręcz przeciwnie – jego nadmierne przesuszenie, jak też zaawansowany wiek. Kto ma problemy ze swoimi funkcjami seksualnymi, ten łatwo się ich pozbędzie w dowolnej aptece – niemal każda ma jaskrawy neon, szyld, planszę czy choćby zwykły napis na szybie czy kartce, głoszący, że: „my mamy viagrę!”.

Te miłe dziewczyny, które niekiedy nie mają nawet 18 lat, spędzają ze swoimi klientami cały dzień – nacierają olejkiem na plaży ich blade cielska, chodzą z nimi do barów i klubów, a w nocy… no cóż, każdy się domyśla, co się wówczas dzieje. Dla wielu z tych młodziutkich kobiet ta praca to niezwykle dochodowe źródło utrzymania, czasem całych kilkunastoosobowych rodzin. Za dnia dziewczyny przyprowadzają swoich podtatusiałych, łysych, brzuchatych i nad wyraz, często obleśnie, uśmiechniętych facetów na kocyk do swojej rodziny odpoczywającej na plaży. Robią im masaż, nacierają olejkami, idą się kąpać, a w międzyczasie mogą porozmawiać z matką, ojcem, siostrą. I jest społecznie akceptowane. Jakby od wieków kobieta w Tajlandii była po to, żeby sprawiać białemu mężczyźnie przyjemność.

Polub kobieta.wp.pl na Facebooku

1 2 z 2 następna
oceń
tak 0 50%
nie 0 50%

Galerie


Opinie (8)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
~marco 2009-03-11 (02:14) 5 lat 7 miesięcy 11 dni 1 godzinę i 20 minut temu

uwaga na HIV
Korzystając z usług pięknych Tajek macie w pakiecie gwarantowany HIV. Szczególnie na Pattayi.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
0
~bbbbbb 2009-03-03 (21:57) 5 lat 7 miesięcy 18 dni 5 godzin i 37 minut temu

OBLEŚNE
za chwile zwymiotuję, to juz nie sa kobiety .....ja bym za takie cos nawet nie zaplacil 1zl , ochyctwo i dla faceta porazka ....

odpowiedz

0
0
~hmmm... 2009-02-28 (00:21) 5 lat 7 miesięcy 24 dni 3 godziny i 13 minut temu

;)
czasem dobrze jest się wyluzować i spełnić choć w małym stopniu swoje fantazje;P

odpowiedz

0
0
~Turista 2009-02-19 (13:10) 5 lat 8 miesięcy 2 dni 14 godzin i 24 minuty temu

Byłem tam
i spotkałem Jolę Rutowicz..

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
0
~B 2009-02-19 (17:04) 5 lat 8 miesięcy 2 dni 10 godzin i 30 minut temu

90% turystow do Tajlandii jedzie po seks
tak samo jak do Holandii.

odpowiedz

0
0
rysia 2009-02-18 (17:51) 5 lat 8 miesięcy 3 dni 9 godzin i 43 minuty temu

bezeceństwo
kto top słyszał chodzic do takich przybytków rozpusty, to jak pozbyc sie swojego człowieczeństwa.

odpowiedz

Bądź z nami na bieżąco