AAA
Opalona skóra ładnie się prezentuje i jest wabikiem na mężczyzn. Niestety, uzyskanie seksownej opalenizny jest ściśle powiązane z wystawianiem ciała na działanie promieni UV – zarówno podczas kąpieli słonecznych, jak i korzystania z
solarium.
Każdego roku wiele kobiet zapada na nowotwory skóry. Najczęściej są one skutkiem częstego i wielogodzinnego opalania. Pomimo, że media stale nawołują do zaprzestania korzystania z solariów oraz ograniczania ekspozycji na palącym słońcu, to w dalszym ciągu jest duże grono amatorek ciemnej opalenizny, które jak twierdzą „raka się nie boją”.
― W sezonie jesienno zimowym korzystam z solarium mniej więcej 1-2 razy w tygodniu, a gdy słońce mocniej przygrzeje wykorzystuje niemalże każdą, wolną chwilę, aby beztrosko się poopalać. Wiem, że opalanie przez okrągły rok jest ryzykowne, ale nie wyobrażam sobie, aby moja skóra była biała, jak kartka papieru. ― mówi Dagmara (19 lat).
Nadmiar promieni ultrafioletowych jest szkodliwy, jednak kobiety w dalszym ciągu nie zdają sobie sprawy z zagrożenia. „Mądry polak po szkodzie” – to stare powiedzenie nie zostało wymyślone bez przyczyny, wszak zaczynamy martwić się, kiedy jest już zbyt późno. ― Zdaje sobie sprawę, że ryzykuję, ale robie to świadomie. Mogę śmiało powiedzieć, że jest uzależniona od opalenizny. ― dodaje 19-letnia Dagmara…
Zastanówmy się, czy warto narażać się na raka skóry? Przecież istnieją inne sposoby na uzyskanie złocistej opalenizny, które są przede wszystkim bezpieczne i z pewnością tańsze, niż częste wizyty w solarium.