AAA
fot. Jupiterimages
Zimowa pora to okres, który nie sprzyja naszej skórze. Zmarznięte dłonie i stopy, pękające naczynka, a na dodatek białe płatki sypiące się… z głowy. Jednak zima w końcu mija, a
łupież zostaje. Jak się go pozbyć?
Łupież to nadmierne złuszczanie się naskórka skóry głowy, któremu nierzadko towarzyszy stan zapalny i wzmożony świąd skóry. Najczęściej rozwija się u osób borykających się z łojotokowym zapaleniem skóry. Wydziela się wtedy nadmierna ilość łoju z mieszków włosowych i pojawia się
łupież tłusty. Jest to nieestetycznie wyglądająca dolegliwość i poważny problem natury medycznej, ponieważ nieleczony
łupież w powiązaniu z łojotokiem może doprowadzić nawet do łysienia.
Łupież może się rozwinąć w przypadku nieprawidłowej pielęgnacji włosów. Coraz więcej szamponów i odżywek posiada w swoim składzie składniki uczulające i podrażniające. Do powstania łupieżu mogą się również przyczynić kosmetyki stylizacyjne.
Pierwszymi objawami łupieżu są suche, białe łuski, które opadają, najczęściej na kark i ramiona. W przypadku łupieżu tłustego łuski są o wiele grubsze, często tworzą „zbitą skorupę” na skórze głowy, a ich kolor nie zawsze jest biały, bywa żółtawy. Za taki stan rzeczy odpowiedzialne są m.in. grzyby, drożdżaki, które upodobały sobie ciepłe i wilgotne miejsce (np. łojotok), czyli skórę głowy i hormony, w szczególności androgeny.