AAA
fot. Jupiterimages
Wprawdzie łysienie jest problemem dotyczącym głównie mężczyzn, nie oznacza to jednak, że nie dotyka ono także kobiet. Istnieje szereg czynników powodujących osłabienie włosów i w konsekwencji ich wypadanie. Najważniejsza jest szybka reakcja.
Właściciel kliniki „Handsome Men”, Ryszard Gzela, podzielił się z nami swoją wiedzą na temat problemu łysienia u kobiet.
- Jakie są najczęstsze powody łysienia u pań?
- Choroby włosów, a zwłaszcza łysienie, to skomplikowany problem. Wypadanie włosów jest naturalną fazą ich rozwoju. Codziennie tracimy ich od 50 do 100. Łysieniem nazywamy nadmierne wypadanie przekraczające normę 100 włosów dziennie. Ta dolegliwość może przytrafić się zarówno mężczyznom, jak i kobietom. Najważniejsze to w porę zareagować i rozpocząć odpowiednią kurację. U kobiet bardzo często winne są zmiany hormonalne, na przykład po urodzeniu dziecka lub zaprzestaniu brania tabletek antykoncepcyjnych. Zazwyczaj jest to zjawisko tymczasowe. Utrata włosów może być również spowodowana dużym i długotrwałym stresem. Często dochodzi także do mechanicznego wypadania włosów z powodu zbyt mocnego ich związywania lub silnego szczotkowania.
- A co z cytostatykami? Czy chemioterapia zawsze wiąże się z utratą włosów?
- Chemioterapia wiąże się z różnymi skutkami ubocznymi, a tym najbardziej widocznym jest wypadanie włosów. Problem ten pojawia się podczas leczenia niektórymi cytostatykami. Nie zawsze włosy ulegają całkowitemu wypadnięciu, czasami zostają tylko przerzedzone, a utrata włosów – o tym należy pamiętać! - jest tymczasowa. Po zakończeniu leczenia włosy odrosną, często bardziej gęste, ciemniejsze. Może zmienić się też ich struktura, mogą być grubsze i kręcone.