AAA
Słońce używane z rozsądkiem przynosi wiele korzyści. Nie tylko uatrakcyjnia wygląd skóry, ale ma pozytywny wpływ na samopoczucie, aktywność fizyczną, pobudza wydzielanie wielu hormonów. Promieniowanie ultrafioletowe stanowi także cenne uzupełnienie terapii wielu schorzeń skóry. Powinno być jednak stosowane rozsądnie gdyż dawkowane bez ograniczeń może bardzo zaszkodzić naszej urodzie, ale i zdrowiu.
Oczywistym jest, że
słońce jest potrzebne do życia i zdrowego funkcjonowania, choć poza pożytecznym działaniem powoduje również wiele niekorzystnych skutków. Większość z nas korzysta z promieni słonecznych, mimo ostrzeżeń lekarzy i kosmetologów. Niezależnie od tego czy opalenizna jest uzyskiwana dzięki naturalnym promieniom słonecznym, czy w solarium, powinna być nabywana z rozsądkiem.
Opalanie to proces zachodzący w skórze, którego efektem jest melanogeneza, czyli powstawanie melaniny odpowiedzialnej za przyciemnianie się skóry. Podczas ekspozycji słonecznej zachodzi także synteza witaminy D3, spełniającej w naszym życiu wiele kluczowych funkcji, związanych z naszym zdrowiem
Warto wiedzieć, że rozróżniamy trzy rodzaje promieniowania – UVA, UVB, UVC. Długie promienie UVA, obecne w świetle słonecznym i solariach nie powodują odczynów rumieniowych w skórze, jednak znacznie wpływają na uszkodzenie włókien elastyny i kolagenu. UVB to krótsze promienie wychwytywane przez komórki naskórka. Przedawkowane wywołują zauważalne gołym okiem negatywne skutki - silny rumień i poparzenia. Część z nich wnikając do skóry właściwej uszkadza włókna elastyczne. Promienie te odpowiedzialne są za opalanie się skóry ale także za plamy barwnikowe. Promienie UVC prawie całkowicie pochłaniane są przez warstwę ozonową.