AAA
Zniewalająco biały uśmiech to marzenie niejednej z nas. Przebarwiania po kawie i herbacie, czy te, będące skutkiem palenia są naszą zmorą. Niewiele kobiet ma naturalnie śnieżnobiałe
zęby – większość musi popracować nad ich pięknem.
Wybielanie zębów nie jest niebezpieczne, jeśli przeprowadza się je prawidłowo. Niestety są osoby, które przesadzają i zabiegom wybielania poddają się z większą niż wskazana częstotliwością, lub np. produkty przeznaczone do domowego użytku stosują bez umiaru. W języku angielskim istnieje nawet termin nazywający ludzi uzależnionych od wybielania zębów: „bleachorexics”, czyli ang. bleach – wybielacz i gr. óreksis – pragnienie; apetyt. Wybielaczorektycy są opętani wizją wciąż bielszych kłów, siekaczy i trzonowców. Problem polega na tym, że niszczą sobie dziąsła i
zęby. Kończą nie z białymi perełkami, ale przeźroczysto-niebieskimi ułomkami, ponieważ nadtlenek wodoru lub nadtlenek mocznika (substancje czynne w preparatach wybielających) wyżera im szkliwo. Dziąsła zaczynają krwawić, robią się fioletowe, aż w końcu cofają się i uśmiechowi do doskonałości jest dalej niż kiedykolwiek wcześniej. Nie ma nic złego w chęci posiadania pięknego, białego uśmiechu. Jeśli jednak Twoje żeby nigdy nie były tak białe jak prześcieradła w reklamie proszku do prania, to już nigdy nie będą. Próba udowodnienia, że jest inaczej, może być dla Ciebie fatalna w skutkach.
A więc po kolei. Używając w domu specjalistycznych zestawów do wybielania zębów, musisz koniecznie ściśle trzymać się instrukcji. Najczęstszym skutkiem ubocznym przeprowadzanego na własną rękę zabiegu wybielania są podrażnienia i poparzenia dziąseł. Zwykle dzieje się tak w przypadku, gdy użyje się za dużo produktu do wybielania, lub gdy nakłada się go na tyle nieostrożnie, że dostaje się on na dziąsła. Często w opakowaniu z takim preparatem są specjalne nakładki, mające chronić przed wpadkami podczas aplikacji, ale są one w tzw. rozmiarze uniwersalnym, i tylko w przypadku niektórych osób spełnią swoje zadanie.
Po drugie – po wybielaniu wielu pacjentów skarży się na nadwrażliwość. Nie ważne, czy wybielanie odbywa się w domu, czy w gabinecie dentystycznym – zawsze istnieje ryzyko bolesności zębów. Po trzecie – istnieje cały szereg bezbolesnych efektów ubocznych wybielania. Po zabiegu zęby mogą sprawiać wrażenie niebieskawych. Zdarza się także, że są nierównomiernie wybielone – w pewnych miejscach jaśniejsze, w innych – ciemniejsze. Nie odczuwasz fizycznego bólu związanego z tymi objawami, ale świadomość, że zapłaciłaś ciężkie pieniądze za tak nieoczekiwany efekt do przyjemnych nie należy. Po czwarte – jeśli nadtlenek wodoru dostanie się do układu pokarmowego, może spowodować poparzenia przełyku i ścian żołądka, mdłości i wymioty. Takie coś zdarza się tylko podczas wybielania zębów na własną rękę, nigdy, gdy powierzamy nasze zęby opiece specjalisty.