Tej nocy lub nigdy...

Agnieszka Kozak / 14.03.2010
wp.pl>
 AAA
Życiorys Goutal nadaje się na książkę. Z Prowansji, gdzie otoczona była zapachami dochodzącymi z cukierni ojca, wyjechała w latach sześćdziesiątych, by zostać modelką w Anglii. Tam jednak spotkała kreatora zapachów z firmy Robertet z Grasse, który skutecznie wybił jej z głowy modelling. Jej pierwszymi perfumami były „Folavril”. Każdy następny zapach wiąże się ze wspomnieniami (jak "Ce Soir Ou Jamais") lub miłością. „Passion” powstało dla pierwszego męża, z którym łączyło ją burzliwe uczucie, a „Grand Amour” – trzynaście lat później dla kolejnego małżonka.
Pierwszy zapach jest duszny, zmysłowy, niespokojny; drugi inspirowany był cosobotnimi wypadami na targ, podczas których mąż – urodzony romantyk, wiolonczelista, Alain Meunier – kupował jej zawsze wielki bukiet białych lilii, które przez następny tydzień wypełniały dom zapachem. To ten aromat uwieczniła w dedykowanym mu zapachu. Perfumy stanowiły pamiętnik Goutal – pierwszy związek, pełen pasji, rozpadł się. Drugi był po prostu Wielką Miłością.
Zapach „Ce Soir Ou Jamais” wykrystalizował się, kiedy Goutal była już bardzo chora – zmarła po walce z rakiem w 1999 roku. Podobno jeszcze w szpitalu projektowała flakon, podobny do woreczka. Do tej pory jedyną osobą, która zna składniki tej niezwykłej mieszanki, prawdziwej obsesji perfumiarki, zna tylko jej córka Camille, która wraz z wierną asystentką Goutal prowadzi teraz po elitarny dom perfumeryjny „Annick Goutal”.

1 2 z 2
oceń
0
0
Podziel się



Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~fab [2010-03-21 12:05]

a ja nie wiem czy wierzyć w to czy nie...
a ja nie wiem czy wierzyć w to czy nie ale widziałem fajne rzeczy na stronie www.fabrykasztuki.net.pl

odpowiedz

Wirtualna Makijażystka

Zobacz w innych serwisach