Tej nocy lub nigdy...

Agnieszka Kozak / 14.03.2010
wp.pl>
 AAA
Tej nocy lub nigdy... fot. wp.pl
Trzynaście lat, sto czterdzieści naturalnych esencji i przeważające nuty tureckiej róży i hibiskusa, podobno również gruszki – tyle trzeba, by stworzyć jeden z najsłynniejszych zapachów świata.
I choć ich nazwa po przetłumaczeniu przypomina trochę tytuł filmu z Jamesem Bondem lub erotycznego odcinka Playboya (‘Ce Soir Ou Jamais” - „Tej nocy/tego wieczora lub nigdy”), to jednak pierwotnie ich twórczyni, Annick Goutal, chciała, by przywodziły na myśl zapach przykościelnego ogrodu, w którym spacerowała w dzieciństwie, wieczorami po nabożeństwie. Wspomniane perfumy są też jednym z najbardziej kwestionowanych majstersztyków w dziedzinie perfumerii – dla niektórych pachną jak połączenie cytrynowej pasty do podłóg i róży…
Jednak inni zachwyceni są upodobaniem Goutal do „ciężkich”, „prawdziwych” zapachów. Trudno jednak, by urodzona w Aix en Provence we Francji, w sercu pól lawendowych Annick lubiła coś innego. Od dzieciństwa w końcu otaczały ją klasyczne zapachy – jej ulubionym, aż do śmierci, pozostał różany. To on też jest bazą zapachu, który dojrzewał razem z projektantką, rozwijał się i leżakował przez trzynaście lat.

1 2 z 2 następna
oceń
0
0
Podziel się



Galerie

Opinie (1)

Ocena: 0 [0]
~fab [2010-03-21 12:05]

a ja nie wiem czy wierzyć w to czy nie...
a ja nie wiem czy wierzyć w to czy nie ale widziałem fajne rzeczy na stronie www.fabrykasztuki.net.pl

odpowiedz

Wirtualna Makijażystka
Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska