Ocena: 0 [0]
~ania
[2007-03-20 15:36]
a co byscie zrobily gdybyscie nie mialy pieniedzy na kupno takiej ilosci jedzienia, ktora zazwyczaj pochlaniacie a potem zwracacie? jakos trudno mi sobie wyobrazic, ze ludzie, ktorzy musza zebrac o pieniadze na jedzenie zeby nie umrzec z glodu, choruja na buluimie. dlatego uwazam, ze to choroba bogatych, bo biednym po prostu byloby szkoda tak marnotrawic pieniadze.
mysle, ze ograniczenie pieniedzy jest dobrym sposobem na poradzenie sobie z fizycznymi objawami choroby. zauwazylam to na sobie.nie mam bulimii, ale sie nadmiernie obzeram.i mieszam smaki.na przyklad moge zjesc na raz 7 kanapek, 3 talerze zupy i pollitrowe opakowanie lodow a potem ogorki kwaszone. oczywiscie jest mi potem niedobrze, boli mnie brzuch, nie moge sie ruszyc, ale nie umiem zwymiotowac, mimo ze nie raz probowalam, ale nie wyszlo. jak mieszkalam w domu z rodzicami to jedzenia mialam pod dostatkiem i prawie codziennie tak robilam. nie chcialam tak dluzej sie obzerac bo jestem strasznie gruba. zamieszkalam wiec w akademiku. jestem tutaj od poniedzialku do piatku. z domu biore tyle jedzenia ile powinno starczyc normalnemu czlowiekowi na 5 dni i w ogole nie dostaje pieniedzy. dzieki takiemu rozwiazaniu w tygodniu sie nie obzeram z prostego powodu- po prostu nie mam za co sobie kupic zarcia a krasc nie bede. jak w krotszym czasie zjadlam to co mialam na 5 dni to potem chodzilam glodna i teraz juz wiem, ze musze jedzenie rozkladac sobie rownomiernie.
nie jest to oczywiscie idealna metoda na bulimie i inne zaburzenia ale chociaz w taki sposob nie szkodzi sie swojemu zdrowiu fizycznemu. zawsze to lepiej byc chorym "tylko" psychicznie niz psychicznie i fizycznie:(
pozdrawiam i zycze powrotu do zdrowia
odpowiedz
pokaż 2 ukryte odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~AnnaWest84
[2007-03-21 08:18]
to prawda,w domu tez sie obzeralam i wymiotowalam,potrafilam nawet 5 razy dziennie,co mnie w koncu tak wykanczalo,ze postanowilam zmienic swoje zycie,wyprowadzilam sie na studia. od 3 lat mieszkam za granica,oszczedzam kazdy grosz,a na wszystko musze sama zarobic,wiec nawet nie mam czasu myslec o slodyczach.raz na 2-3tyg cos mnie napadnie,albo jak przyjade do domu to wraca.bo jak nie zjesc pysznosci,ktore przygotowala mama, jak zrezygnowac ze zjedzenia czegos,na co nie stac cie na codzien?a ze tego nie strawie i zwymiotuje,niestety. wiem,ze jestem chora,ale staram sie to ograniczyc do minimum.zycie uczy...
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~NN
[2011-12-10 15:17]
@ania ^ A ja nie mam się gdzie wyprowadzić :( od pn do pt jestem zajęta, ale za to w sb i n odbijam sobie na całego- nie mogę wyjść z lodówki i przestać jeść za każdym razem mówie sobie że to juz ostatni raz- ale to zawse wraca
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~mala
[2010-05-25 20:42]
taa
zeżarłabym te pączki na obrazku i je wyżygała
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~wystraszona...
[2007-02-20 19:45]
a ja mam ochote skonczyc z tym wszystkim
zaczelo sie calkiem niewinnie... chcialam schudnac do upragnionego rozmiaru 38, ograniczylam jedzenie, wykluczylam z jadlospisu slodycze, kaloryczne potrawy, wszystko szlo pieknie,az do jednego wieczoru...zostalam sama w domu i mialam ochote na cos slodkiego...niestety nie skonczylo sie na jednym cukierku,ale na wiekszej ilosci...zaraz potem pojawily sie wyrzuty sumienia i...no wlasnie...wymioty...napady jedzenie, potrafilam zjesc cztery parowki z zoltym serem, potem ciasto, slodycze, ogorki kiszone i popic to jogurtem waniliowym... po prostu nie zastanawiam sie nad tym co i ile jem, byle jesc...to juz trwa 4 lata...teraz jestem na studiach w Anglii...myslalam,ze jak wyjade to ten koszmar sie skonczy, mylilam sie...jest gorzej niz bylo, wczoraj przymierzalam sukienke w sklepie...to nie byl r.38 tylko 34, ktory wisial na mnie.... najgorsze jest to,ze ja wiem,ze zle robie i zle sie dzieje,ale nie umiem przestac....dlatego najlepszym rozwiazaniem byloby skonczyc ze soba...
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~anonim
[2010-03-29 22:41]
Ocena: 0 [0]
~zagubiona
[2010-01-05 20:20]
...wiele z was pisze że można wygrać z bulimią ale mi jakoś się to nie udało choruję od 5 lat od 3 próbóję z pomocą terapętów co prawda terapię jakiś czas temu przerwałam terapię przerwałam bo jest mi strasznie ciężko uwierzyć że moę to przezwyciężyć , kontynułuję ją od miesiąća ale nie ma u mnie jakieś motywacji pomocy
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~flame
[2009-05-04 20:59]
Bulimia...
Choruje od roku....zaczelo sie niewinnie...chcialam schudnąć, a nie jest to łatwe wtedy kiedy lubisz jeść. Zaczełam prowokować wymioty, na poczatku żadko...1 dziennie, potem czesciej. Dziś dziennie wymiotuje nawet po 8 razy. Myślałam, że łatwo z tym skończyć, ale nie. Próbowałam, ale nie umiem. Boje sie bo jestem słaba...koło oczu wychodzą mi krwiaki...czasem brak miesiączki...bezsensu. Odechciało mi sie życ...to głupota, nad która nie umiem zapanować...i najgorsze jest to, ze na nic szukac pomocy.. Ludzie którzy nie chorują, nie rozumieją tej choroby.....
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~surrender17
[2009-06-23 22:10]
witam...ja również mam bulimię od roku.Chciałam schudnać pomimo tego że kocham jeść.Zostałam pare razy przyłapana i zawsze sie kończyło na awanturze i zdaniu:To nie jedz tyle i nie rzygaj!Tylko że "normalni"tego nie zrozumią.Próbowałam z tym walczyć ale jestem słaba,upadam i nie potrafię się podnieść.Jedzenie stało się dla mnie czymś strasznym.Nierególarny okres,dodatkowe kilogramy-bo niech sobie nikt nie myśli że od tego można schudnąć,bole przełyku,zburzony metabolizm...i pytam się czy było warto.Ale kiedys postąpiłabym tak samo,ponieważ nieawidzę swojego ciała,nienawidze siebie.Jedyne co mi pozostało to mówic otwarcie o tym ze jestem chora,słaba,gruba,prowadząca do zniszczenia samej siebie....:'((,a choć moi znajomi i rodzina o tym wiedza to udają że tego nie widzą i częstują mnie słodyczami a w domu mam moc słodyczy i jedzenia pod reką.Tak wiec wszyscy patrzą jak się opycham i potem lecę do lazienki,wisząc nad sedesem z twarzą mokrą od łez
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Madzia
[2008-12-06 17:50]
Ja mam bulimię
To wcale nie jest fajne.. myślałam ze bardziej mam anoreksję bo nic nie jadłam ale hop i nagle pojawiła sie ona.. bulimia.. nigdy nawet przez myśl mi nie przeszło że mogłabym ją mieć :(
chcesz pogadać? to moje gg 11208185
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~nela
[2008-08-11 11:00]
dla aluśki
Nie wiesz co mówisz, nic Cię w życiu widocznie nie dotknęło z niczym złym się nigdy nie spotkałaś jesteś rozpuszczoną dziewuchą która nic nie wie o życiu o chorobach o problemach. Szkoda nawet tego ci pisać bo i tak nie będziesz nawet próbować zrozumieć.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Oliwia
[2007-04-17 20:16]
Choruję na bulimię :(
Mam 17 lat. Właśnie byłam w łazience, żeby zwrócić pochłoniętą kolację. Cały dzień się staram, liczę kalorię, a gdy przychodzi wieczór - nie mogę się opanować. Byłam na diecie i schudłam. Miałam tyle silnej woli... Teraz wstydze się swojego postępowania. Nie chcę tego robić! Każdego dnia mówię sobie, że to był ostati raz. Nigdy nie jest ostatni:( Te wyrzuty sumienia, te katorżnicze wymioty, brak wewnętrznej siły, niechęć do samej siebie. Nie lubię się takiej. Wcale się nie lubię. Chciałam się tylko wygadać. ZMIENIĘ SIĘ! MUSZĘ! Jakieś rady?
odpowiedz
pokaż 6 ukrytych odpowiedzi
pokaż 1 wcześniejszą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~paopoa
[2007-08-29 16:03]
ja tez chorowalam na bulimie ponad rok...mam 20 lat, ostatani raz wymiotowalam tydzien temu, zwrocilam slodycze ktore tak bardzo uwielbiam..waze 57kg przy wzroscie 180cm, jestem, modelka....im wiecej chudne tym wiecej chce schudnac, odchudzanie jest moja obsesja ktorej nie potrafie sie pozbyc...marze by wazyc 49kg.czy mi sie to uda?
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~dora
[2007-10-08 21:18]
dziewczyno, jak ja cie dokladnie rozumiem..jestem wysoka i szczupla-niektorzy twierdza ze az za bardzo,odkad udalo mi sie schudnac brak mi celu,wydaje mi sie za podazam do nikad dlatego wciaz sie objadam, rzygam i katuje dietami,chce byc jeszcze szczuplejsza!!jak mysmy dopuscily do tego zeby jedzenie rzadzilo naszym zyciem i stalo sie obsesjom??dziewczyny co my robimy!!jestesmy przegrane..
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~ana
[2008-06-10 18:33]
ja tez Was rozumiem... mogę sie. podpisa pod kaz dą z tych wypowiedzi:* ratunku!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~manda
[2009-11-16 11:58]
DZiewczyny ja też mam bulemie juz rok i codziennie sobie mowie ze juz nie bede tyle jesc w wymiotować ale coż to jest silniejsze u mnie w domu nikt o tym nie wie ze mam bulemie jakos nie umie o tym mowic sama chce sobie z tym poradzic sama w to weszłam i sama chce z tego wyjsc tylko jakos mi sie nie udaje
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~blimiczka od 10 lat
[2009-12-30 11:17]
kochane dziewczynki ja choruje 10 lat i wiem ze juz nie bedzie dobrze a wam moge doradzic zebyscie pierw uporzadkowaly swoje zycie prywatne....bulimia to podloze czegos...moze pomyslcie o milosci:)to pomaga naprawde trzymam kciuki za wsz
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~qlik
[2007-02-20 10:12]
to zbyt groźna choroba
Choruję na nią już kilka lat, jem, jem, a później zmuszam się do torsji i tak non stop
odpowiedz
pokaż 4 ukryte odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~A.
[2007-03-29 12:14]
Ta choroba to jest najgorsze co mi się mogło przytrafić w życiu.Nienawidzę przez to siebie, czuję obrzydzenie do siebie, często zaczynam mysleć już o tym,że skończę ze sobą , nie będzie już więcej problemu dla nikogo.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~
[2007-04-14 19:25]
Ocena: 0 [0]
~madga
[2007-08-11 13:25]
Mam 18 lat.Choruję na bulimię około 2 lata.Zaczęło sie to,gdy zobaczyłam film o dziewczynie chorej na bulimię i sama zaczęłam to robić.Walczę z tym każdego dnia,czasami jest lepiej ,a czasami gorzej.Wiem,ze nie mogę sie poddać.Nie mogę sie nad sobą użalać. Najgorzej było w czasie świąt,gdy na stole było mnóstwo jedzenia.Wtedy potrafiłam to robić nawet 5-6 razy dziennie.Pewnego dnia powiedziałam o tym mojemu chłopakowi,ale w ogóle nie rozmawia o tym ze mną,chociaż czasami tego potrzebuję.Dziewczyny strzeżcie się tego i po prostu zaakceptujcie swoje ciało,ponieważ liczy sie to,co jest w środku
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~picia
[2008-04-15 19:39]
choruje na bulimie okolo 10lat i nie mam pojecia jak z nia walczyc gdy mysle ze mi sie udaje wszystko zaczyna sie od nowa.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~alusia
[2007-02-20 12:18]
Wychodzi obżarstwo
To nie choroba, ci żałośni ludzie po prostu mają za słabą wolę żeby zapanować nad swoimi zachciankami, a potem robią z siebie ofiary, bo to "nie ich wina" i "są wielce pokrzywdzeni"
odpowiedz
pokaż 25 ukrytych odpowiedzi
pokaż 20 wcześniejszych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~fe
[2008-01-24 20:04]
chyba musisz być bardzo ale to bardzo zacofana żeby pisać takie rzeczy. Życzę ci żebyś zachorowała na bulimie
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~paula_lublin
[2008-02-04 17:32]
chyba nie masz pojęcia o czym mówisz, sama miałam bulimie więc najlepiej wiem jak to jest i stanowczo nei zgadzam sie z twoim zdaniem :/
ważyłam tyle ile trzeba i nie obżerałam się, wydawało mi sie, że mimo to jestem gruba i tak się zaczęłą choroba a na pewno nie użalałam się nad sobą.....jak masz pisać brednie to lepiej nic nie pisz
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~lileczka
[2009-03-03 21:28]
o Boże o czym ty dziewczyno w ogole mowisz myślisz ze te osoby chca byc chore one codziennie walcza same ze soba...sa zagubione we wlasnym ciele zastanow sie nad soba a potem jesli jestes idealna oceniaj innych
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Linka
[2009-04-02 16:01]
Alusia,każdy ma prawo do swojego zdania i do wyrażania go i Ty niestety również;(Tak się zastanawiam czy Ty cokolwiek wiesz na temat Bulimii,jej przyczyn i skutków.Czy wydaje Ci się że dziewczyny specjalnie to robią?Specjalnie psują sobie zęby,żołądek, ciągle żyją na krawędzi życia i śmierci,w ciągłym poczuciu winy i w świecie w którym ich mniemaniem są pod ludzmi,że nie mają prawa do życia.Poczytaj troszkę na ten temat.Jeśli nie masz tego problemu to bardzo się ciesze ale uważam że nie powinnaś oceniać czegoś o czym nie masz zielonego pojęcia.Ja sama walcze z bulimią i nikomu jej nie życzę.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~marc82
[2009-06-14 22:48]
Moja dziewczyna choruje na bulimie od 5 lat po 3 latach anoreksji- nawet nie wiesz jak mnie zabolała twoja ograniczona wypowiedź. Nie masz pojęcia o czym piszesz, z czym zmagają sie chore osoby i osoby bliskie które chcą pomóc. Chętnie bym się z tobą spotkał i opowiedział ci co nieco. Jestem ciekaw czy nadal byłabyś taka mądra. pozdrawiam blondynko
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Kasiek
[2008-02-02 20:04]
bulimia = anoreksja
Zawsze myslałam ze anoreksja mnie nie dotycz, ze nigdy na nia nie zachoruję...ale wszytko się zmieniło...byłam dzisiaj u lekarza i usłyszałam werdykt okropny "Cierpisz na anoreksje"!! Załamałam sie ...nie wiem jak z tym żyć...płacze i płacze...
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~dora
[2007-10-08 01:00]
po 5 latach walki
nauczylam sie kochac siebie za to jaka jestem osoba a nie za to ile waze, zawsze bylam szczupla a wymioty to wynik braku samoakceptacji i poczucia kontroli swojego zycia.bylo bardzo ciezko i czasem dalej jest ale pokonalam to i wierze ze i wam sie uda
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~nike222
[2007-02-20 10:13]
Bzdura
Bulimia to nie jest gwałtowna chęć odchudzania się tylko tzw "wilczy apetyt", i to się zgadza w artykule. Wymioty prowokuja tylko tacy bulimicy, którzy nie chcą utyć, ale ja widziałam bulimików kwadratowych, pochłaniających jedzenie bez ładu i składu. Proszę nie mylic z obzarstwem wogóle, bo tam wybiera sie to co sie je. Bulimik nie wybiera, pochłania w czasie napadu wszytsko co nadaje sie do jedzenia.
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~kaya
[2007-09-17 14:57]
chyba troche sie mylisz...ja zaczelam zwracac wszystko co zjadlam (lacznie z mentosami) wlasnie dlatego ze chcialam jak najszybciej schudnac...
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~ulka
[2007-08-29 15:50]
ludzie którzy na własnej skórze nie doświadczyli czym jest bulimia.. nigdy tego nie zrozumieja. Na te chorobe składaja sie rózne czynniki.. na poczatku jest to zwykle niezadowolenie ze swojej figury/ wagi.. i usiłowanie zrzucenia kilku kg. Potem problem zaczyna nabierac wiekszego znaczenia.. bo w gre wchodza aspekty psychiczne i to one głownie staja sie zródłem tego problemu.
a poczatki choroby nie dochodza do naszej swiadomosci..
ja sie spostrzegłam zapozno i tkwie w tym.. i tkwic bede..
dlatego dziewczyny wiecej wiary we własne siły.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~bulimiczka lat 27
[2007-02-20 11:55]
ja i bulimia
Bulimia to:
1. choroba emocji. objadajac sie daje upust wlasnym emocjom.Nie potrafie w inny sposob sobie z nimi dac rady. Przerastaja mnie.
2. Szukajac bezpieczenstwa uciekam w jedzenie. Czuje czesto niepokoj. Kiedy objadam sie zapominam o wszystkim.
3. Jedzenie traktuje jako kare albo nagrode.
4. Jest nastepstwem mojej anoreksji.
5. Polega na ciaglym porownywaniu sie z innymi.
6. Jest wynikiem braku milosci czesto samotnosci, w ktora to coraz bardziej mnie popycha.
7. Prowadzi do depresji
8. Jest wynikiem lęku, ktory toarzyszy mi przez cale zycie.
9. To manifestacja moich potrzeb, a szczegolnie potrzeby kochania i bycia kochana.
10. to choroba, ktora rujnuje mi zycie !!
odpowiedz
pokaż 5 ukrytych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~ania
[2007-02-20 12:43]
Ocena: 0 [0]
~ewelka
[2007-02-20 13:52]
Niech ktoś mi powie, czy ja jestem już chora czy mnie to nie dotyczy: Chodzi o to, że nie mam regularnych napadów żeby wymiotować, tylko tak raz na jakis czas kiedy mam zły humor lub jest mi smutno! Mogę przez miesiąc nic nie zwracać a potem codziennie i tak na okrągło. Wyjadam wszystko co jest potem wyrzuty sumienia i wymioty. Zaczęło sie to jakieś 4/5 lat temu i tak do tej pory a mam 23 lata. Prosze niech mi ktos odpowie!!!!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Bul 39
[2007-02-20 13:58]
Jesteś taka młodziutka i wiesz wszystko o bulimii.Ja mam 39 lat cierpiałam na bulimię chyba od zawsze .Kilkanaście lat temu nikt nie znał nawet nazwy tej choroby.Nikt się do tego nie przyznawał.
Straciłam już wiarę,że mogę z tego wyjść. Parę miesięcy temu przeczytałam książki pt."Toksyczni ludzie" i "Wspaniali ludzie" tam jest napisane jak można zaakceptować samą siebie
i być wspaniałym dla innych.Myślę ,że nie od razu z godziny na godzinę ale gdy pokochasz własne ciało takim jakie jest uda Ci się pokonać bulimię. Zaczęcam również do odwiedzenia psychologa. Bulimia to choroba umysłu.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~kaja
[2007-02-21 22:08]
Ewelka -mam to samo i też się zastanawiam czy to już bulimia. Takie napady mam gdy jest mi źle, gdy mam kłopoty w pracy lub z emocjami. Mam 32 lata, zaczęło się jakieś 2 lata temu ale nie trwa to cały czas, są długie przerwy. Aktualnie mam takie ataki (od 5 miesięcy). Jestem zła na siebie że w tka stara a dałam się w to "wpędzić"
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~jedna z Was
[2007-07-11 16:43]
ja też się z tym zgadzam w 100% tylko że ja jeszcze dodałabym od siebie to że jeszcze ciągle łudzę się że jestm silna i mnie to nie dotyczy. Ale chyba jednak dotyczy. Rok temu przy wzroście 168cm ważyłam 44kg. Anoreksja?? Chyba tak, prawie nic nie jadałam. Ale moje życie się nie zmieniło, nie stało się od razu cudowne i piękne, nie spotkałam miłości życia, więc zaczęłam się obżerać. Teraz waże 55kg i jest na prawdę okey ale mam napady obżarstwa, nie wymiotuję potem bo nie potrafię się do tego zmusić ale wypijam kilka herbat przeczyszczających. Potem potrafię przez kilka dni być na restrykcyjnej diecie dopóki nie osiągnę wymarzonej wagi. jak już mam efekt to szkoda mi go zaprzepaścić i nie jem. Bulimia??? Obawiam, że tak. Nie robię tego dla siebie, ale chyba dla uzyskania ogólnej akceptacji. To źle, bo inni zaczną nas zauważać, lubić i kochać gdy my same siebie pokochamy i będziemy otwarte dla innych. Takie piękne i łatwe słowa a taka trudna ich realizacja. Już nie wiem co robić. Od jutra znowu czeka mnie ścisła dieta. Dodam, że jestem studentką medycyny i jest mi wstyd przez to co robię. Niestety rodziny w takich sytuacjach nie potrafią pomóc:(((( Zrozumcie że krzykiem i cynizmem nie pomożecie chorym dziewczynom, dołujecie je jeszcze bardziej. Mówię to z autopsji. Pozdrawiam wszystkie dziewczyny mające takie problemy
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~wroclaw
[2007-03-29 16:34]
Teraz płacę za bulimię
Chorowalam na B. przez okolo 10 lat,pisze okolo, bo sama juz nie pamietam-tak dawno temu sie zaczęło.I mialam przerwy,czasem nawet po 3 m-ce,ale zawsze wracalo.Chorowalam bardzo intensywnie,czasem calymi tygodniami po kilka razy dziennie,potem fazy niejedzenia.Owszem-chudlam, ale teraz za to place:
1) zęby i dziąsła -straszne spustoszenia,niektore nawet nie do naprawienia [zeby staly sie tak slabe,ze sie zaczely kruszyc-jednego nie mam wcale]
2) bóle przełyku, żołądka [teraz zwijam się z bólu godzinami CODZIENNIE]
3) bóle jelit [napadowe i bardzo ostre]
4) problemy z nerkami i także potworne bóle [przepłakane godziny za mną i nieprzespane noce]
5) depresja [musialam leczyc sie farmakologicznie, co zreszta tez nie na długo mi pomogło...] oczywiście z myślami samobójczymi
6) napięcie, które musiałam jakoś odreagować - samookaleczanie
7) ogólne pogorszenie zdrowia.
Obecnie nie wymiotuję w zasadzie od miesięcy i nie sądzę, zebym wróciła do tego na dobre [choć w ciągu tych m-cy miałam kilka incydentów]. Przestraszyłam się konsekwencji [które i tak już mnie dopadły] i postanowiłam chudnąć bardziej normalnie. I spotkałam miłość [co jest POMOCNICZE, bo nie można tego traktować jako gwarancję zdrowia - trzeba to przepracować i rozwiązać w sobie, uważam...]. No i co? Bez B. mi lepiej, naprawdę. Jeśli ktokolwiek przeczyta to wypracowanie moje, to życzę powodzenia w Waszym dochodzeniu do zdrowia. I najważniejsze to dbać o swoje zdrowie psychiczne i emocjonalne - o to się zatroszczyć w pierwszej kolejności. Wejrzeć w siebie - a nuż się znajdą jakieś PRZYCZYNY [u mnie to np było dojście do faktu wykorzystywania seksualnego w dzieciństwie]. To tyle, pozdrawiam!!!
odpowiedz
pokaż 5 ukrytych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~Nika
[2007-05-17 19:13]
Gratuluję ! Mnie tez sie udało po prawie 7 latach!Powoli staje sie sobą ;) Odzywiam sie racjonalnie i wszystko nabiera kolorów . Wiem , ze trzeba czasu .. Ja przeszłam długa drogę zanim zrozumiałam , że warto jest zyc Tu i Teraz i poddać sie biegowi zdarzeń . to własnie taki " luźny" los prowadzi nas na najlepszą ścieżkę .. życia i spokoju wewnętrznego ..Z perspektywy czasu moge śmialo stwierdzic ,,ze tak choroba pomogła mi uwolnic sie od " zaetykietowania " mnie przez rodziców , znjomych itp.. pokazała , ze skarb kryje sie wewnątrz nas .. ;) życze powodzenia wszystkim !
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~nanet
[2007-05-20 22:05]
a mi niestety nie udało się wygrać z bulimią. jestem chora od ponad 10 lat i pomimo wielu starań ciągle to wraca. Moja rodzina o nieczym nie ma pojęcia bo od kiedy zaczęłam studiować rzadko bywałam w dobu, a jak bywałam to miałam swoje sposoby aby ukryć chorobę, wymioty...zebrałam się w sobie poprosiłam nawet o pomoc, ale chyba niewłaścią osobę bo zarzucono mi tylko chęć zwrócenia w ten sosób jego uwagi...tak skutecznie potrafiłam to ukrywać że, nawet mężczyzna, z którym mieszkałam mi nie uwieżył. Właśnie pojawił się kolejny problem samotności i kolejna depresja....Teraz mieszkam sama i samotnie borykam się z tym problemem. Wiem już, że sama sobie z tym nie poradzę, zaczynam siebie nienawidzieć za to co robię, a naprawdę zdaję sobie z powagi sytuacji. Czy jest ktoś kto mógłby mi w tym pomóc??? Proszę!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Ania
[2007-06-09 10:58]
A gdzie mieszkasz Nanet???Ja mieszkam w Będzinie???Może moglabym sluzyc pomoca???Tez jestem chora nq bulimie.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~simona
[2007-06-13 16:58]
szczeze mowiac nie wiem jak pomoc osobie chorej na bulimie skoro ona lubi to robic bo taka jest prawda.Pomyslcie co sie dzieje w waszym org.z waszym zyciem. Odlaczacie sie od swiata, wmawiacie sobie" ja nie dam rady Odpowiedzcie sobie szcerze co tak naprawde chcecie godnie zyc czy nadal ukrywac sie w swoim marnym swiecie.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Nanet
[2007-06-15 23:04]
Witaj Aniu
Mieszkam w Iławie, to bardzo małe, trochę zaściankowe miasteczko, gdzie nawet nie ma specjalisty do którego mogłabym się zwrócić ze swoim problemem. Nie wiem Aniu jak możesz mi pomóc, ale jeśli masz jakiś pomysł to bardzo proszę. Jak mogę się z Tobą skontaktować???
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~dora24
[2007-04-15 13:16]
5 lat walki.WYGRANA!!!
wierzę że kazdej moze sie udac.przez rok próbowałam,wytrzymywałam 1 dzien czasem 3.ale sie nie poddałam.potem był miesiąc ale i tak powracałam.wyszłam za mąż,przeszkadzało mi to.teraz jestem ,,czysta"4mies.i wiem ze nie wróce do tego.chociaz czasem jest mi trudno.załuje ze tak dłougo to trwało.ale duzo mnie to nałuczyło.jezeli nie daajecie rady same to nie bójcie sie prosic o pomoc.kiedys sie musi udac.
ps.troszke przytyłam ale co z tego teraz to akceptuje.pozdrawiam
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~ninka
[2007-03-18 11:30]
Bulimiczka
Ten tekst i to zdjęcie w żadnej mierze nie odzwierciedla tego tematu. Bulimie mam od 5 lat teraz mam może mniej napadów ale nadal jest. Wciąż chudnę i tyję i tak cały czas. Moim zdaniem bulimia będzie ze mną prze cały czas bo nie da się z nij wyleczyć.
odpowiedz
pokaż 5 ukrytych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~paulina
[2007-03-20 19:22]
ja tez mam =[ juz 3 lata z przerwami udawało mnie siępowstrzymac i nie ejst obsesyjnie ale jak dopadł mnei stres to koniec...nie wymiotuje 2 dni
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~mm
[2007-03-26 15:39]
mam do was pytanie..czy po tych 3 latach zauwazylyscie jakies zmiany w organizmie wewn albo zewnatrz??np wypadanie wlosow ,chore zeby,ja od chyba jakos roku wymiotuje z przerwami i jak narazie nie zauwazylam u siebie jakis krzywd...wyczytalam jescze ze po dluzszych wymiotach mozna nabawic sie problemow z jeklitami itd.mozliwe ze juz sie cos w srodku dzieje choc ja tego nie wiem...;/ ale sprobuje juz nie wymiotowac,potrafie nie wymiotowywac jak sie nie najem...wsumie chyba,nie moge uwierzyc ze sie "bawie" wto juz rok...moja rodzina chyba nic nie zauwazyla..ale najgorsze jest to ze ja nie chudne...dodam nawet ze przytylam...odp
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Karo
[2007-03-29 22:01]
ja choruje na bulimie 10 miesiecy, i wylodowałam juz 2 razy w szpitalu, raz z odwodnienia i drugi gdy zraniłam sobie przełyk szczoteczka do zebów, nadal choruje teraz tylko wymiotuje przy pomocy palców:(
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~mycha
[2007-04-14 19:20]
Dziewczyny bylam bulimiczka przez 10 lat raz wiecej rza mniej , led=czenie u dentysty okolo 1500 zl lamliwe paznokcie i slabe wlosy , wyszlam z tego dla moich dzieci i choc waze okolo 59 kilo 160 cm to itak jestem na diecie ale na takiej aby nie miec wyrzotow sumienia i nie wymiotywac , radze wam lepiej miec silna wole niz wymiotywac , powodzenia
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~L.O.V.E
[2007-05-09 22:19]
anoreksja to czyściec, bulimia to piekło.
kiedyś dużo czytałam o buli.
i nic nie odzwierciedla tej choroby.
dopiero kiedy zachorowałam (a to dopiero początki ed i boję się przyszłości strasznie)
zrozumiałam.
albo zaczynam rozumieć.
i paraliżuje mnie strach.
chcę wygrać z tym, póki nie jest za późno.
ale tak strasznie podoba mi się pro ana, wszystkie thinspiracje.
po co ja to robie?!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~leniuszek
[2007-03-29 14:44]
miłość
Chorowałam przez kilka lat..wyleczyła mnie miłosc..Po prostu zakochłam sie ..spedzalismy ze soba duzo czasu..choroba zaczeła odchodzic..Zapomniałam o niej ..mam wrazenie że "oduczyłam" sie bulimii..Jest mi z tym dobrze..tylko problemy z zębami zostały ale od czego sa dentytsci;-) trzymajcie sie
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Głodna
[2007-02-20 11:20]
Co to za choroba?
Też jestem chyba na coś chora.Ale u mnie to straszne obżarstwo bez wydalania!Mogę bardzo dużo jeść,aż do bólu.Odpocznę godz.i znów czuję głód.I tak w kółko.Bardzo utyłam a i tak nie mogę się powstrzymać.Ciągle żrę i żrę.Pomocy!
odpowiedz
pokaż 4 ukryte odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~nmi
[2007-03-26 16:33]
To mogą być wahania cukru, zgłoś się do diabetologa, aby przerwać to błędne koło.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~ania
[2007-03-26 17:26]
ja mam dokladnie tak samo, ale cukier mam w porzdku, bo mierzylam...
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~i.
[2007-03-26 23:00]
Hej! To co teraz przeżywasz też jest zaburzeniem odrzywiania (ED) Nazywa sięto kompulsywne objadnie się.. też przez to przechodziłam zresztą u mnie było tak: ANOREKSJA-KOMPULSY-BULIMIA straj się jesc regularnie i dokladnie planowac co zjesz w w dany dzien i nie jedz ani gumy do zucia więcej ;* pozdrawiam..;)
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~byłabulimiczka
[2007-03-30 08:34]
Nie poradzisz z tym sobie sama. Musisz zgłosić się do lekarza. Oby nie było za późno. . . .
U mnie też się tak zaczynało. Potem była bulimia, sex i narkotyki. Zniszczyłam sobieży cie. 3 lata wycięte z życiorysu
odpowiedz