Nasze hity
A.P.: Miałam propozycję. Ale nie mam warsztatu.
A "Taniec z gwiazdami?"
A.P.: Też mi proponowano. Prawie co roku. Ale nie mogłam się zgodzić z przyczyn technicznych.
Brak warsztatu?
A.P.: W tym przypadku głównie brak czasu. Dwa lata nie mieszkałam w Polsce, nigdy nie mieszkałam w Warszawie, a jak przyjeżdżam, to do pracy. A temu programowi trzeba się poświęcić. Nawet, gdybym miała wystąpić tylko w trzech odcinkach.
Nie żartuj! Nawet Otylia Jędrzejczak doszła chyba do 8-go!
A.P.: Ale Otylkę, jak powiedział Zbigniew Wodecki, kocha cały naród.
Uważasz, że "Taniec z gwiazdami" to ranking popularności?
A.P.: Też. Również wymyślanie romansów.
Jak oni się kochają, to wygrywają?
A.P.: Bywało tak. Ludzie to lubią.
A dlaczego nie lubią Nataszy Urbańskiej?
A.P.: Bo piękna i zdolna.
Dobre. Bo polskie. Ale wracając do Ciebie… Jesteś aktorką…
A.P.: Zaraz aktorką! Krystyna Janda jest aktorką.
A Katarzyna Cichopek? Edyta Herbuś? O.K. Janda.
A.P.: Miałam raz okazję u niej pracować. Mała rólka, a wielka lekcja aktorstwa. Zagrała siebie. Z takim dystansem, taką autoironią… Mistrzostwo świata!

bez cenzury



















