Nie lubię jak jest za wygodnie

Zofia Fabjanowska-Micyk / 30.12.2009
SUKCES>
 AAA
S: A teraz już rozmawiacie ze sobą o życiu?
AL: Teraz nasze dyżurne tematy to: jak było w przedszkolu, kiedy następne szczepienie Poli, czy smakował jej obiad, czy nie. Posiadanie dziecka bardzo sprowadza na ziemię. Na motylki w brzuchu, które były na początku, brak nam energii i czasu. Staliśmy się bardziej rodzicami Poli niż płomiennymi kochankami. Trochę się zaniedbaliśmy jako partnerzy i musimy siebie poszukać. Dlatego ostatnio po raz pierwszy od dawna zrobiliśmy coś tylko dla siebie. Poszliśmy do biura podróży i wykupiliśmy wyjazd. We dwoje. Będziemy wreszcie spać w jednym łóżku, bez dziecka, które przychodzi i wciska się między nas o czwartej nad ranem. Będziemy tylko ze sobą. Takie koło ratunkowe. Choć oczywiście natychmiast po wyjściu z biura okupiłam tę decyzję poczuciem winy.
S: Promując swoją nową płytę, mówiłaś, że w założeniu miała to być „opowieść o związkach”. Skąd wzięła się potrzeba poruszania tego tematu?

AL: Odkryłam, że nawet jeśli jest się z kimś bardzo długo, nie chroni to przed rozbiciem wewnętrznym. Pragnieniami, marzeniami, tęsknotą za miłością superior. Wcześniej czy później myślimy sobie: o Boże, ale byłoby fajnie znowu się zakochać. Jak każdy, mam momenty zwątpienia. Momenty, kiedy ktoś ci się bardzo podoba. Ja się do tego przyznaję. Kwestią jest to, co z tym zrobisz. Można zmienić partnera co kilka lat, żeby poczuć znowu te feromony, tę adrenalinę. Trochę mi jej brakuje, nie będę ukrywać. Dlatego nagrałam płytę i na tej płycie sobie gdzieś odpłynęłam, pofantazjowałam: co by było, gdyby. Poczułam adrenalinę i nie musiałam przy okazji rozstawać się z Johnem. I rujnować wszystkim naokoło życia.

S: Kiedy dokładnie pojawił się pomysł na „Hard Land of Wonder”?

AL: Dwa lata temu. Zaczęło się całkiem niewinnie. Producent naszych płyt Chris Eckman przyłapał mnie, jak stukam sobie nieśmiało w klawisze fortepianu. Spojrzał na moje ręce i powiedział: „Słuchaj, ty masz dłonie pianistki. To twój instrument, spróbuj”. Do tej pory grałam tylko na gitarze akustycznej. Wcześniej jako dziecko chodziłam na lekcje skrzypiec, ale tak naprawdę zawsze marzyłam o pianinie. Tylko że rodziców nie było na nie stać. Poza tym mieszkaliśmy w dwóch pokojach z kuchnią, w 42 metrach we czwórkę, z rodzicami i bratem plus chomiki, papugi i takie tam. Nie było miejsca. Wiele lat później z czystego sentymentu kupiłam stare niemieckie pianino za pierwsze zarobione pieniądze, jeszcze za czasów Varius Manx. Ono nadal stoi w Piotrkowie, ale nikt na nim nie grał. Dopiero zakup prostej elektronicznej klawiatury rok temu za namową Chrisa zadecydował o tym, że w końcu sen z dzieciństwa się spełnił. Obcowanie z nowym instrumentem, odkrywanie go – to wszystko otworzyło mi głowę i zainspirowało.

S: Dlaczego zostałaś jej producentką?

AL: Z początku producentem miał być kto inny. Jeden z moich muzycznych idoli. Uważałam, że to będzie strzał w dziesiątkę, współpraca mojego życia. Tymczasem kompletnie się rozminęliśmy. Paradoksalnie, to doświadczenie pomogło mi podjąć decyzję, że będę produkować ten album sama. Bałam się strasznie. Leciałam samolotem do Londynu i byłam mokra od potu. Miałam spotkać się z sesyjnymi muzykami. Ludźmi, których podziwiałam. I oto oni zgodzili się ze mną współpracować! Jak ja im teraz mam mówić, co mają robić?

1 2 3 4 5 z 5 następna
oceń
0
1
Podziel się



Polecamy w innych serwisach

Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~amika [2010-02-11 04:26]

powodzenia Anita
trzymamy kciuki za ciebie, moze sie uda cos zdzialac na wyspach, ale zagraj tez po polsku

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~f-nka [2010-02-06 22:05]

Lipnicka jest zdolna
powinna napisać i zaśpiewać coś po polsku.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ajn [2010-02-06 18:20]

mąj twórczych
co ona teraz w młynie pracuje?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ewelina [2010-02-01 21:10]

gratuluję i trzymam kciuki
płyta jest cudna, gratuluję i życzę samych sukcesów.....

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Barbara [2009-12-30 15:43]

nie pokazuj z tym starym dziadem kobieto
kariery nie zrobilas,zrobil ci?dziecko i cicho

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Ricky [2009-12-30 15:16]

Cień samca
Ten Gach na zdjęciu u jej boku ledwie się trzyma na nogach.Ona go wykończy jeszcze przed wyjazdem do Londynu.

odpowiedz

Zobacz w innych serwisach

miejsce #8