Nasze hity
Jedni chcą odpoczywać bardzo aktywnie, inni wolą poleżeć pod parasolem. Mam takie chwile, kiedy chcę poleżeć na leżaku i zupełnie nic nie robić. Ale trwa to najwyżej jeden dzień.
Wróćmy do ambitnych podróży. Zamierza Pani teraz podróżować samotnie albo zaledwie we dwójkę. Dlaczego?
Ponieważ znam lęk samotności i walczę z nim. Chcę likwidować swoje obawy i pokonywać siebie. Pokonuję też lęk wysokości, uważam, że każdy go ma.
A może chce Pani „podumać” o życiu?
Zdarza mi się. Zastanawiam się, jak duże możliwości drzemią w ludziach. Choć to trochę trywialne, w górach szczególnie docenia się życie, jego kruchość i każdą minutę, którą nam przynosi.
Skoro jesteśmy przy kruchości. Ekolodzy, wróżbici, niektórzy astronomowie przepowiadają rychły koniec świata. Boi się Pani 2012 roku?
Coś w tym jest. Nie wiem jednak, co będzie dalej. Jestem pewna, że w zbyt dużym stopniu ingerujemy w ekosystem. Wgryzamy się kopaniami w miejsca złota, diamentów, ropy, doszczętnie eksploatując planetę. Niestety, nasza planeta jest przeludniona i choć to smutne, Matka Ziemia może nas eliminować w naturalny dla siebie sposób. W pewnym stopniu każdy z nas może coś jeszcze z tym zrobić, zanim nastąpi biblijny Armagedon.. Zamierzam mówić o tym głośno. Jest tak wiele do nadrobienia, że mogłabym o tym mówić i mówić... aż do emerytury...
Rozmawiał Tomasz Piekarski

bez cenzury

















