Prokop w stanie zakochania

Elżbieta Pawełek, mo / 10.12.2008
SUKCES>
 AAA
Miałeś kompleksy dużego chłopca, z którym dziewczynki nie chciały się bawić?
(fot. Robert Wolański)
Miałem zawsze poczucie pewnej odrębności, ale nie nazwałbym tego kompleksami. Dziewczyny przez większość mojego życia raczej bały się tego wzrostu, jednak było też w tym coś magicznie fascynującego, być może sądziły, że wszędzie jestem proporcjonalnie taki duży. Tak jak Jane dała się uwieść King Kongowi, tak i mnie w końcu udało się kogoś usidlić. Problem był wtedy, kiedy musiałem kupić spodnie lub koszulę, bo nic na mnie nie pasowało. Jednak ze wzrostu szybko się nauczyłem robić atut. Nigdy nie musiałem się jakoś wybitnie starać, żeby zwrócono na mnie uwagę.

Przeczytałam, że masz naturę samotnika. Na ekranie jest wesoły Prokop, otwarty w kontaktach z ludźmi, a w domu Prokop smutny, zamknięty w swoim świecie.

To nie tak. Po pierwsze, mój zawód oznacza bardzo dużą intensywność kontaktów z ludźmi, więc mam naturalną potrzebę odreagowania, pobycia ze sobą, złapania oddechu i dystansu. Inaczej szybko bym się spalił. Po drugie, nienawidzę presji bycia fajnym na zawołanie, kiedy akurat nie mam na to ochoty. Alergicznie reaguję na hasło: „Ej, weź powiedz coś śmiesznego”. Może dlatego większość zawodowych komików prywatnie cierpi na depresje. Teraz ich rozumiem. (śmiech) Chociaż trudno o większą frajdę niż moment, kiedy na kamerze zapala się czerwona lampka oznaczająca, że jesteśmy na antenie. Czuję się wtedy trochę tak, jakbym zakładał kostium Batmana.

Powiedziałeś, że tak bardzo się stresujesz, kiedy rusza nowy program, że później chcesz przez chwilę pobyć trochę „warzywkiem”.

Przez stres rozumiem tutaj ogrom pracy, jaki trzeba włożyć w „odpalenie” każdego nowego programu, zwłaszcza tak wielkiego widowiska, jak na przykład „Mam talent”. Sztaby ludzi pracują przez wiele tygodni, często po kilkanaście godzin na dobę, żeby wszystko dobrze wyszło. To jest potworny wysiłek, a na ekranie nie ma miejsca na okazywanie zmęczenia. Ci, którzy nie wytrzymują tempa, szybko wypadają z obiegu. Nie chcę robić z siebie męczennika, ale jeśli komuś się wydaje, że show-biznes jest robotą lekką, łatwą i przyjemną, to jest w dużym błędzie.

1 2 3 4 5 6 z 6 następna
oceń
0
0
Podziel się



Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~Zapracowana [2009-01-08 14:01]

wow
mile zaskoczyła mnie elokwencja, sposób patrznia na swiat i podejściem do życia pana Marcina, na antenie sprawia raczej wrażenie osoby, która płynie lekko przez życie, bez głębszego zastanawiania się nad kierunkiem tego nurtu :-) i o zgrozo nie ma w sobie nic z narcyzmu Wojewódzkiego :) BRAWO!!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~.... [2009-01-13 17:49]

a kiedy ślub?
Wg mnie jakoś bez entuzjazmu mówi o dziecku i o swojej kobiecie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
muszka [2009-01-13 14:30]

i wszystkim takiego stanu
życzę, nie ma nic piękniejszego :)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
mizia [2009-01-08 23:04]

a czym on się
zajmuje, że jest taki nadziany?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Pola [2008-12-31 12:42]

Bardzo sympatyczny czlowiek!
Oby wiecej bylo takich dowcipnych redaktorow. Podoba mi sie rowniez zdrowe podejscie do zycia. Wszystkiego najlepszego Waszej trojeczce:),panie Marcinie!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~lusjola [2008-12-16 23:32]

Marcin
Tak jego wypowiedz sama mowi o nim.Tak bardzo lubie ogladac go na wizji z Dorotka ze ciezko mi wyjsc z domu przed g.11 i to jest moj najgorszy problem ,ech coz powiedziec woecej.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Mila [2008-12-12 15:00]

Prokop
Dawniej jak zaczynał pracę w tv nie podobał mi się,ale w miarę upływu lat się rozkręcił i teraz w DDTVN razem z Dorotą Wellman stanowią fajną parę z humorem ,na luzie prowadzącą program.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~laam [2008-12-10 16:50]

super gosciu
ten facet jest niesamowity.Najwieksze zjawisko w polskich mediach w ostatnich kilkunastu latach

odpowiedz

Zobacz w innych serwisach

miejsce #20
Iwona Węgrowska Piosenkarka