Nasze hity
A z Dorotą Wellman to jest przyjaźń tylko na ekranie?
Nie spędzamy razem wiele czasu poza anteną, bo każde z nas ma swoje zajęcia, ale mogę śmiało powiedzieć, że Dorota jest dla mnie taką przyszywaną starszą siostrą. Wbrew pozorom, obydwoje mamy dość pogmatwane, niełatwe charaktery, więc fakt, że pracujemy ze sobą intensywnie od ponad czterech lat i ciągle nie mamy siebie dosyć, jest jakimś fenomenem.
Czy twoja narzeczona Marysia Prażuch nie jest o te bliskie relacje zazdrosna?
Nie, w żadnym razie, bo ja takich podstaw do zazdrości nie daję. Myślę, że z Marysią tworzymy zdrowy związek, nie mamy sekretów poukrywanych gdzieś w szafach.
Ucieszyłeś się, kiedy powiedziała, że będziecie mieli dziecko?
Na początku byłem tym troszeczkę wstrząśnięty. Ale dość szybko doszedłem do takiej zgody ze sobą: OK, nawet jeśli tego nie planowałem, to może ktoś na górze tak chciał i to ma większy sens. Jak się okazuje, ma to gigantyczny sens, bo dzisiaj zupełnie nie potrafię sobie wyobrazić życia bez mojego dziecka. Uważam, że żadne pieniądze świata, żadne luksusy ani kobiety nie są w stanie dać nawet połowy tego szczęścia.
Uważasz się za dobrego ojca?
Staram się zachować zdrowy balans pomiędzy pracą i domem, zakochaniem i wymaganiami wobec dziecka, partnerską relacją i stawianiem pewnych granic. Czas zweryfikuje odpowiedź na twoje pytanie. Jeśli za kilkanaście lat Zosia nadal będzie chciała gadać z ojcem przez telefon, to znaczy, że dobrze postępowałem. Najważniejsze, żeby była sobą i kierowała się swoimi wyborami. Ja oczywiście mogę podpowiadać, co według mnie jest w życiu istotne, natomiast nie chciałbym jej stłamsić, narzucając cokolwiek.
A co według ciebie jest ważne w życiu?
MP: Jak najrzadziej stawiać sobie pytanie o sens życia, bo i tak tego nie rozstrzygniemy. (śmiech) Bardzo łatwo wpaść w banał, próbując uprawiać domorosłą filozofię na łamach kolorowych pism. Ważne jest to, żeby mieć kodeks postępowania, jakąś siatkę stałych wartości. Wolę ludzi, którzy w coś wierzą, choćbym się z tym nie zgadzał, niż nieprzewidywalnych relatywistów.

bez cenzury




















