Nasze hity
(śmiech) Ależ byliśmy. I nie miało to żadnego znaczenia, bo Janusz potrafi oddzielić życie prywatne od zawodowego. A wobec mnie zawsze miał znacznie większe wymagania niż wobec innych, by nie być posądzonym o …dziś to byłby już chyba nepotyzm? I ja go rozumiem.
Usidliła pani faceta, o którym musiała wiedzieć, że ma opinię playboya i nie jest z tych, co z tą jedną aż po grób. Nie bała się pani nieformalnego związku? Rodzice nie ostrzegali?
Zakochałam się, więc co było robić? Na początku ukrywałam przed rodzicami nasz związek. Oni również dobrze się orientowali, że to facet „po przejściach”… No, ale przyszedł moment, w którym poznali Janusza i chcieli usłyszeć, jakie ma „zamiary” wobec ich córki. Wtedy Janusz powiedział wprost: „Kocham Nataszę i na pewno jej nie skrzywdzę. Zrobię wszystko, by była szczęśliwa”. Zachował się wspaniale i od tamtej pory wzajemne relacje moich rodziców i Janusza są bardzo dobre.

bez cenzury



















