Nasze hity
Zupełnie nie. Coś za coś. A o nocnym wstawaniu wiem tylko z cudzych opowieści – mam dziecko anioła, choć nikt mi nie wierzy, że od urodzenia Kalinka przesypia całe noce. Nie wiem, co to kolki, które sprawiają, że dziecko wciąż budzi się z krzykiem, itp. Ja widzę wiecznie roześmianą od ucha do ucha buzię i gdy podejdę, zawsze słyszę: „Cha, cha, cha!”. Mam jakieś niezwykłe dziecko! Widzę w Kalince Janusza, choć moja rodzina uparcie twierdzi: „No, cała Nataszka! Uśmiecha się jak Nataszka”.
W ciąży mówiła pani, że „zawiesza karierę zawodową na kołku” i cała poświęca się dziecku. A miesiąc po porodzie wróciła pani do teatru. Teraz doszły treningi i „Taniec z gwiazdami”! A obietnica?
(śmiech) Nie tylko wyrodna matka, ale też kłamczucha? To prawda, ciąża sprawiła, że bardzo spowolniłam swój rytm życia. W nic się nie angażowałam poza planowaniem życia dziecku. I wydawało mi się, że gdy mała się urodzi, już tak zostanie. Tymczasem kiedy pojawiła się na świecie, wróciła Natasza „sprzed ciąży”. Znowu poczułam, że muszę szybko szlifować formę, wziąć się za nagranie solowej płyty… „Fala” macierzyńskich uczuć, jaka się pojawiła wraz z maleństwem, wciąż mi towarzyszy, ale jestem też gotowa podejmować nowe wyzwania. No i czuję się rozdarta. Jak pędzę na trening czy do teatru, już najchętniej wracałabym do małej! Choć gdy nie ma Janusza, w domu jest niania albo moja mama, więc wiem, że Kalinka ma świetną opiekę. Do czasu „Tańca z gwiazdami” znikałam tylko na czas spektaklu – nie było mnie jakieś trzy godziny – więc kombinowałam, by małą nakarmić przed wyjściem, a po spektaklu pędziłam na kolejne „planowe” karmienie. Teraz jest znacznie trudniej. Ale na czas „Tańca…” przenieśliśmy się z naszej ukochanej wsi z powrotem do Warszawy, bo szkoda tracić tyle cennych minut na dojazdy, gdy w domu czeka maluszek. Kupiłam już sobie nawet CB Radio! Wiem, gdzie na drodze czyhają na mnie „misiaczki”! Gdy tylko mogę, zmieniam więc trasę na „bezradarową” i bezkarnie gnam, noo… sporo km na godzinę. Za to w zbożnym celu. (śmiech)

bez cenzury



















