Kangur, krokodyl... czyli wakacje Kasi Glinki

mwmedia / 02.08.2010
 AAA
Kangur, krokodyl... czyli wakacje Kasi Glinki fot. mwmedia
Jak smakuje kangur, krokodyl, czy zebra? Dlaczego nie zjadła psa, ropuchy, ani robaków. Dlaczego zamiast Chin wybrała podróż do Kambodży? Aktorka Katarzyna Glinka opowiada o swoich wakacyjnych przygodach i nie tylko. Dzieli się wrażeniami z pracy na planie najnowszej komedii "Och, Karol", w której partneruje Piotrowi Adamczykowi.
Po długim okresie intensywnej pracy czas chyba na wypoczynek?
Jeszcze przez dłuższy czas nie będę mogła sobie pozwolić na wypoczynek z prawdziwego zdarzenia. Na razie plany wakacyjne muszę odłożyć na później, ponieważ lato będę spędzać na różnych planach zdjęciowych.

Między innymi grasz w filmie „Och, Karol”. Jak minął pierwszy dzień na planie?

Bardzo dobrze! Tak się złożyło, że zaczęliśmy od dość trudnych moich scen z Piotrem Adamczykiem, ale oboje sobie dzielnie z tym poradziliśmy (śmiech). Na razie nie mogę za wiele zdradzać, ale jedno powiem - atmosfera jest bardzo przyjemna. Ale chyba możesz już coś więcej powiedzieć o swojej bohaterce? Ma na imię Ada i jest kelnerką. Jest ostatnią na liście podbojów tytułowego Karola... Adrianna pojawia się w momencie, kiedy cała prawda o związkach Karola wychodzi na jaw. Gdy główny bohater ma już dosyć wszystkich kobiet, z którymi się wiązał. Nowa dziewczyna ma być jego wybawieniem i lekiem na całe zło. Karol snuje z nią ciekawe plany na przyszłość.

Z pracy przenieśmy się znów bliżej wakacji. Trafił ci się wyjazd, który potoczył się inaczej niż zakładałaś?

Pamiętam jak pojechaliśmy z mężem do Chin i zastaliśmy strasznie brzydką pogodę. Nie dało się nic zwiedzać. Lało jak z cebra i co tu w takiej sytuacji robić? Byliśmy kompletnie tym zaskoczeni, ale przecież nie zrezygnujemy z wyprawy! I tak od zera zorganizowaliśmy sobie wylot i zwiedzanie Kambodży. Mieliśmy z tym trochę nerwów, ale największą radością i satysfakcją było to, że szybko udało nam się zupełnie zmienić plany i miejsce pobytu. I trzeba przyznać, że później takie zwroty akcji wspomina się najmilej i z uśmiechem. Rozczarowałaś się kiedyś miejscem, w które się udałaś? Nie, ponieważ ja się nie nastawiam i przyjmuję wszystko z dobrodziejstwem inwentarza (śmiech). Nigdy nie staram się wyobrazić sobie w jakiś niesamowity sposób miejsca, do którego jadę. Oczywiście czytam przewodniki, jestem zorientowana, ale jestem też otwarta na nowy kraj i kulturę.



POLECAMY: 15. URODZINY WIRTUALNEJ POLSKI! GWIAZDY SKŁADAJĄ NAM ŻYCZENIA

1 2 z 2 następna
oceń
0
1
Podziel się



Galerie

Opinie (5)

Ocena: 0 [0]
~karola29 [2010-08-03 13:38]

co jeszcze zjesz?
widzę, że brak szacunku do zwierząt no i do siebie. no ale trzeba przyzwyczajać się do różnych sytuacji, może będziesz musiała kiedyś zjeść mięso swojego dziecka o ile bedziesz je miała, bo co za różnica. ludzie, życie bez mięsa też jest piękne i nawet nie pasuje żeby taka ładna kobieta obrzerała się obleśnie mięchem, i to ziwerząt, ktorych za parę lat możemy już nie mieć okazji podziwiać przez takich ludzi. pozdrawiam ( nie)smacznie

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~ade [2010-08-03 14:36]

gl
Glinka puknij się w ten czerep-a w Polsce jest tak pięknie

odpowiedz

Zobacz w innych serwisach

miejsce #7
Ola Szwed Aktorka
Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska