Mity o naszych zwierzakach

ma / 24.03.2009
wp.pl>
 AAA
Dlatego najlepiej jest zaprowadzić psa na szkolenie, najlepiej w zakresie psa towarzysza (PT). Pamiętajmy, że szkolenie w zakresie psa obrończego może doprowadzić do tego, że rottweiler nie będzie posłuszny wszystkim domownikom, ale tylko tej, która była przewodnikiem podczas szkolenia. I jeszcze jedna sprawa. Rasowe rottweilery potrafią być psami zrównoważonymi i przyjaznymi. Ale często kupując psa przez ogłoszenie w internecie lub na targowisku możemy trafić na psa bez rodowodu, co oznacza, że nie wiadomo jakiego jest pochodzenia. Wskutek nielegalnej i nieodpowiedzialnej działaności pseudohodowców, skoncentrowanych na zarobku, możemy wejść w posiadanie psa rasopodobnego, który będzie bardzo agresywny i rzeczywiście dla nas niebezpieczny.
Podobnie jest w przypadku Pit Bulli i Amstaffów. To także psy bojowe nie nadające się dla początkującego właściciela. Często bywają bardzo agresywne w stosunku do innych zwierząt. Są trudne do szkolenia. Pamiętajmy, że to psy wyhodowane do walki, pełne woli zwycięstwa. Wymagają ogromnego poświęcenia właścicieli, jeśli chodzi o spacery i zapewnienie psu ruchu. To rasy niezwykle aktywne, bardzo trudno jest je zmęczyć. Do tego są niezwykle silne, potrafią przeciągnąć kilkudziesięcio-, a nawet kilkusetkilogramowe ciężary. Dlatego organizowane są specjalne zawody dla tych ras, tzw. weight pulling.
Ważne jest także, aby poddać psa szkoleniu, najlepiej także jako PT. Jeśli decydujemy się na szkolenie obronne, upewnijmy się, że instruktor zna się na swojej pracy i jest fachowcem. Nieumiejętny trening może doprowadzić do zmian w charakterze psa i zagrozić bezpieczeństwu domowników.
Niezależnie od tego, jakim psem decydujemy się zająć, pamiętać musimy o jednym. - Każdy pies dowolnej rasy wymaga naszej uwagi i czasu, szczególnie w okresie wzrostu i rozwoju,a potem systematycznych spacerów, zajęć i pielęgnacji. W innym wypadku może stać się kłopotliwym sublokatorem, z którym trudno będzie się porozumieć. – podsumowuje Maria Bruska.

(ma) POLECAMY

GDZIE MOŻNA SPUŚCIĆ PSA ZE SMYCZY

1 2 3 z 3
oceń
0
0
Podziel się



Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
justynamasta123 [2009-08-24 13:37]

No trochę nie tak. Wszystko zalezy od człowieka. Ja mam 2 letniego amstaffa. Poprostu lubię agresywne rasy , a dragon na moje polecenie może kogoś zagryźć ale może też lizać . To wszystko zależy ode mnie.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Debie [2010-02-21 19:55]

<3. Bull terrier

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~sonieczka [2010-02-18 17:57]

lagodne psiaki
rottwaiera mam juz drugiego i wcale nie sa grozne wrecz przeciewnie sa to pieszczochy ktore potrzebuja duzo milosci to zalezy od nas jak wychowamy psiaczka

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~dorka [2009-08-13 18:25]

Rottweilery
Straszne są te psy, ja swojego Pikusia ledwo oduczyłam spania na fotelu, musiałam kupić w Komforcie taki preparat Stop Pies i nim spryskiwać fotel, a co dopiero mówić o takim bydlaku, w życiu bym nie chciala...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Anka [2009-08-06 11:28]

bullterier na zdjeciu a w tekście o nim nawet słowa nie ma
Na zdjęciu jest bulterier a w tekście nie ma nawet słowa o bulterierze! Zastanówcie się zanim wykorzystacie zdjęcie jakiegoś psa!!! Jeśli się nie znacie to sprawdzcie najpierw jakiej rasy psa wykorzystujecie !!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~anonim [2009-10-16 20:57]

na prawdę czasem inaczej
nie koniecznie będąc w posiadaniu amstaffa czy rottiego, trzeba wydać masę pieniędzy na szkolenie. wystarczy rodowód i doświadczenie (choćby wcześniejsze posiadanie KILKU większych psów) aby samemu wytresować takiego psa. nie mówię, że to psy łatwe do ułożenia i obejdą się bez tresury, ale przy doświadczeniu i konsekwentnym szkoleniu taki pies nie będzie stwarzał najmniejszego zagrożenia dla środowiska, są to bowiem psy bardzo inteligentne, a stać się niebezpieczne mogą tylko przez właściciela...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Kasia [2009-08-12 14:19]

HUSKY są wsaniałe
Mam Syberiana Husky i niegdy nie kupiłabym innego psa. Wcale nie jest niezależny , to kochany przytulasek. Nie dość, zę śliczny to jeszcze mądry...maluszek kochany. Raz mu się zdarzyło poprudzić ścianę a tak to wzorowy piesek. Uwielbiam spacery z nim. JEłśi chodzi o spacer z dziekciem to rzeczywiście trzeba mieć dużó siły bo jak coś zobaczy to nic go nie powstrzyma przed goniotwą za zdobycza.

odpowiedz

Zobacz w innych serwisach