Nasze hity
Jak odkryli naukowcy, nasze ciało ma serię programów pozwalających eliminować komórki, które są chore, poszły w złym kierunku albo są stare. Inaczej nie mielibyśmy szans na przeżycie. Wystarczy sobie wyobrazić, że 120 tysięcy razy na dobę kurczy się mięsień sercowy, pomnóżmy to przez 80 lat - nikt nie zbuduje pompy, która by to wytrzymała. Natura wymyśliła swój sposób. W procesie regeneracji bez przerwy trwa wymiana części zamiennych, około 2 kg komórek zmienia miejsce w ciągu doby. Naukowcy uważają, że najaktywniejsza jest ona w trakcie głębokiego snu. Łatwo więc sobie wyobrazić, że ludzie, którzy przez dłuższy czas mają problemy ze snem, są na minusie ekonomicznym, zaczyna im brakować nowych komórek.
Regeneracja
Chorobę wypalenia można leczyć. Trwa to długo, dwa miesiące terapii rekompensują jeden rok życia w permanentnym stresie. Centralny układ nerwowy musi się zregenerować. Podstawa to przywrócenie normalnego snu. Skuteczne są też nowe środki farmakologiczne, stosowane w niskich dawkach. Trzeba też nauczyć wycofywać się z nadaktywności. To trudne, bo konstruujemy sobie życie, które jest dla nas ogólnie niezdrowe.
Aktywność, sen, kontemplacja
W Szwecji przeprowadzono badania stulatków z miasta Lund – są długowieczni i żyją w dobrym zdrowiu. Okazało się, że to prawdopodobnie zasługa ich stylu egzystencji, stylu, który w XVI wieku obowiązywał w klasztorach benedyktyńskich. Ideałem był tam trójdzielny podział życia: w równych częściach na aktywność, sen i kontemplację – w zadumie, kontakcie z naturą, z własnym wnętrzem. Dla nas ta część życia zamieniła się co najwyżej w zajęcia na siłowni – a nie o to tu chodzi.
Choroba wypalenia na skutek stresu może dotknąć wszystkich, bo nie zna granic, w Japonii śmierć z przepracowania doczekała się nawet własnej nazwy – karoshi. Walka ze stresem jest tak naprawdę pytaniem o to jak żyć. I na nie przede wszystkim trzeba sobie odpowiedzieć.

wokół nas










