Czy to już zakupoholizm?

Joanna Boj, psycholog / 10.12.2010
wp.pl>
 AAA
Czy to już zakupoholizm? fot. Jupiterimages
Przedświąteczny szał zakupów w pełni, wszystko błyska wesołymi lampkami, z głośników napastują nas nieśmiertelne świąteczne przeboje, a my z zadziwiająco większą łatwością sięgamy do torebek po niewinnie wyglądające plastikowe karty. Kolejna bluzka, kolejny prezent, promocja, okazja, godziny spędzane w centrach handlowych. Trudno się powstrzymać przed kolejnym zakupem i kolejnym… Czy to już zakupoholizm?
Określenie zakupoholizm, czyli uzależnienie od zakupów, pojawiło się stosunkowo niedawno na określenie sytuacji, w której osoba kompulsywnie, czyli nie kontrolując się dokonuje zakupów. Charakterystyczne jest to, że sam towar ma drugorzędne znaczenie, jeśli jest to ubranie, to szybko ląduje w szafie (obok dziesiątek innych) i często nawet nie jest noszone. Jeśli jest to natomiast jakiegoś rodzaju sprzęt elektroniczny, to szybko się nudzi i zaczyna kurzyć, a nawet pozostaje nierozpakowany.
Pierwszorzędny jest sam akt dokonania zakupu, który pełni ważne (choć w wypaczony sposób) funkcje psychologiczne. Zazwyczaj jest to zredukowanie napięcia, poprawienie stanu emocjonalnego czy podniesienie swojej samooceny. W przypadku uzależnień od czynności, narkotyzujące są stany emocjonalne, a nie "używka" sama w sobie.

Wiele kobiet robi sobie przyjemność idąc na zakupy, traktuje to jako nagrodę dla siebie lub sposób na podniesienie nastroju. Przy okazji może spotkać się z przyjaciółkami i miło spędzić czas. Nie ma w tym nic niepokojącego, dopóki zakupy nie zaczną wymykać się spod kontroli. Objawy, charakterystyczne również dla innych uzależnień, to ukrywanie swojego nałogu przed innymi, szczególnie bliskimi osobami, poczucie winy i narastający niepokój związany z kolejnym "ciągiem" zakupowym oraz poważny wpływ na inne sfery życia.

Czas spędzany na zakupach może spowodować problemy w pracy, ograniczyć kontakty towarzyskie i doprowadzić do zaniedbania rodziny. Najbardziej oczywistym efektem jest też pogarszająca się sytuacja finansowa, "czyszczenie" kolejnych kart kredytowych i wpadanie w spiralę długów, bo zakupy dokonywane są mimo że danej osoby na to nie stać. Osoba taka często nie potrafi też racjonalnie określić powodu, dla którego kupiła daną rzecz (a zazwyczaj jest ona zbędna).

Co ciekawe, kryzys gospodarczy wcale nie redukuje ilości kompulsywnych zakupów. Psycholog Karen Pine, autorka sondażu na temat funkcji zakupów wśród Brytyjek, twierdzi, że robienie zakupów redukuje niepokój związany z gorszą sytuacją finansową. Chwila wyjęcia karty z portfela zmniejsza napięcie i jest dowodem na to, że nie jest chyba tak źle, bo przecież "stać mnie na to". Oczywiście po powrocie do domu pozostają już tylko wyrzuty sumienia i poczucie winy.

Istnieją różne odmiany zakupoholizmu, Elizabeth Svoboda, w artykule na portalu Psychology Today, pisze o trzech typach zakupoholików.

Jak być szczęśliwym singlem?

1 2 z 2 następna
oceń
1
1
Podziel się



Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~Sylwia [2010-12-11 22:50]

Zakupy
Ja dziś uległam szałowi świątecznych zakupów!! Ale najważniejsze, że prezenty już mam z głowy, a ponadto obkupiłam również siebie. Odwiedziłam oczywiście moje ulubione sklepy: w s.Oliver kupiłam sobie świetny kardigan, w Zarze kurtkę a w Venezii śliczne szpilki!! Ahhh... uległam pokusom!! To prawie zakupoholizm ;)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

planer ślubny

Twoja historia

opisz swoją historię

Najczesciej czytane

Dlaczego on nie chce ślubu?

Jestem ze swoim facetem pięć lat, ale po ponad dwóch latach rozstaliśmy się na 5 miesięcy, po czym wróciliśmy do siebie, na nowo zamieszkaliśmy razem i żyliśmy szczęśliwie. Postanowiliśmy postarać się o dzidzie, oboje bardzo tego pragnęliśmy, staraliśmy się jakoś cztery miesiące, zaszłam w...

więcej

Mój chłopak mnie zaniedbuje

Jestem młodą dziewczyną, mam 21 lat. Od 7 miesięcy jestem z moim chłopakiem, studentem informatyki. Nie jest on typowym informatykiem przyklejonym do komputera. Jest też sportowcem i ma wiele innych zainteresowań.

więcej

On zmusza mnie do seksu

Po porodzie zmienił się mój tryb dnia, każdy dzień mam zaplanowany co do minuty. Problem polega na tym, że mój partner twierdzi, że brakuje mi czasu dla niego...

więcej

Zobacz w innych serwisach