„Jestem matką swojego rodzica” – życie z osobą chorą na Alzheimera

sr / 14.03.2012
wp.pl>
 AAA
„Jestem matką swojego rodzica” – życie z osobą chorą na Alzheimera
„Kiedy spotyka się chorego, który myje sobie twarz w muszli klozetowej albo zjada z upodobaniem krokiety przeznaczone dla psa, mając ich pełne kieszenie, to ręce opadają!” – pisze Monica Follador w książce „Jestem matką swojej teściowej”. Choć wszyscy słyszeliśmy o chorobie Alzheimera, niewielu z nas tak naprawdę wie, jak wygląda życie osoby dotkniętej tym schorzeniem. I ile wysiłku i serca musi włożyć rodzina, żeby zapewnić bliskiemu godny byt.
Monica Follador, która przez wiele lat opiekowała się swoją chorą na Alzheimera teściową, porównuje komunikację z taką osobą do obcowania z kosmitami. „Pamiętam dobrze dzień, w którym razem z mężem podjęliśmy decyzję pozostawienia jej bez protezy, zmęczeni ściganiem naszego nadaktywnego pieseczka. (…) Ona wyjmowała protezę z ust i rzucała Billemu, a ten (…) chwytał ją w locie, mając nadzieję, że znowu uda mu się ją podrzucić”.
Czego doświadczają na co dzień opiekunowie chorych osób? Co zrobić, żeby znaleźć siłę do pomocy, a jednocześnie pomóc cierpiącemu na Alzheimera zachować godność?

Czym jest choroba Alzheimera?

Według definicji jest to postępująca, degeneracyjna choroba ośrodkowego układu nerwowego, charakteryzująca się występowaniem otępienia. W większości przypadków zaczyna się po 65 roku życia. Szacuje się, że w Polsce cierpi na nią ok. 200 tysięcy osób. Jednak w związku ze starzeniem się społeczeństwa, w 2050 roku ta liczba może być nawet trzykrotnie wyższa.

To bardzo tajemnicza choroba. Właściwie nie wiadomo, skąd się bierze. Naukowcy przypuszczają, że ok. 15 procent zachorowań ma związek z genetyką i dziedziczeniem, a pozostałe 85 procent z wiekiem.

Wciąż też trwają dyskusje na temat tego, jakie są czynniki ryzyka. Na pewno nie bez znaczenia jest posiadanie w rodzinie osoby chorej, jednak często na Alzheimera zapadają ludzie nieobciążeni genetycznie. Niektóre źródła podają, że aktywność intelektualna zmniejsza ryzyko, jednak według innych badaczy jest zupełnie odwrotnie. Wiadomo na pewno, że zdrowe odżywianie wpływa korzystnie na układ nerwowy i może uchronić przed zachorowaniem.

Jak rozpoznać pierwsze objawy?

Często bliscy nie zauważają pierwszych objawów Alzheimera. Potwierdza to Monica Follador. Jak zorientowała się, że jej teściowa choruje? „Ten dom, zawsze dobrze utrzymany, w krótkim czasie stał się prawdziwym chlewem; wszędzie śmieci, przeterminowana żywność, otwarte, powywracane przetwory (…); lody rozmrożone w lodówce, które skapywały przez kratki na stos zepsutych warzyw położonych na spodzie”.

Polub kobieta.wp.pl na Facebooku

1 2 3 z 3 następna
oceń
tak 13 92.86%
nie 1 7.14%

Galerie


Opinie (61)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

6
0
~ 2012-03-15 (15:49) 2 lata 7 miesięcy 4 dni 18 godzin i 16 minut temu

Od 6,5 lat opiekuję się matką,która zachorowała ale nie w skutek dziedziczenia ani starości tylko przez nadużywanie alkoholu. Gdy rodzina się dowiedziała o chorobie mojej matki straciłam z nimi kontakt nawet moi dwaj bracia umyli ręce i nie obchodzi ich to,że ja się sama opiekuję matką będąc też chora od 12 lat choruję na raka.Jestem po mastektomii, kilku poważnych operacjach i mam uszkodzony kręgosłup przez osteoporozę. Nie wolno mi dźwigać i jest mi bardzo ciężko samej.Żaden szpital jej nie przyjmie bo ma skończone 73 lata i jest za STARA,a inne instytucje są płatne od 1200 do 1700. Wiele bym mogła tu napisać i na prawdę ktoś kto nigdy się nie opiekował takim człowiekiem nie ma zielonego pojęcia co my opiekunowie czujemy i jak nam jest ciężko.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

0
0
~Karol 2014-07-29 (13:13) 2 miesiące 20 dni 20 godzin i 52 minuty temu

Okazuje się, że choroba Alzheimera nie jest tak błaha jak mi się wydawało na początku. Myślałem, że to tylko zanik pamięci, a tutaj nagle się okazuje, że ojciec który ma 72 lata i waży ponad 90kg ma umysł dwulatka... Nie potrafi sam poprawnie wykonać podstawowych rzeczy związanych z normalnym funkcjonowaniem, nie poznaje otoczenia i staje się agresywny. Na początku sam chciałem się nim opiekować, ale to jest zbyt trudne zadanie... Zapisałem ojca do całodobowego zakładu rehabilitacji i opieki na Bobrowieckiej 9. Dzięki temu i ja trochę odpocząłem i stan ojca nieznacznie się poprawił.

odpowiedz

22
0
~Jadwiga 2012-03-15 (15:15) 2 lata 7 miesięcy 4 dni 18 godzin i 50 minut temu

Opiekuję się mamą chora na Alzheimera, która jest bardzo agresywna i ma urojenia. To jest niewybrażalny koszmar. Marzę, żeby choć dwa tygodnie odpocząć i wyspać się i żeby mama wyjadywała jak większość chorych na Alzheimera. Moja mama odmawia jedzenia i picia i kilka godzin dziennie zajmuje mi samo tylko jej karmienie. A Polska jest chyba najbardziej nieprzyjaznym w Europie państwem dla chorych na Alzheimera. Niewyobrażalnie wyskie ceny na leki (Exelon plastry, Axura, Ebixa) i brak jakiegokolwiek systemu opieki i wsparcia dla chorych i ich rodzin.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

2
1
~Justyna 2013-06-18 (11:12) 1 rok 4 miesiące 1 dzień 22 godziny i 53 minuty temu

Opiekuję sie od 2005 r. mężem chorym na alzhaimera i parkinsona . Nikt kto tego nie robił nie ma pojęcia ile trudu wymaga taka opieka. Moje jedyne marzenie - wyspać się . Nie pamiętam ani jednej nocy która przespałabym chociaz 3 godz. jestem zmęczona , wykończona i miewam mysli samobójcze .

odpowiedz

1
1
anow0885 2013-06-03 (15:34) 1 rok 4 miesiące 16 dni 18 godzin i 31 minut temu

Początek choroby mamy to była jakiś koszmar. Opiekowaliśmy się nią dzień i noc, bo całkiem rozregulował się jej tryb życia. Było wiele niebezpiecznych sytuacji i po kilku miesiącach ja byłam na skraju załamania nerwowego, mama fizycznego, a mój mąż też chciał oszaleć. Baliśmy się o zostawiać z mamą dzieci i poważnie zastanawialiśmy się, czy jedno z nas - najpewniej ja - nie powinno zrezygnować z pracy. Ostatecznie zdecydowaliśmy się umieścić mamę w ośrodku niedaleko Lublina. Chociaż była to bardzo trudna decyzja teraz wiem, że jedyna słuszna. W Geriamedzie mama ma całodobową fachową opiekę. Personelu jest wystarczająco dużo, żebym czuła się bezpiecznie myśląc o mamie. no i ma na miejscu terapię, co tez nie jest bez znaczenia.

odpowiedz

7
0
cyferka400 2012-03-24 (21:50) 2 lata 6 miesięcy 25 dni 12 godzin i 15 minut temu

Opiekowałam się mamą przez 10 lat. Jak wygląda opieka nad chorym na Alzheimera to wie każdy, który to przeszedł. Mama miala jeszcze inne schorzenia w tym raka. Dopiero po paru latach uodporniłam się na tyle, że mogłam wykonywać swoje obowiazki bez depresji. Ale rodzina moja bardzo ucierpiała.Teraz z perspektywy czasu myśle, że jednak lepiej byłoby jej w domu opieki. Bo w naszym domu, wprawdzie otoczona bliskimi byla jednak bardzo samotna. a starym ludzim potrzebny jest kontakt z rowieśnikami i innymi ludźmi.Widziałam jak ożywiala się podczas wizyt lekarskich czy krótkich pobytach w szpitalu. Poza tym, nie mialam sumienia. Ale sumienie,żeby niszczyć swoja rodzinę miałam?? Bo to zawsze jest taki wybór. Podczas tych wielu lat najbardziej brakowalo mi czasu na chociażby krótki wypoczynek. Na krótkie wakacje i na "zlapanie' oddechu. Na zauważenie, że istnieje wokół mnie inny, piękny świat. Dlatego też teraz myśle o tym aby ulżyc troche tym przeciążonym pracą i opieką nad starym czlowiekiem ludziom. Wiem jakie to obciążenie i obowiązek. Prowadzę od niedługiego czasu Ośrodek, który nadaje się na krótkoterminową opiekę nad starszymi ludźmi np. na tydzien czy dwa. Żeby ktoś uwiązany przy starszej osobie mógł wyjechać na wakacje i mógl umieścić swojego chorego rodzica na ten czas w przyzwoitych warunkach. Czy wiecie może gdzie powinnam ogłosić taką ofertę? Zaznaczam, że nie ma to być tzw. "dom starców".Czy są jakies portale, czy fora gdzie ludzie poszukują takiej możliwości? Nie mogę znaleźć niczego takiego w internecie. Będę wdzięczna za każdą konstruktywną podpowiedź. Nadmienię tylko,że jako opiekująca się, też nie mogłam znaleźć takiego ośrodka, żeby zostawić mamę na chociażby dwa tygodnie. Sanatoria nie są od tego ( jak była w sanatorium w Kołobrzegu to po 4 dniach kazano mi ją stamtąd zabrać chociaż jej stan nie był jeszcze taki zły, a do domu opieki nie chciałam)

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

0
0
~dotmar3 2013-01-03 (15:27) 1 rok 9 miesięcy 16 dni 18 godzin i 38 minut temu

Dziękuję za artykuł,na pewno sięgną do książki.Rzeczywiście świat przy takim chorym wywraca się do góry nogami.A bezradność sięga zenitu.

odpowiedz

4
1
~marek 2012-03-15 (15:16) 2 lata 7 miesięcy 4 dni 18 godzin i 49 minut temu

czarni powtarzają na okrągło bóg tak chciał ale nie opiekują się takimi ludzmi i przeciwni są eutanazji

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

1
1
~ina 2012-12-10 (17:10) 1 rok 10 miesięcy 9 dni 16 godzin i 55 minut temu

Moja Mama zachorowała mając 50 lat. Jestem obciążona genetycznie Alzhiemerem z obu stron. (siostra Mamy,siostra Taty i jego ojciec). Mama zmarła mając 55 lat. Te pięc lat to istna droga przez mękę dla Niej i dla nas.Wiem jedno, jeżeli u mnie wystąpią symtomy tej strasznej choroby- z godnścią zakończę swoje życie o ile jeszcze będę pamiętać.

odpowiedz

6
1
aisak222 2012-12-10 (13:11) 1 rok 10 miesięcy 9 dni 20 godzin i 54 minuty temu

Nikt kto na codzień nie opiekował się chorym na co dzień - celowo piszę na co dzień, bo "wpaść" do takiego chorego z wizytą na 10-15 minut.......a więc nikt tego nie zrozumie jeśli tego nie przeżyje i nie doświadczy. Ja oddałam Tatę do prywatnego domu opieki/ i nie była to moja decyzja/ i ponoszę ciężar tej decyzji i finansowy i psychiczny i nie jest mi łatwo...... Koszt opieki w takim domu to 2600 miesięcznie+opłacam leki,kosmetyki,ubrania,owoce itp,opłacam również wizyty u lekarzy specjalistów bo takich dom opieki nie zapewnia a czekanie w kolejce do lekarza z Nfz.....szkoda gadać A więc wszystkie środki finansowe mojego Taty/emerytura/ + dopłaty moje i brata idą na zapewnienie bezpiecznego i w miarę dobrego życia Taty......choroba niestety postępuje i nie wiem czy jest to wynik tej właśnie choroby czy odstawienia plastrów Exelon - bo nie było mnie na nie stać! dzięki polityce ministerstwa zdrowia -Tato przyjmuje teraz Apo-Dopril,Seronil i inne leki na nadciśnienie i cholesterol ale od Stycznia chyba wrócimy do plastrów Exelon bo działały NAJLEPIEJ. Sama również muszę kupować leki dla siebie - choć z niektórych zrezygnowałam aby zapewnić Tacie opiekę i lepsze samopoczucie,aby w miarę terminowo wywiązywać się z innych zobowiązań finansowych opłata za czynsz,gaz itp........i tak to wygląda,a do tego za każdym razem kiedy wracam po odwiedzinach u Taty czuję się jak przysłowiowy zbity pies!!!! i muszę z tym jakoś żyć! Wszystkim opiekunom chorych na Alzheimera - wyrazy uznania i podziwu za ich poświęcenie i trud Pelaśka

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

8
0
~qweq 2012-03-15 (15:08) 2 lata 7 miesięcy 4 dni 18 godzin i 57 minut temu

No niestety choroba jest straszna. Mając taką osobę w rodzinie, czasami miałem wrażenie że jedynym który nie cierpi z jej powodu jest sam chory. Dla reszty rodziny jest to bardzo ciężkie. Mieliśmy taką babcię - zapominała o wszystkim, w kółko robiła te same czynności (natręctwa), np. wieczorną kąpiel potrafiła brać kilkanaście razy z rzędu co 5 minut. Potem było już tylko gorzej - chciała wychodzić z domu pod różnymi pozorami, a zawsze trzeba było być razem z nią, nie można było jej wypuścić samodzielnie bo by się zgubiła. Z czasem choroba postępowała, dla własnego bezpieczeństwa babcię trzeba było unieruchamiać bo gotowa była sobie albo komuś zrobić krzywdę. Odłączyliśmy gaz, na noc odłączaliśmy bezpieczniki i zamykaliśmy na klucz skrzynkę z bezpiecznikami. Tylko lodówka miała osobne zasilanie. Sama osoba chora oczywiście nic nie rozumiała - były tylko oskarżenia o kradzieże jej rzeczy, o znęcanie się nad nią. Mieszkając w bloku wydzierała się w niebogłosy co alarmowało sąsiadów. Przyjechała policja, chcieli zobaczyć babcię, która opowiedziała policji że się nad nią rodzina znęca, że ją biją i nie dają jej jeść. Zaczęły się problemy prawne - zakończone oficjalnym sądowym ubezwłasnowolnieniem.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

5
0
~opiekunka od 7 lat 2012-12-10 (13:34) 1 rok 10 miesięcy 9 dni 20 godzin i 31 minut temu

Niestety osoby opiekujące się cierpiącym na Alzheimera zwykle są pozostawione samym sobie. Bardzo mądre zdanie tylko zmieniłabym słowo ,,zwykle" na zawszem są same, a od dobrych rad to poprostu mdli

odpowiedz

2
10
~? 2012-03-15 (16:16) 2 lata 7 miesięcy 4 dni 17 godzin i 49 minut temu

„Kiedy spotyka się chorego, który myje sobie twarz w muszli klozetowej albo zjada z upodobaniem krokiety przeznaczone dla psa, mając ich pełne kieszenie, to ręce opadają!” A może to manifestacja niezależności : nie będziecie mi mówić jak mam żyć . Mam ochotę zaszaleć .Być wolna. Wyjść poza schemat . Wreszcie odreagować wiele lat życia podporządkowanych pełnieniu obowiązków. Nareszcie być Hipiską.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

3
6
~podarek 2012-03-15 (15:26) 2 lata 7 miesięcy 4 dni 18 godzin i 39 minut temu

Bog Jehowa obdarzyl hojnie czlowieka wszelkimi chorobami i widocznie ma w tym upodobanie.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

1
0
~maik@@@@@@@@ 2012-03-15 (15:54) 2 lata 7 miesięcy 4 dni 18 godzin i 11 minut temu

Po przeczytaniu tego artykułu pomyślałem jak dają sobie radę w domach opieki Takigo człowika nie idzie upilnować nakarmić przewinąć po prostu ogarnąć no i co trzeba wiązać krępować Czy on odczówa ludzkie potrzeby no bo nawet potrafi być agresywny Miałem mamę z tą chorobą ale była lerzącą to jet trochę łatwiej ałe poznałem beznadzieję tej przypadłości Zajęcie na okrągło w tej chwili jestem samotny i takiego dziedzictwa najbardziej się obawiam Mam tyle chorób że strach się bać to na prawdę jest tragedja A opiekunów z prawdziwego zdarzenia jet ciężko znaleść &&&&&&&

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

6
0
~~wa??? 2012-03-15 (15:55) 2 lata 7 miesięcy 4 dni 18 godzin i 10 minut temu

Znam tę chorobę,sama opiekowała się mamą ponad 3 lata. Pomoc ze strony NFZ i innych urzędasów to makabra. Jednak nikomu nie życzę, aby doświadczył tych przeżyć osobiście. Chociaż ,nie jednemu władczemu , należałoby zasmakować tych chwil.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

5
0
~zenka 2012-03-15 (15:47) 2 lata 7 miesięcy 4 dni 18 godzin i 18 minut temu

Przy osobie chorej na Alzheimera jedna osoba nie da rady, można się załamać. Trzeba prosić o pomoc przy opiece rodzinę, sasiadkę, pomoc społeczną.Miałam chorą babcię. Była agresywna, chowała rzeczy a potem podejrzewała o kradzież.Rozmawiała z osobami nieobecnymi, nie poznawała swojego domu

odpowiedz

5
1
~y48 2012-03-15 (15:21) 2 lata 7 miesięcy 4 dni 18 godzin i 44 minuty temu

Moim zdaniem powinny powstać ośrodki dla takich ludzi ,Bo nie którzy sobie nie radzą z taką osobą ,inni muszą pracować ,A nawet po to aby mogli odpocząć choć na tydzień od opieki nad chorym .Niestety jak na razie nikogo z rządzących to nie obchodzi !! Kaczyński wynajął opiekunki 24 gdz na dobe dla swojej mamy .Ale nie każdy ma takie dochody

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

4
0
~ 2012-03-15 (15:27) 2 lata 7 miesięcy 4 dni 18 godzin i 38 minut temu

ja pracuje z takimi ludzmi i uwierzcie jak mam nocke to pod moja opieka jest 20 osob TRAGEDIA PODZIWIAM WSZYSTKICH KTORZY OPIEKUJA SIE TAKIMI LUDZMI W DOMU POZDRAWIAM WSZYSTKICH I ZYCZE POWODZENIA

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

30
0
~aska2309 2012-03-15 (14:34) 2 lata 7 miesięcy 4 dni 19 godzin i 31 minut temu

Mnie czeka to samo z babcią... Proszę, trzymajcie za mnie kciuki, żeby nie zabrakło mi sił...

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Twoja historia

opisz swoją historię

Bądź z nami na bieżąco