AAA
Badacze doszli do wniosku, że stres to reakcja organizmu na nagłe albo chroniczne stany zaburzenia równowagi między obciążeniami, które na nas spadają, a siłami, którymi dysponujemy, żeby sobie dawać z nimi radę. Stąd wynika ważny wniosek. Można zwalczyć stres nie tylko wpływając na ciężkie sytuacje, których czasem, np. w pracy, nie da się uniknąć, ale też zwiększając poziom swojej odporności na nie.
Natura nie zostawiła nas zupełnie bezbronnych. Co się z dzieje z organizmem, gdy zaczynamy się denerwować? Próbuje się bronić. Wysyła sygnał pod tytułem „uczucie zagrożenia”, człowiek chce się go pozbyć i zaczyna działać..
Szwedzcy naukowcy przeprowadzili eksperyment na szczurach. Trzy zwierzątka zamknięto w osobnych pudełkach. Pierwsze i drugie były drażnione prądem, ale miały przed sobą kołowrotki. Jeśli pierwszy łapkami wprawił swój w ruch, odcinał prąd od siebie i od kolegi numer dwa, którego kołowrotek nie działał; trzeci po prostu siedział w zamknięciu. Po kilku godzinach u wszystkich szczurów zaczęły się problemy z żołądkiem. Który szczur był najbardziej zestresowany? Wcale nie pierwszy, ten z największą odpowiedzialnością, ale drugi, pozbawiony wpływu na swoją sytuację. Największym koszmarem jest więc brak kontroli nad własnym życiem.
Walka, ucieczka, gra na czas
Pierwszy to program walki, racjonalne postępowanie wpływające na zmianę ludzi czy zdarzeń, wpędzających w sytuację stresową. Drugi to program ucieczki - prymitywny, ale skuteczny, bazuje na naszych podstawowych odruchach: gdy widzimy węża na ścieżce, odskakuje¬my, nie analizując sytuacji. Mamy jeszcze program „grania umarłego”, oparty na nadziei, że przeciwnik nas zignoruje. W Skandynawii żyje odmiana kun, które w czasie polowania zamierają, a potem uciekają z rąk myśliwego. Podobnie dzieje się w świecie ludzi, udowodniono, że gdyby przy drzwiach sali wykładowej wybuchł pożar, to 20 procent zgromadzonych biegałoby i krzyczało, 20 procent starałoby się uciec, a aż 60 procent zamarłoby.
Droga do wyczerpania
Zwykle po krótkim okresie alarmowym mamy dużo energii do działania, możemy nie spać, nie jeść i mimo to bardzo dobrze funkcjonować. To jest pozytywny stres, pod warunkiem, że po pewnym czasie przyjdzie pora na odpoczynek, wrócimy do normalności. Jeśli nie, będziemy na prostej drodze do wypalenia się (czyli wyczerpania) - efektu ciągłego życia w stresie.