Żal po stracie

Joanna Boj / 04.06.2012
wp.pl>
 AAA
Żal po stracie
W naszym życiu mierzymy się z różnego rodzaju stratami. Od w miarę drobnych, takich jak niezrealizowany wyczekiwany wyjazd czy utrata ciekawej okazji zawodowej, bo nie udało się zareagować na czas, aż do poważnych - rozpadu małżeństwa, czy śmierci bliskiej osoby. Zawsze wtedy, gdy strata dotyczy czegoś, w co byliśmy zaangażowani, pojawia się ból emocjonalny. Czy jest on nieodzowny?
Niezależnie od obszaru, którego dotyczą, emocje doświadczane w wyniku utraty są podobne, choć przeżywanie zazwyczaj różni się intensywnością. Z niektórymi stratami potrafimy szybko sobie poradzić - w końcu jest to wszechobecna część życia. Inne wydają się być końcem świata, odczuwamy je jak rozpad samych siebie, własnej tożsamości. Grunt usuwa się spod nóg, a świat już nie jest taki, jak dotychczas.
Nauka przeżywania strat

Terapeuci pracujący w nurcie psychodynamicznym mówią o tym, że pierwsze straty przeżywamy już jako bardzo małe dzieci. Okres odstawiania od piersi (6-9 miesiąc życia) jest wielkim przeżyciem dla dziecka. Zaczyna ono dostrzegać, że matka jest odrębną istotą i nie może być dostępna nieustannie, dlatego jest to też pierwsza ważna utrata. Od tego, w jaki sposób dziecko poradzi sobie w tym trudnym okresie, będzie zależało między innymi radzenie sobie ze stratami w późniejszym czasie.

Ale nawet dobre przeżycie pierwszej „żałoby” nie zmienia faktu, że strata boli. I – jak podkreśla psychoterapeutka Danuta Golec w jednym z wywiadów - dobrze, że boli.

Ucieczka przed emocjami

Bardzo często ludzie szukają ucieczki przed bólem, smutkiem i żalem, które są nieodzownymi emocjami towarzyszącymi stracie. Powszechnie stosowanymi środkami znieczulającymi są alkohol czy intensywna aktywność towarzyska. Można również uciekać w pracę lub zatracać się w przygodach seksualnych. Odrętwienie pozwala nie doświadczać cierpienia, ale na dłuższą metę nie działa dobrze. Przeżycie bólu jest potrzebne po to, by zbudować siebie i swój świat na nowo.

Polub kobieta.wp.pl na Facebooku

1 2 z 2 następna
oceń
tak 1 100%
nie 0 0%

Galerie


Opinie (1)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

1
1
~smutna 2012-06-18 (18:16) 2 lata 2 miesiące 4 dni 21 godzin i 8 minut temu

Moja mama nie żyje 5 lat a ja wciąż mam faze" złośxi". Nie umiem sobie z tym poradzić, mimo iż 3 lata chodziłam do psychologa. Wciąż płaczę, wciąż przeżywam, wciąż czekam aż przyjdzie. Tylko moja śmierć daje mi .... światło w tunelu.

odpowiedz

Twoja historia

opisz swoją historię

Bądź z nami na bieżąco