Zakupek

Hanna Bakuła / 28.07.2010
wp.pl>
 AAA
Fan pożywnych zupek i papierosów. Alimenty na bliźniaki, spłodzone w czasie festiwali „Dwa Teatry”, ściąga komornik z renty matki. Pedantyczny, rozwiedziony bankowiec, składający majtki w kostkę, trochę sado- maso, bo się musi rozprężyć po pracy, mieszkający w domu tak dizajnerskim, że odłożenie truskawki nie na miejsce, rozwala harmonię. Ciągle strofuje. Seksualnie, z punktu widzenia kobiety - śladowy.
Żonaty kolega z pracy, trójka dzieci, czyli coś nadające się najwyżej na szybki seks, bo nie może się rozwieść z powodu kredytu, a nie chce z powodu domowej kuchni. Może z przyzwyczajenia i nam zrobić dziecko.
Są jeszcze: potulny, zaszyty alkoholik, pisarz, który jeszcze nic nie napisał, profesor państwowej uczelni, zwykle przemądrzały i biedny, sportowiec po kontuzji kolana, polityk chory z ambicji, który nie może się kompromitować jakimś romansem i sfrustrowany psycholog niepotrafiący sobie poradzić z własnymi problemami, który zrobienie z nas wiatraka, uważa za fantazję seksualną. Daje to do myślenia, bo może w nim drzemać damski bokser. Na koniec, aktor, który nie gra w serialu, wyrzucony za to z domu, niezdolny muzyk i poplamiony farbą malarz bez sukcesu. Do wyboru, do koloru! Prawda?

Dlatego robiąc zakupy koedukacyjne należy wykazać maksymalną asertywność i nie sugerować się żadnymi, zmniejszającymi naszą czujność, radami rodziny, czy koleżanek. Kupujemy to, czego szukamy, a nie to, co tanie, czy w koszu przy drzwiach sklepu. Sprawdzamy jakość i przepis prania. Na pralnie w postaci prywatnego psychologa nas nie stać.

Patrzymy, czy się nie gniecie, bo jak o siebie nie dba, będzie na nas. Długo przeglądamy się w lustrze, żeby zobaczyć, czy nam ładnie. Sprawdzamy, o ile facet jest używany, stopień zużycia, wąchamy, a i zajrzenie w ząbki nie zawadzi. Te wszystkie dramatyczne opisy są przekolorowane, ale należy naprawdę nie kupować dla samego kupowania. Sprawdziłam. Poza tym jest jeszcze miłość, ale to już inna historia.

1 2 z 2
oceń
7
3
Podziel się



Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~gzegzolka [2010-08-15 09:35]

Prawda niestety. choc zdarzaja sie swietne okazje
wtedy trzeba brac. nie warto zastanawiac sie do jutra. ja jestem beznadziejna w zakupach. z wyborem meza tez poszlo mi tak sobie. zakochalam sie i wciaz go kocham. bardzo. ale dzisiaj na przyklad. mily lunch ze znajomymi, kilka lampek wina. preze sie lubieznie i marzy mi sie dobry seks. on gra na komputerze. daje sobie dwa miesiace. jesli nic sie nie zmieni wyruszam na poszukiwania kochanka...... mam jedno zycie, jestem piekna, atrakcyjna i nie wyobrazam sobie takiego zwiazku do konca zycia...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~BASIA [2010-08-15 08:09]

SUPER PANI HANIU!!!
CZADOWO NAPISANE, SPORO ROZWAŻNYCH UWAG NO I PROSIMY O WIĘCEJ!!!!-JEST PANI NIEZASTĄPIONA, JEDYNA W SWOIM RODZAJU-POZDRAWIAM.....

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kombi [2010-08-15 07:57]

FELIETONIK!!
Milusi!!!! fantastycznie napisany!!!Pani Haniu pierwszy raz czytam pani pisanie !! myśle że polubiłam pani styl!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~AS [2010-08-15 07:57]

Ciezkie felietony
Ta Pani ma problemy z sobą i to widac w jej felietonach.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
stasienko [2010-08-15 07:53]

Przeczytałem
na luzaku :)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Misia [2010-07-30 06:13]

Zabawny felieton
A ja bardzo lubie styl Pani Bakuly. Wiecej i czesciej Pani Haniu! Zawsze sie usmieje jak nie przymierzajac norka!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Aga [2010-07-29 16:50]

Ciezkie pioro
Ciezko sie czyta te Pani felietony Pani Hanno, tekst zagmatwany, watki sie gubia. Chaos. A ja lubie sprawny felieton. Jak sie czyta Daniela Passenta czy Stanilawa Tyma to to sama przyjemnosc, sprawne piora maja ci panowie. No coz, pisac kazdy moze...Czy aby napewno? Pzrepraszam za brak polskich znakow, ale nie mam polskiej klawiatury.

odpowiedz

Zobacz w innych serwisach

miejsce #19