Bankructwo przepychu

Agnieszka Kozak / 29.05.2009
wp.pl>
 AAA
Kryzys warunkował jednak na pewno upadek domu mody ikony Saute-Cuture. Analitycy twierdzą, ze choć spółka przez 22 lata działalności nie przyniosła nigdy wymiernego finansowego zysku, to jednak pokonała ją szalejąca globalna recesja. Podaje się , ze w 2008 roku Christian Lacroix SNC miał 10 mln EUR straty przy obrotach sięgających 30 mln EUR. Przez rok szukano inwestora, lecz bez powodzenia. Do 2005 roku, właścicielem Christian Lacroix był LVMH Moet Hennessy Louis Vuitton – czyli największy na świecie producent i dystrybutor dóbr luksusowych, jednak brak zysków couturiera musiał do w końcu zniechęcić.
Co zrobi Lacroix, którego skłonność do przepychu zdołał już wykpić brytyjski serial komediowy „Absolutely Fabulous” (Głowna bohaterka nosi koszmarne, złote rzeczy, a na zdegustowane spojrzenia znajomych wykrzykuje tylko „Lakruła, Darling! Lakruła!”). Może – na fali innych tego typu wydarzeń (patrz aukcja dzieł sztuki z kolekcji YSL) sprzeda swoją kolekcję zdjęć i obrazów? Została ona zaprezentowana w zeszłym roku na fotograficznym festiwalu Recontres Arles: pomiędzy powalającymi sukniami można było dojrzeć klasyczne rzeźby czy ulubione fotografie wielkiego krawca. Firmie nie pomogła nawet współpraca z amerykańskim koncernem Avon, dla którego projektant stworzył zapachy „Rouge”, „Noir” czy „Absynthe” – wersje jego luksusowych produktów w niższej cenie.
Można zastanawiać się jak będzie wyglądać paryska moda bez tak znanej postaci. Uwieczniony w niezliczonych filmach o modzie – w tym „Pret a Porter” Altmana – Christian Lacroix wpisał się bowiem w panteon Haute Cuture. Czy będą następni?
1 2 z 2
oceń
0
0
Podziel się



Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~Julek [2009-06-03 20:38]

hmm...
Saute to może być moja koleżanka bez tapety czy kotlet... Haute-couture...

odpowiedz

Zobacz w innych serwisach