AAA
Kiedy jedna gwiazda się naradza, inna święci swój wielki come back. Na wybieg powróciła najlepiej zarabiająca modelka – Gisele Bundchen. Gisele, która pół roku temu urodziła synka, zaprezentowała się podczas serii pokazów mody w Sao Paulo w Brazyli w pełnej krasie. Minimalnie zaokrąglona, opalona na złocisty brąz i najwyraźniej zadowolona z wrażenia, jakie zrobiła, Gisele udowadnia, że supermodelki to inna, ulepszona rasa. - Jestem szczęśliwa, wszystko poszło, tak jak miało pójść - relacjonowała po zejściu z wybiegu, gdzie prezentowała brazylijską markę Clocci.
Bundchen to patriotka i jako pierwszy dzień pracy po narodzinach dziecka wybrała właśnie Tydzień Mody w Sao Paolo, który na dobre zapisał się już jako wydarzenie pierwszej klasy w modowym kalendarzu. Oprócz Gisele stroje brazylijskich projektantów prezentowały m.in Paris Hilton, Raquel Zimmermann i Eva Herzigova. Oczy wszystkich zwrócone były jednak na młodą mamę - Gisele, której świetna forma oplotkowywana była w kuluarach intensywniej niż prezentowane kreacje.
Natomiast kreacją, która w zeszłym tygodniu byłą na ustach wszystkich w branży modowej to słynna różowa suknia Marylin Monroe z filmu „Mężczyźni wolą blondynki”. To w niej niezapomniana Marylin oświadczyła, że najlepszym przyjacielem dziewczyny są diamenty, kusząco kręcąc boskim ciałem. Kreacja filmowa została sprzedana na aukcji w Hollywood, a anonimowy kupiec zapłacił za nią 213 tys. Funtów. Cena wywoławcza wynosiła 170 tys. Funtów.
Na tej samej aukcji sprzedano również kapelusz Wiedźmy z Krainy Oz (prawie 138 tys. Funtów), magiczną walizeczkę Marry Poppins, graną przez Julie Andrews oraz niezwykłe rękawice Johnny Deppa, które miał w filmie „Edward Nożycoręki”. Dziwne jest, że owe żelazne rękawiczki zostały wylicytowane na wyższą sumę (18, 885 funtów) niż piracki kontusz Deppa (12,367 funtów), w którym grał w “Piratach z Karibów”.
1 2 z
2