AAA
Fundacja sama zgłasza się do dyrektorów szkół z propozycją przeprowadzenia programu i jak do tej pory żadna szkoła nie odmówiła. "Nie spotykamy się z żadnym oporem" - podkreśliła Szałkowska-West.
Według niej, również młodzież przyjmuje program bardzo pozytywnie.
- Widzimy po tym krótkim doświadczeniu, że młodzi zareagowali na to bardzo pozytywnie - dodała.
- Program jest bardzo dobrze metodycznie przygotowany. Młodzi ludzie pytają np. o choroby przenoszone drogą płciową, sprawiają wrażenie, że są zszokowani informacjami na ten temat. Mają dość dużą wiedzę w zakresie wirusa HIV, ale niestety minimalna jest ich wiedza w zakresie wirusa HPV, który rozszerza się coraz bardziej (to wirus, który powoduje raka szyjki macicy - PAP) -
mówi nauczycielka Krystyna Warczyk, która prowadzi program w klasach gimnazjalnych i
ponadgimnazjalnych.
Jak zaznaczyła Warczyk, w ramach programu odbywają się też spotkania z rodzicami.
- Oni wiedzą nieco więcej, ale wciąż brakuje im wielu informacji w dziedzinie seksualności. Rodzice sygnalizują, że sami nie są w stanie przekazać swoim dzieciom tej wiedzy, zresztą młodzi nie zawsze chcą pewne informacje od rodziców usłyszeć, bo rodzice ostrzegają, próbują zatrwożyć - mówiła. - Ten program to nie jest czysta edukacja, my przekazujemy wiedzę, aby młody człowiek wybierał odpowiedzialnie, by to były jego wybory. Mając wiedzę, może dokonać świadomego wyboru, dobrze wybrać, by wygrać
swoją młodość - dodała.
Według niej, szczególną popularnością cieszą się wśród młodzieży zajęcia z komunikacji.
- Odkrywamy
potrzebę odnowienia relacji z rodzicami. Młodzi sygnalizują, że nie są słuchani przez rodziców -
tłumaczyła.