AAA
Później, przez krótki czas, furorę robiła wąziutka wstążeczka w kolorze czerwonym lub fioletowym. Noszona na nadgarstku łączyć ma odchudzające się dziewczyny. Anorektyczki, w swoim kręgu wtajemniczenia, tłumaczyły, iż rzut oka na nadgarstek wystarczy, aby przypomnieć sobie o wyższych celach, związanych z odchudzaniem. Kolor wstążeczki lub sznurka symbolizować miał nacięcia na skórze.
Mniej kontrowersyjne i bardziej medialne są niteczki na nadgarstkach, zawsze w czerwonym kolorze, które jednoczą wyznawców Kabały. Orędowniczką tej mistyczno-filozoficznej szkoły judaizmu jest Madonna. W Polsce podobną czerwoną niteczkę nosi m.in. piosenkarka Kayah. Widziana z nią była także Katarzyna Figura. Obie panie nie zadeklarowały przynależności do kultu Kabały, a pytane o czerwoną nitkę, tłumaczą, iż ma chronić ona przed ogólnym nieszczęściem i złymi urokami.
Trendy lubią się odradzać i w lekko zmodyfikowanej postaci wracają co kilka lat. Od paru miesięcy, w Stanach Zjednoczonych i w Wielkiej Brytanii, niezwykle popularne są zupełnie inne bransoletki. Są żelowe, są kolorowe, ale nie są kojarzone z żadną akcja charytatywną, religią czy złymi urokami. Nazywane są dość jednoznacznie – shag bands, co w wolnym tłumaczeniu może oznaczać seks – bransoletki.
Angielscy dziennikarze wytropili, że moda na kontrowersyjne gumowe bransoletki nie jest nowa – w latach osiemdziesiątych początkująca piosenkarka, Madonna Louise Ciccone, obwieszała się jarmarcznymi błyskotkami, ale nie miało to wtedy żadnego podtekstu – ot, plastikowa biżuteria. Trzydzieści lat później, kolorowe bransoletki wróciły do mody. Nie jako trend ubraniowy, ale deklaracja erotyczna.