AAA
Każdy potrzebuje własnego miejsca. Często jednak nastolatek swój pokój zamienia w twierdzę. Czy rodzice powinni się godzić na robienie wszystkiego, co chce dziecko, bo to jego przestrzeń?
Naturalną potrzebą jest posiadanie swojego miejsca, gdzie możemy być sami ze sobą, urządzić je tak, żeby służyło nam jak najlepiej. Kiedy dziecko dorasta, coraz bardziej zaznacza się ta potrzeba. Często jednak przestrzeń, która z założenia powinna być azylem, staje się przyczyną rodzinnych konfliktów. Bo córka chce wyrzucić wszystkie meble, żeby mieć dużo miejsca do ćwiczeń jogi, a syn pomalować ściany na czarno, ponieważ akurat zaczął słuchać metalu.
Najczęściej chcieliby, żeby dorośli nie mieli prawa wstępu do ich królestwa. Nawet jeśli rodzice zdają sobie sprawę z tego, że to przecież przestrzeń dziecka i chcą, żeby czuło się w niej jak najlepiej, to czasami zastanawiają się, czy muszą na wszystko się godzić. Otóż nie, bo pokój nastolatka, to nie wyspa, ale część waszego wspólnego mieszkania. Warto wypracować kompromisy.
oceń














