AAA
Tej nonszalancji nie brakuje również młodziutkiej Annie Bosak. Tancerka wyglądała bardzo dobrze i naprawdę wiosennie. Niektórzy komentowali ponoć, że aż za bardzo wiosennie, nieadekwatnie do wieczorowej okoliczności, ale to już inny temat. Lekki krój sukienki współgra z malarską kolorystyką. Właściwie nie trzeba nic zmieniać. Idealna długość podkreśla zgrabne nogi Ani, a duża ilość falban dodaje sporą dawkę tanecznej energii.
 |
| (fot. AKPA) |
Dla odmiany, typowym przykładem jak można sobie odebrać młodość i dobre proporcje jest sukienka Katarzyny Zielińskiej. Doprawdy trudno mi zrozumieć ten fenomen złego stylu. Aktorka pewnie chciała być oryginalna i niepowtarzalna. Udało się, ale... właśnie w złym stylu. Naprawdę w tym przypadku stylista potrzebny jest od zaraz. Nieśmiertelna mała czarna w najbardziej tandetnym wydaniu dodaje Kasi przynajmniej dziesięć lat. Nie podkreśla zgrabnej figury, którą niewątpliwie posiada aktorka, a jedynie ją rozsadza. Wszystko za sprawą małych zdjęć Audrey Hepburn na sukience, nadrukowanych w dość tendencyjny sposób. Myślę, że taka legenda kina jak Hepburn, jako ozdoba na sukience Katarzyny Zielińskiej nie jest dobrym pomysłem.
Dobrym pomysłem jest stylizacja Kasi Sowińskiej. Kasia wie jak skupić na sobie uwagę świetnym wyglądem. Niebieska bluzka ozdobiona kaskadą falban prezentuje się imponująco. Szczególnie w konfrontacji z dżinsowymi rurkami i kolorową ozdobą na szyi. Jest młodo, elegancko i jednocześnie z pazurem. Jak dla mnie jedynym felerem całej stylizacji są buty, zbyt idealnie dobrane w kolorze do bluzki. Szczególnie z czarnymi rajstopami, które nie prezentują się aż tak dobrze jak reszta stroju.
W sumie to jednak szczegół, który nic nie zepsuł.