AAA
Wiosna w pełni. Kto nie marzył o tej chwili? Aura potrafi być naprawdę inspirująca. Nowa energia pobudza do zmian. W szafie najbardziej. Chyba nie ma osoby, która bez mrugnięcia oka nie zamieni ciężkiej kurtki czy wielkiego płaszcza na kolorową, lżejszą, bardziej optymistyczną garderobę. Nie tylko z praktycznych względów. Optymizm ogarnia nową garderobę.
Tego optymizmu nie brakuje także gwiazdom, które stawiły się tłumnie na pokazie nowej wiosenno-letniej kolekcji Natalii Jaroszewskiej. Rzeczywiście powiało wiosną na salonach.
Najbardziej wiosennie prezentowała się
Daria Widawska, zapowiadająca pokaz. Kwiecista tunika nie ma w sobie nic odkrywczego, ale nie o to przecież chodzi za każdym razem. Daria wyglądała w niej bardzo kobieco i seksownie. Dość kusa długość pokazuje zgrabne, szczupłe nogi aktorki. Krój luźny, trochę przypominający buduarowy peniuar przeznaczony na intymny wieczór, albo właśnie na wybieg pokazu mody. Gruby pasek i buty idealnie dopełniały całość.
 |
| (fot. AKPA) |
W bardzo podobnym charakterze zaprezentowała się Edyta Herbuś. Obie panie wybrały sukienki z metką od bohaterki wieczoru czyli Natalii Jaroszewskiej. Nie jestem pewien czy Edyta wyglądała na miarę swoich możliwości. Nie wyglądała zbyt dobrze. Intensywny kolor na sukience zdominował tancerkę w druzgocący sposób. Kolor niebieski jest piękny sam w sobie, ale krój pozostawia wiele do życzenia. Zachwiane są wszystkie proporcje. Wielka szkoda. Tancerka nie powinna nosić kreacji z podniesioną talią. Szczególnie z kwiecistym materiałem na biuście. Góra powinna być delikatniejsza, lżejsza. Wszystko wygląda ciężko.
Bardzo dobrze, mimo wcale nie wiosennej kolorystyki wyglądała Agnieszka Popielewicz.
Czarna, asymetryczna bluzka z przestrzenną dekoracją na ramieniu, świetnie komponuje się z czarnymi wąskimi spodniami. Elegancko i nonszalancko. W przypadku trafionych stylizacji znowu „mniej” okazuje się lepszym rozwiązaniem.