AAA
Sezonowy wysyp oficjalnych imprez i bankietów zmusza nasze gwiazdy do ciągłej zmiany garderoby. Kto na to znajduje czas, pieniądze i siły? A jednak. Nie może się zdarzyć, by jakaś sukienka miała swoje wyjście dwa razy, a tym bardziej na dwóch różnych właścicielkach. Poważną wpadką jest pojawienie się dwóch tych samych sukienek na jednej gali. To właśnie na zeszłorocznej imprezie miesięcznika Glamour, Joanna Liszowska i Małgorzata Kożuchowska zaprezentowały światu ten sam gust. Która wyglądała lepiej? To już nie ma znaczenia. Najważniejsze, że gwiazdy poszły po rozum do głowy lub... do stylisty, który wie: kto, w czym i kiedy? Tym razem na rozdaniu nagród Kobieta Glamour nie było kłopotliwych duplikatów.
Zaszczytny tytuł "Kobiety Glamour" i ciężką statuetkę otrzymała w tym roku Grażyna Torbicka. Chyba nikt nie ma zastrzeżeń co do wyboru. Pani Grażyna uchodzi za ikonę stylu o najwyższej klasie. Również jej kreacja tego wieczoru nie pozostawiała złudzeń.
 |
| (fot. AKPA) |
Prezenterka ma wyjątkowe wyczucie. Zawsze świetnie ubrana. Tym razem trafiło na elegancki komplet. Czarny prosty żakiet w połączeniu z ołówkową, cekinową spódnicą. Wszystko w czerni, która zawsze jest bardzo stylowa. To, co najbardziej podoba mi się w tej stylizacji to fakt, że prezenterka nie założyła nic pod żakiet. W efekcie końcowym jest kobieco, zmysłowo, ale nie wulgarnie.
Aneta Kręglicka jest typem kobiety chłodnej, ale z dużą klasą. To widać również w jej strojach. W tym jak je zestawia i jak je nosi. Zazwyczaj są to zdecydowane kolory, graficzne podziały. Tu nie ma mowy o błędach. Biała, luźna bluzka i czarna rozkloszowana spódnica to typowy uczniowski zestaw. Bezpieczny i zazwyczaj oklepany. W przypadku pani Anety jest to wysmakowany, super modny zestaw nadający się również na tego typu galę. Smaczku dodaje finezyjnie zawiązany pasek w tali.