AAA
- Dopiero po ślubie nauczyłam się oszczędzać. Co prawda przed narodzinami córki pracowaliśmy z mężem oboje, jednak prawie 1/3 wspólnych pieniędzy szła na spłatę kredytu mieszkaniowego. Później urodziłam dziecko i wydatki się zwiększyły, zarobki z kolei pozostały bez zmian. Nauczyłam się robić
zakupy w marketach i zwracać uwagę na ceny poszczególnych produktów, korzystałam z organizowanych wyprzedaży, coraz częściej kupowałam ciuchy w secondo-handach, nie przeznaczałam już po kilkaset złotych na kosmetyki i środki czystości co wcale nie oznacza, że przestałam o siebie dbać – wręcz przeciwnie. I tak wystarcza nam na opłacenie rachunków, zakup żywności, utrzymanie małego dziecka, spłatę kredytu… praktycznie na wszystko. - dodaje J. Sławik.
A co ze strasznie wysokimi rachunkami telefonicznymi? Okazuje się, że i te mogą być mniejsze. Nie musimy każdego dnia rozmawiać z przyjaciółką po kilkadziesiąt minut, ale możemy wybrać najkorzystniejszą taryfę, gdzie będziemy mieć do wyboru np. darmowe rozmowy z jedną osobą, lub weekendy. Jeżeli mamy dostęp do Internetu, to zdecydowanie lepszym rozwiązaniem są bezpłatne video rozmowy za pomocą komunikatorów. Telefonu używajmy tylko wtedy, kiedy musimy.
Na samym końcu nie zapominajmy o oszczędzaniu wody, wszak kąpiel w wannie wypełnionej do połowy wodą też jest możliwa. Później tą wodą możemy np. zmyć podłogę w mieszkaniu.
Przechodząc z jednego do drugiego pomieszczenia gaśmy za sobą światło, wymieńmy żarówki na energooszczędne i wyłączajmy komputer, przecież nie korzystamy z niego przez całą dobę. Smakosze alkoholowych trunków i nałogowi palacze również powinni porzucić swoje złe nawyki. Wypijanie dużych ilości alkoholu nie jest obojętne dla zdrowia. Zdecydowanie lepiej udać się na długi spacer niż opróżnić przed telewizorem kolejną lampkę wina. A o „przepalonych pieniądzach”, to już lepiej nie mówić…