Nasze hity
Z TWARZĄ DO BANKU
SIŁA DOTYKU
Trochę inne mleko
Nie produkują oni jednak żadnych strasznych postaci, Frankensteinów i dziwolągów. Przynajmniej na razie. Wprowadzają tylko pojedyncze cechy do tego, co już istnieje - każdy z nich uważa, że pracuje dla dobra ludzkości; ale tak naprawdę muszą wykazać, że to, czym się zajmują, do czegoś się przyda, bo i w nauce nie można nikogo uszczęśliwiać na siłę.
Wielu z nich twierdzi, że doszli właśnie do takiego momentu, w którym ludzie muszą zaakceptować to, co oni potrafią zrobić. Tymczasem my wciąż boimy się, np. transgenicznych roślin (o zmienionych cechach genetycznych), niepokoimy się, jaki będzie ich wpływ na środowisko, jaka będzie żywność, która zostanie z nich wyprodukowana.
Naukowcy od dawna starają się wszystko wytłumaczyć, tak żebyśmy nie czuli lęku, towarzyszącego odkryciom. Wydawać by się mogło, że jak spokojnie powiedzą, co to geny, co to mieszanie genów, to my uwierzymy, że to jest bezpieczne. Będzie po prostu krowa, która da trochę inne mleko. I nie dość, że zrozumiemy, to jeszcze się ucieszymy, że biolodzy nareszcie umieją zrobić coś pożytecznego dla ludzi, nie tylko oglądać i opisywać trawki, kwiatki, ptaszki. Ale okazało się, że obawiamy się form życia, których nie stworzyła natura, same nie wyewoluowały, tylko naukowcy przyłożyli do nich rękę.
Klinika klonowania
Kilka lat temu Amerykanin, dr Richard Seed zapowiadał otwarcie kliniki klonowania ludzi. Ponieważ w eksperymentalnej nauce nie ma kategorycznych odpowiedzi tak – nie, miał prawo coś takiego oświadczyć.
Żaden naukowiec nie powie, że klonowanie ludzi jest niemożliwe, jeżeli już udało się to zrobić z jakimiś ssakami. Spójrzmy jednak na to, co on proponuje od strony technicznej.








