Nasze seks-symbole powszechne

Krzysztof Miękus / 02.03.2010
Kawa>
 AAA
W okresie tuż po stanie wojennym władze komunistyczne zaczęły świadomie rozluźniać cenzurę obyczajową. Jak zauważa Izabela Kalinowska, seks miał stać się antidotum na upolitycznioną kulturę okresu „sierpniowo-grudniowego”. W drugiej połowie lat ‘80 telewizja emitowała francuską „Różową serię”, a w polskich produkcjach filmowych coraz częściej i chętniej sięgano po ciało i seksualność. „Thais” (1983), „Seksmisja” (1984), „Och, Karol” (1985), „CK Dezerterzy” (1986), „Kingsajz” (1988), „Sztuka kochania” (1989) - to tylko niektóre z wielu obrazów tamtej dekady, w których erotyka odgrywa istotną rolę.
Na przełomie roku 1983 i 1984 Ilona Łepkowska ostrzegała na łamach „Filmu”, że „drastyczność, okrucieństwo, erotyzm odrzucający wszelkie tabu stają się na ekranie zjawiskiem powszednim”. W 1985 roku Maria Malatyńska pisała w „Życiu Literackim”: „na tegorocznym festiwalu [filmowym w Gdyni] można było na palcach jednej ręki policzyć filmy, które nie miały żadnej sceny rozbieranej. Nowa pornografia ma swoje własne gwiazdy […], własną dramaturgię i specyfikę plastyczną”.
W „Magnacie” (1986) scena erotyczna rozgrywa się w pałacowej kuchni, na stosach ciast (Szapołowska mówi do Lindy „cała jestem w maku”). Rozbierały się między innymi Dorota Kwiatkowska, Grażyna Trela, Maria Probosz, no i oczywiście Katarzyna Figura. W latach ‘80 zaczynają się także pokazywać pierwsze zdjęcia nagich modelek w pismach („Razem", „Perspektywy”) i na kalendarzach. Lew Starowicz staje się gwiazdą medialną.

Najlepsze ciało w businessie

W 1989 roku na ekrany weszła „Sztuka kochania” Jacka Bromskiego. Bohater filmu, seksuolog-impotent, w jednej ze scen mówi: „rewolucja seksualna doszła do nas i my staramy się znaleźć w tej nowej sytuacji. Będziemy musieli przejść przez okres wypaczeń i błędów”. Rewolucja seksualna istotnie doszła, ale ograniczyła się wyłącznie do sfery seksu. Właściwej rewolucji obyczajowej, wraz z przewartościowaniami moralnymi i kulturowymi, nigdy u nas nie było. Rewolucje i rewolty końca lat ‘60 i końca lat ‘80 ograniczyły się w zasadzie do polityki i ekonomii. Postawy wobec seksu i przede wszystkim wobec ról płciowych nie uległy zasadniczej zmianie.

Wspomniana „Sztuka kochania” ujawnia głęboko konserwatywną wizję społeczeństwa. Główny bohater narzeka, że nie ma kobiety, która by mu gotowała, sprzątała i robiła zakupy (potrzebuje też kogoś, kto stanie się przykrywką dla jego impotencji). Pomimo to, jest on autorytetem dla mężczyzn i decyduje o tym, co jest słuszne, a co nie. Kobiety są dla niego obiektami badań, ale również źródłem lęku.

Przez ostatnie 20 lat nie zmieniło się pod tym względem wiele, jeśli za papierek lakmusowy zmian uznać twory kultury popularnej. Owszem Doda jest wampem, podkreśla swoją niezależność i umiejętność manipulowania mężczyznami. Ale to pozorne. Jej siła wywierania presji ogranicza się w praktyce wyłącznie do atrakcyjności seksualnej (jest obiektem pożądania i w zasadzie niczym więcej). Prześledzenie szeregu jej wypowiedzi ujawnia, że wpisuje się w jak najbardziej standardowy model relacji między mężczyzną a kobietą. Wypowiedzi te zarazem irytują i drażnią, ponieważ częścią jej wizerunku jest skandalizowanie. „Ty jesteś Kuba, ja jestem najlepsze ciało w businessie” - powiedziała Kubie Wojewódzkiemu, albo „przyzwyczajona jestem, że wszystko sterczy, jak jestem w pobliżu”.
1 2 3 4 5 z 5 następna
oceń
0
8
Podziel się



Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

Partnerzy

  • Fashion TV Fashion TV
  • Kawa Kawa
  • mamazone mamazone
  • zdrowy-seks zdrowy-seks
  • Pięknieję Pięknieję
  • onaonaona onaonaona

Zobacz w innych serwisach