Nasze seks-symbole powszechne

Krzysztof Miękus / 02.03.2010
Kawa>
 AAA
Podobnie czyni bohaterka utworu „Jestem tobą” zespołu Varius Manx, która jedynie czeka na swojego ukochanego w mieszkaniu, by móc się rozebrać i kochać z nim, gdy wreszcie zawita do jej domu. Wtedy wszystko staje się piękne.
Jednego z niewielu przykładów złamania tej patriarchalnej uległości można dopatrzyć się w serii urokliwych piosenek Marii Peszek z albumu „Maria Awaria”. I tak bohaterka „Hu**Wiaka” otwiera się wprawdzie na różne propozycje („Poliż mnie, I’m Polish, albo jeśli wolisz, możesz mnie posolić, albo wymiętolić”), ale jednocześnie sama przejmuje inicjatywę, nie godząc się na bezproduktywne czekanie w mieszkaniu: „Szukam, w różne drzwi pukam. Puk puk, fu** f**k, fu** you, how do you do?”. W innej piosence z tej samej płyty „kolekcjonuje wzwody”. Pod przykrywką łagodnie snującego się głosu Peszek kryją się więc treści obrazoburcze, ujawniające radykalne odejście od standardowego modelu relacji między mężczyznami a kobietami jaki obowiązuje w polskiej kulturze.
Najpoważniejszą prowokacją jest wszelako trawestacja motywów religijnych, do jakiej dochodzi w piosence „Ciało”: „wierzę w ciała zmartwychwstanie poprzez czułość przez kochanie; ciało z ciałem niech się sklei od niedzieli do niedzieli”. Znamienne jest zresztą to, że wątki religijne dość często przewijają się w polskich piosenkach erotycznych. Moralne napiętnowanie seksualności i powiązanie seksu z grzechem jest najwyraźniej głęboko w nas zakorzenione. Zespół Blade Loki w utworze „Kochaj mnie” (pie*** mnie) podkreśla jednak, że presja kościoła tudzież presja społeczna nie powinny hamować żądz: „niech ksiądz grzmi z ambony, a my jak zniewoleni, w objęciach ciał razem połączeni, niech sąsiedzi podsłuchują, to nie jest nienormalne, oni też zaspokajają potrzeby seksualne”.

Motywy religijne przeplecione z seksualnymi pojawiają się nagminnie w tekstach hip-hopowych. Obrazoburcze utwory zespołu Kaliber 44 należą do klasyki gatunku, ale zdarzają się też zgoła zaskakujące przypadki, które z łatwością można by pomylić z twórczością oazową. Doskonałego przykładu dostarcza blokerski hiphopowiec Karramba, który rymuje tak: „Karol Wojtyła przyjaciel Krakowa, wielki kibic klubu „Cracovia”, dla Karramby jedyny autorytet, dla Polaków Król Rzeczypospolitej, ten największy nieskazitelny, swym zasadom do końca wierny, jego słowa to nasz elementarz, który każdy dobrze zapamięta. […] Będziemy mocni, będziemy wierni, dla swoich bliźnich miłosierni, będziemy sercem się kierować, bo w nim nosimy Twoje słowa”.

Gdy jednak Karramba zostawia „dobrego wujka” (jak nazywa Jana Pawła II) i przechodzi do miłości cielesnej, sprawy nabierają mniej landrynkowego smaku. Piosenka „Pocałuj mnie w du**” jest w istocie prostackim wykładem mizoginicznej wizji relacji męsko-damskich, zgodnie z którą kobiety obdarzone grzesznym ciałem kuszą mężczyzn po to, by cynicznie ich wykorzystać. Przesłanie Karramby brzmi jasno: „lepiej każdą laskę z góry traktuj jak szmatę! One nie kochają ciebie, tylko twoją sałatę”. Analogiczny obraz pojawia się w innym przeboju krakowskiego rapera o wiele mówiącym tytule „Ile kosztujesz?”: „Jaka kochanie twoja cena, wolisz w dolarach czy wolisz w PLN-ach? Cena za miłość, dom i rodzinę, powiedz nim wpakuję się na minę”.
1 2 3 4 5 z 5 następna
oceń
0
8
Podziel się



Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

Partnerzy

  • Fashion TV Fashion TV
  • Kawa Kawa
  • mamazone mamazone
  • zdrowy-seks zdrowy-seks
  • Pięknieję Pięknieję
  • onaonaona onaonaona

Zobacz w innych serwisach