AAA
MIŁOŚĆ I POLITYKA
On przez nią odszedł z polityki, ona zalicza kolejną wpadkę na salonach. Choć Nelli i Jan Rokitowie zupełnie do siebie nie pasują, od 20 lat są małżeństwem. I chyba już nie potrafią bez siebie żyć.
Szatnia jednego z krakowskich teatrów. Jan Rokita odbiera płaszcz. Ten sam, o który rozegrały się dramatyczne sceny w samolocie Lufthansy. Teraz na jego twarzy nie widać ani śladu zacietrzewienia. Powoli zakłada palto, kapelusz, do ręki bierze okrycie żony i mnóstwo siatek. Bohater międzynarodowego skandalu staje z zakupami pod ścianą i cierpliwie czeka.
W tym czasie Nelli bryluje przy bankietowym stole. Nakłada sobie kolejną porcję sałatek, które wkłada do ust między jednym a drugim wybuchem śmiechu. Trwa to długo. W końcu wkracza Jan Rokita i jak najdyskretniej stara się zabrać żonę do domu.
– Janek ma świętą cierpliwość. Jestem strasznie rozpieszczona przez ojca, który przyzwyczaił mnie do tego, że od najbliższych wszystko mi się należy – twierdzi Nelli Rokita.