AAA
Nie ma czasu na życie prywatne i randki. Nie była nawet na własnej studniówce, bo w tym czasie grała mecz. – Każda wygrana sprawia mi ogromną radość, zwłaszcza na tym poziomie. Oczywiście, im więcej wygrywam, tym więcej zarabiam. Jednak ja po prostu nie mam czasu na wydawanie pieniędzy. Na razie moje życie to ciężka harówka. Może gdy skończę karierę, pozwolę sobie na więcej luksusu – mówi. Agnieszka kupiła 200-metrowy apartament w centrum Krakowa, w którym mieszka cała jej rodzina. Planuje też budowę kortów w Krakowie, na których będzie mogła trenować.
Urlop za 20 tysięcy euro
Nasze hity
Z Krakowem związany jest też Robert Kubica (25 lat, 15 mln złotych). Pierwszym samochodem, którym jeździł, był miniaturowy terenowy nissan. Później ojciec kupił mu gokarta. Najlepiej zarabiający polski sportowiec deklaruje, że gdy ściganie przestanie sprawiać mu frajdę, nie zostanie w Formule Iani chwili dłużej. Dla niego najważniejsza jest radość z tego, co robi. Kubica jest tak skupiony na własnej pracy, że wydaje się nie reagować na wdzięki pięknych kobiet, które nieustannie kręcą się wokół rajdowców. Przez kilka lat związany był z Edytą Witas, jednak od jakiegoś czasu media donoszą o ich rozstaniu. On jednak nie komentuje plotek.
Tomasz Kuszczak (27 lat, 10 mln złotych) trenuje cztery godziny dziennie. Mecze gra co trzeci dzień. – Trudne treningi i bardzo męczące okresy przygotowawcze kosztują mnie dużo sił, ale każdy z nas płaci jakąś cenę w pracy – mówi. Bramkarz umie korzystać z zarobionych milionów. Sporo wydaje na wyjazdy z dziewczyną. – Zdarzyło mi się wydać 20 tys. euro na dziesięć dni urlopu. Moim zdaniem to są ekstrawaganckie wyskoki ponad kreską. Gdy ma wolną chwilę, gra w golfa. Bardzo lubi też chodzić po górach. – Mam marzenia wielkiego kalibru. Myślę, że Mount Everest i Kilimandżaro będą w moim zasięgu. Jednak celem numer jeden jest duża rodzina – dodaje.
Maciej Popowicz, informatyk (25 lat, założyciel portalu społecznościowego Nasza-klasa.pl, wartego 15 mln złotych) po zarobieniu pierwszych dużych pieniędzy od razu wyprowadził się od rodziców. Mieszka we Wrocławiu. Jednak już niedługo zniknie na jakiś czas z Polski – zarobione pieniądze chce przeznaczyć m.in. na studia MBA w Stanach Zjednoczonych. Planuje też założyć fundusz inwestycyjny i wspierać projekty internetowe.
– Za granicę wyjeżdżam tylko na czas studiów. Wolę działać w Polsce. Marzę o kolejnym biznesie, tym razem w pełni własnym. Żeby stworzyć jeden z najprężniej działających polskich portali internetowych, pracował po kilkanaście godzin dziennie.
– To był bardzo napięty okres. Rano uczelnia, po południu przygotowywanie się do konkursów informatycznych, a po nocach praca nad portalem. Przez cztery miesiące po kilkanaście godzin pisaliśmy kod strony. Gdy zdarzały się kolejne problemy, których końca nie było widać, momentami wątpiłem w powodzenie pomysłu. Jednak dotrwaliśmy. Nasza-klasa.pl wystartowała. Był medialny boom, 60 wywiadów tygodniowo, czasem jednocześnie do radia, telewizji i prasy. Moje życie ustabilizowało się z pojawieniem się pierwszego inwestora. Większość obowiązków przekazałem wtedy nowym pracownikom. Teraz jest już całkiem normalnie, osiem godzin w pracy i tyle – mówi Popowicz. Znów ma czas na żeglowanie z dziewczyną po mazurskich jeziorach i jazdę na snowboardzie.
Tomasz Kuszczak (27 lat, 10 mln złotych) trenuje cztery godziny dziennie. Mecze gra co trzeci dzień. – Trudne treningi i bardzo męczące okresy przygotowawcze kosztują mnie dużo sił, ale każdy z nas płaci jakąś cenę w pracy – mówi. Bramkarz umie korzystać z zarobionych milionów. Sporo wydaje na wyjazdy z dziewczyną. – Zdarzyło mi się wydać 20 tys. euro na dziesięć dni urlopu. Moim zdaniem to są ekstrawaganckie wyskoki ponad kreską. Gdy ma wolną chwilę, gra w golfa. Bardzo lubi też chodzić po górach. – Mam marzenia wielkiego kalibru. Myślę, że Mount Everest i Kilimandżaro będą w moim zasięgu. Jednak celem numer jeden jest duża rodzina – dodaje.
Maciej Popowicz, informatyk (25 lat, założyciel portalu społecznościowego Nasza-klasa.pl, wartego 15 mln złotych) po zarobieniu pierwszych dużych pieniędzy od razu wyprowadził się od rodziców. Mieszka we Wrocławiu. Jednak już niedługo zniknie na jakiś czas z Polski – zarobione pieniądze chce przeznaczyć m.in. na studia MBA w Stanach Zjednoczonych. Planuje też założyć fundusz inwestycyjny i wspierać projekty internetowe.
– Za granicę wyjeżdżam tylko na czas studiów. Wolę działać w Polsce. Marzę o kolejnym biznesie, tym razem w pełni własnym. Żeby stworzyć jeden z najprężniej działających polskich portali internetowych, pracował po kilkanaście godzin dziennie.
– To był bardzo napięty okres. Rano uczelnia, po południu przygotowywanie się do konkursów informatycznych, a po nocach praca nad portalem. Przez cztery miesiące po kilkanaście godzin pisaliśmy kod strony. Gdy zdarzały się kolejne problemy, których końca nie było widać, momentami wątpiłem w powodzenie pomysłu. Jednak dotrwaliśmy. Nasza-klasa.pl wystartowała. Był medialny boom, 60 wywiadów tygodniowo, czasem jednocześnie do radia, telewizji i prasy. Moje życie ustabilizowało się z pojawieniem się pierwszego inwestora. Większość obowiązków przekazałem wtedy nowym pracownikom. Teraz jest już całkiem normalnie, osiem godzin w pracy i tyle – mówi Popowicz. Znów ma czas na żeglowanie z dziewczyną po mazurskich jeziorach i jazdę na snowboardzie.
oceń





















