Nelli Rokita - żona źle strzeżona

Magda Huzarska-Szumiec / 06.08.2009
SUKCES>
 AAA
– Oni są jak ogień i wo­da – do­da­je za­przy­jaź­nio­na z mał­żeń­stwem by­ła wice­pre­zy­dent Kra­ko­wa Te­re­sa Star­mach. – Zna­ją swo­je wa­dy i na do­da­tek po­tra­fią mó­wić o nich z hu­mo­rem. Po­za tym trud­no, że­by po ty­lu la­tach Jaś­ka jesz­cze coś dzi­wi­ło w za­cho­wa­niu Nel­li. On już nie zwra­ca uwa­gi na jej wy­sko­ki. Pa­mię­tam, jak pierw­szy raz przy­szli z wi­zy­tą do mo­je­go bra­ta. Nel­li, któ­ra nie pi­je al­ko­ho­lu, od ra­zu ka­za­ła na­lać so­bie kie­li­szek wód­ki. Po czym na­wet go nie ru­szy­ła, tyl­ko wsta­ła od sto­łu i po­ło­ży­ła się na ka­na­pie. Mo­ja bra­to­wa się prze­ra­zi­ła, Ja­siek ją jed­nak uspo­ko­ił, że wręcz prze­ciw­nie. Nel­li po­czu­ła się u nich swo­bod­nie, więc jak w do­mu po­sta­no­wi­ła so­bie trosz­kę od­po­cząć.
– Ja­nek rze­czy­wi­ście ma z nią cięż­kie ży­cie. Jak coś chlap­nie, rę­ce opa­da­ją. Ale on też nie jest ide­ałem. To bar­dzo trud­ny czło­wiek. Nie­raz mó­wi­łem, że Ro­ki­ta nie ma przy­ja­ciół, za to ma mnó­stwo pro­ce­sów, i to za­rów­no z ko­mu­ni­sta­mi, jak i z PiS-ow­ca­mi – do­da­je współ­pra­cow­nik Ro­ki­ty jesz­cze z cza­sów So­li­dar­no­ści Zbi­gniew Fi­jak.
Mały barbarzyńca

Ten nie­ła­twy cha­rak­ter po­li­ty­ka prze­ja­wia się w je­go bez­kom­pro­mi­so­wo­ści. Ale to wła­śnie za­fa­scy­no­wa­ło stu­dent­kę z za­chod­nich Nie­miec, któ­ra w 1985 roku przy­je­cha­ła do Pol­ski na sty­pen­dium, by skoń­czyć pra­cę na te­mat: „Stra­te­gia i tak­ty­ka w roz­mo­wach z po­li­ty­ka­mi na przy­kła­dzie pol­skich po­li­ty­ków”. Mło­dziut­ka Nel­li tra­fi­ła pro­sto do Kra­ko­wa, do ko­leb­ki Nie­za­leż­ne­go Związ­ku Stu­den­tów. Już pod­czas pierw­sze­go ze­bra­nia za­in­try­go­wał ją mil­czą­cy chło­pak z ostat­nie­go rzę­du, któ­ry w sku­pie­niu słu­chał jej hi­sto­rii. A mia­ła co opo­wia­dać. Za­nim prze­pro­wa­dzi­ła się do RFN­-u, miesz­ka­ła w Gru­zji i na Sy­be­rii (do dziś został jej sły­szal­ny ro­syj­ski ak­cent). Prze­szła po­nie­wier­kę, na ja­ką by­ły ska­za­ne ro­dzi­ny więź­niów po­li­tycz­- nych. Jej oj­ciec zo­stał ze­sła­ny na kil­ka lat do obo­zu. Do sta­li­now­skie­go wię­zie­nia tra­fił też brat, w któ­re­go pro­ce­sie ja­ko dziec­ko uczest­ni­czy­ła i na­wet zo­sta­ła wy­pro­szo­na z sa­li roz­praw.

– O ile w żad­nej mie­rze nie trzy­mam stro­ny so­wiec­kie­go są­du w kwe­stii me­ri­tum, to cał­ko­wi­cie je­stem po stro­nie so­wiec­kie­go są­du w kwe­stii usu­nię­cia Nel­li z sa­li. Nie by­ło mnie tam, ale je­stem pew­ny, że ob­ra­ża­ła tam­ten sąd swo­ją mi­mi­ką – ko­men­tu­je dziś z wro­dzo­ną iro­nią Jan Ro­ki­ta.

– Zdzi­wi­łam się, jak mi po tym ze­bra­niu po­wie­dzie­li, że wła­śnie ten chło­pak, któ­ry się w ogó­le nie od­zy­wał, jest sze­fem NZS­-u. Od ra­zu zro­bił na mnie wra­że­nie tą swo­ją szla­chet­no­ścią, ide­ali­zmem i do­bry­mi ma­nie­ra­mi – mó­wi Nel­li Ro­ki­ta.

A ma­nie­ry Jan Ro­ki­ta wy­niósł z kra­kow­skie­go do­mu. Po­nie­waż oj­ciec opu­ścił ro­dzi­nę jesz­cze przed je­go uro­dze­niem, wy­cho­wy­wa­ły go sa­me ko­bie­ty. Mat­ka i jej pięć sióstr. Jak po la­tach z po­dzi­wem sam wspo­mi­na, wszyst­kie by­ły świet­nie wy­kształ­co­ne, sa­mot­ne lub po roz­wo­dach i pew­nie przez to po­tra­fi­ły po­ra­dzić so­bie w każ­dej sy­tu­acji. Ma­łe­go Ja­sia roz­piesz­cza­ły, ale i wszech­stron­nie kształ­ci­ły. Ja­ko 9-la­tek tra­fił do chło­pię­ce­go chó­ru Fil­har­mo­nii Kra­kow­skiej.

– Ja­siek był wte­dy ta­kim che­ru­bin­kiem. Śpie­wał wy­so­kim so­pra­nem. Jeź­dzi­li­śmy po świe­cie, bo wy­ko­ny­wa­li­śmy pierw­sze dzie­ła Krzysz­to­fa Pen­de­reckie­go. Ja­nek trak­to­wał to strasz­nie se­rio – wspo­mi­na ów­cze­sny ko­le­ga Ro­ki­ty, Le­szek Mi­kos.

W do­mu tak­że był ra­czej po­waż­ny. Schlud­nie ubra­ny, sia­dał przy nie­raz skrom­nym, ale za­wsze nie­na­gan­nie na­kry­tym sto­le, na któ­rym wi­del­ce le­ża­ły na spe­cjal­nie prze­zna­czo­nych do te­go pod­staw­kach. Ten miesz­czań­ski sznyt prze­niósł do swo­je­go do­mu, nie mo­gąc się na­dzi­wić po­stę­po­wa­niu żo­ny, któ­ra twier­dzi, że jest ty­pem stu­dent­ki mo­gą­cej jeść na uli­cy buł­kę i po­pi­jać ją ke­fi­rem.

1 2 3 4 5 z 5 następna
oceń
0
0
Podziel się



Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~dwakocurki2 [2011-05-13 18:34]

opinia
Zeby głupota miała skrzydła Pani by się unosiła jak gołębica.Szkoda tylko takiego m,e,zczyzny jak Jan Rokita. Marta

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~leon [2009-08-08 21:11]

paszoł
jest paskudną babą jak można iść z taką do łóżka na samą myśl dostaję drgawek nie pokazujcie jej więcej

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~edek [2009-08-09 19:45]

a co to to strzec...
jak taka babina trafila do salonow,mozna sie jedynie domyslac...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~oszukany [2009-08-08 21:57]

dwa "ułomy"
"ułomy" - to komplement dla nich!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~POLAK [2009-08-09 10:26]

Tylko pozornie są różni
Incydent w samolocie Lufthansy wyraźnie pokazał, że Jan niczym się nie różni od Nelly. Oboje mają rozdmuchane ego z tą różnicą, że w tym "związku" spodnie nosi Nelly a Jasko zachował się jak stara ciota z powykręcanymi nadgarstkami i piskliwym głosikiem.ŻAŁOSNE. I TO MA BYĆ INTELEKTUALISTA.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Telo [2009-08-09 08:23]

Rokita Nelly
Dwa beznadziejne typy.T To jest żałosne, ze takie "coś" urządza za moje pieniadze "cyrk" w Sejmie. A to ich wycie w samolocie było piekne .Najlepiej niech ich oboje zamkną w jakiejs ciupie, nieważne gdzie , byle na długo. Żebym długo nie musiała ich oglądać i słyszeć.. A ta jego paskuda niech już nie otwiera tego dzioba,bo człowieka mdli jak ją słyszę. Chłopie tym masz gust z piekła rodem, ha,ha,ha,ha. Takie coś mieć w domu,słuchać tego ,patrzeć na to, brrrr.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~camille [2009-08-08 19:25]

Fajna, inteligentna z
charakterem, szczesciarz z tego Rokity

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~jjj3223 [2009-08-08 22:00]

przyciąganie podobieństw
Podobne przyciąga podobne - mówi to Wam coś; to prosta reguła, jeśli chodzi o ludzi i ich związki; dlatego niektóre się rozpadają, inne zaś - jak ten cyrk - trwają.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~olo [2009-08-08 21:59]

ciagle te smutasy,
dawac ja czesciej ,,,,ona robi lepiej niz naljepszy kabaret ,,

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~internauta [2009-08-08 18:42]

Po prostu głupia...
Gdyby głupota umiała latać, Nelly byłaby jak Airbus A380!

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~F. [2009-08-08 21:51]

Jak się głupi z głupią spotka,
chwila im upłynie słodka!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
[2009-08-08 21:49]

wstyd !!!!!!!!
To wstyd , że Polacy wybrali taką osobę i jej męża na reprezentantów narodu.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~TomAsz [2009-08-08 21:08]

Gratuluję bezguscia, inteligentna? to jaki jest poziom inteligencji waszych znajomych (współczuję). Najgorszy "transfer" PISu od lat. Fajna para jeden sepleniący i ona nie potrafiąca mówić po polsku.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~maniek [2009-08-08 21:01]

ja na jego miejscu runalbym z 10-ego pietra na banke
a ona powinna leciec za nim

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kartofel [2009-08-08 20:55]

jest głupia tak jak jej maz
i brzydka, tak jak jej mąż,

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Benek [2009-08-08 20:49]

Po co Ona PiS owi
PIS przyjmując Ją w do partii narobił sobie wielkiego kłopotu i po co mu to było?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Leo [2009-08-08 20:20]

Nie pokazujcie tej wstrętnej bużki
Ona ma z głową kłopoty,PIS powinien iść z nią do lekarza psychiatry

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Leo [2009-08-08 20:20]

Nie pokazujcie tej wstrętnej bużki
Ona ma z głową kłopoty,PIS powinien iść z nią do lekarza psychiatry

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Leo [2009-08-08 20:20]

Nie pokazujcie tej wstrętnej bużki
Ona ma z głową kłopoty,PIS powinien iść z nią do lekarza psychiatry

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Bronislaw [2009-08-08 19:54]

Pasują do siebie
Ona brzydka i głupia bełkocze newiadomo w jakim języku, a On nadymany pajac który nigdy się nie sprawdził w sumie pasują do siebie

odpowiedz

Partnerzy

  • Fashion TV Fashion TV
  • Kawa Kawa
  • mamazone mamazone
  • zdrowy-seks zdrowy-seks
  • Pięknieję Pięknieję
  • onaonaona onaonaona

Zobacz w innych serwisach