AAA
Różowa tapicerka i białe Porsche
Najwięcej na samochody wydaje Doda. Każdy model musi być wyjątkowy i oczywiście w jej stylu. Na koncerty wozi się w mitsubishi za 250 tys. złotych, z różową tapicerką, dużym lustrem po stronie pasażera i przyczepą z garderobą gwiazdy. Chętnie siada za kółkiem białego porsche carrera wartego 380 tys. Nie jest jednak prawdą, o czym rozpisywała się prasa, że do kolekcji dołączyła żółte lamborghini, które sprowadziła ze Stanów za ponad 1,3 mln złotych.
Nasze hity
Miłość do motoryzacji sporo kosztuje Tomasza Kuszczaka. Piłkarz lubi drogie modele samochodów. – Mam trzy audi: Q5, Q7 i S8. Kocham wyścigi samochodowe i motocyklowe. Marzę o własnym amatorskim teamie rajdowym. Przymierzam się do zrobienia licencji. Oglądam wyścigi Kubicy. Marzę, by przejechać się bolidem Formuły 1, ale pewnie nikt by mnie do niego nie wpuścił – śmieje się.
Czerwonym mercedesem coupé klasy E jeździ Agnieszka Radwańska. – Uwielbiam je prowadzić. Przez chwilę miałam też Porsche Cayenne, które wygrałam na jednym z turniejów, ale podarowałam je siostrze – opowiada.
Tomasz Kuszczak przyznaje się, że nie oszczędza na ciuchach, bo lubi dobrze się ubierać. Agnieszka Radwańska najwięcej wydaje na torebki, a ma słabość do marki Louis Vuitton. W jej garderobie można też znaleźć metki Diora, Armani Exchange, Guess, Abercrombie & Fitch.
– W swojej kolekcji mam piękne luksusowe zegarki Longines. A buty noszę tylko polskie, najchętniej firmy Ryłko – opowiada Agnieszka. I przyznaje otwarcie, że zwraca uwagę na jakość i metki.
Najlepszymi światowymi markami otacza się też Anja Rubik. Promuje wiele z nich. – Dzięki mojej pracy mogę sobie pozwolić na regularne masaże, zakupy w firmowych sklepach. Sporo wydaję na włoskie meble i prezenty dla rodziny. Siostrę zabieram na zakupy do Paryża, a rodzicom podarowałam rejs po Morzu Śródziemnym – opowiada modelka.
Anja najchętniej ubiera się w salonach Isabel Marant, Rick Owens, Top Shop, Miu Miu, Alexander Wang, Vintage. Lubi bawić się modą, jednak w wolnych chwilach ucieka od niej. – Gdy wracam do rodzinnego domu, zamieniam się w Anię, którą zawsze byłam. Zwracam mniejszą uwagę na ubiór, chodzę w dresie i wygodnych butach. Moja mama czasem się złości, kiedy chce się pochwalić koleżankom swoją córką, która przyjechała z zagranicy, a ja pokazuję się w sportowych ciuchach, klapkach i mam na sobie podarty T-shirt – śmieje się Anja.
W apartamentach Dody najwięcej jest ubrań. Piosenkarka wydaje na nie jedną dziesiątą swoich zarobków. Odpowiedni dobór strojów to dla niej wielki problem, bo nie może się pojawić dwa razy w tej samej kreacji. Część ubrań rozdaje, część zamierza przeznaczyć na licytację, gdy już będzie światową gwiazdą. Wtedy będą warte miliony tylko dlatego, że je nosiła. Za słynne już futerko u Gucciego zapłaciła ponad 20 tys. złotych, torebka kosztowała ją ponad 7 tys., buty 2,5 tys., a pasek 1,5 tys. Biżuteria za 20 tys. to nic dziwnego. Doda uważa, że rozsądnie wydaje swoje pieniądze i na pewno nie weźmie kredytu, by kupić futro jedynie dla lansu. Gdyby dziś przestała śpiewać, mogłaby pożyć w luksusie jeszcze kilka lat.
O swoją przyszłość młodzi milionerzy mogą być spokojni. Ich konta wciąż rosną, a oni sami ani myślą o przerwaniu kariery.
Wydanie internetowe
MAGAZYN SUKCES
Czerwonym mercedesem coupé klasy E jeździ Agnieszka Radwańska. – Uwielbiam je prowadzić. Przez chwilę miałam też Porsche Cayenne, które wygrałam na jednym z turniejów, ale podarowałam je siostrze – opowiada.
Tomasz Kuszczak przyznaje się, że nie oszczędza na ciuchach, bo lubi dobrze się ubierać. Agnieszka Radwańska najwięcej wydaje na torebki, a ma słabość do marki Louis Vuitton. W jej garderobie można też znaleźć metki Diora, Armani Exchange, Guess, Abercrombie & Fitch.
– W swojej kolekcji mam piękne luksusowe zegarki Longines. A buty noszę tylko polskie, najchętniej firmy Ryłko – opowiada Agnieszka. I przyznaje otwarcie, że zwraca uwagę na jakość i metki.
Najlepszymi światowymi markami otacza się też Anja Rubik. Promuje wiele z nich. – Dzięki mojej pracy mogę sobie pozwolić na regularne masaże, zakupy w firmowych sklepach. Sporo wydaję na włoskie meble i prezenty dla rodziny. Siostrę zabieram na zakupy do Paryża, a rodzicom podarowałam rejs po Morzu Śródziemnym – opowiada modelka.
Anja najchętniej ubiera się w salonach Isabel Marant, Rick Owens, Top Shop, Miu Miu, Alexander Wang, Vintage. Lubi bawić się modą, jednak w wolnych chwilach ucieka od niej. – Gdy wracam do rodzinnego domu, zamieniam się w Anię, którą zawsze byłam. Zwracam mniejszą uwagę na ubiór, chodzę w dresie i wygodnych butach. Moja mama czasem się złości, kiedy chce się pochwalić koleżankom swoją córką, która przyjechała z zagranicy, a ja pokazuję się w sportowych ciuchach, klapkach i mam na sobie podarty T-shirt – śmieje się Anja.
W apartamentach Dody najwięcej jest ubrań. Piosenkarka wydaje na nie jedną dziesiątą swoich zarobków. Odpowiedni dobór strojów to dla niej wielki problem, bo nie może się pojawić dwa razy w tej samej kreacji. Część ubrań rozdaje, część zamierza przeznaczyć na licytację, gdy już będzie światową gwiazdą. Wtedy będą warte miliony tylko dlatego, że je nosiła. Za słynne już futerko u Gucciego zapłaciła ponad 20 tys. złotych, torebka kosztowała ją ponad 7 tys., buty 2,5 tys., a pasek 1,5 tys. Biżuteria za 20 tys. to nic dziwnego. Doda uważa, że rozsądnie wydaje swoje pieniądze i na pewno nie weźmie kredytu, by kupić futro jedynie dla lansu. Gdyby dziś przestała śpiewać, mogłaby pożyć w luksusie jeszcze kilka lat.
O swoją przyszłość młodzi milionerzy mogą być spokojni. Ich konta wciąż rosną, a oni sami ani myślą o przerwaniu kariery.
Wydanie internetowe
MAGAZYN SUKCES
oceń




















