Anny Przybylskiej przepis na szczęście

Bożena Chodyniecka / 04.08.2009
SUKCES>
 AAA
Anny Przybylskiej przepis na szczęście fot. mwmedia
Miłość to Jarek Bieniuk, piłkarz Widzewa Łódź. Przyjemność to codzienne obowiązki. Anna Przybylska dojrzała do tego, by rzucić kotwicę. Po życiu na walizkach planuje przeprowadzkę do Warszawy. O gorszej stronie kulisów sławy, o tym czego nauczył ją ojciec, o swoim związku, dzieciach i nie tylko aktorka zwierza się w wywiadzie dla „Sukcesu”.
SUKCES: Kiedy twój mąż dostał kontrakt w tureckim klubie Antalyaspor Kulübü, na trzy lata poleciałaś do Antalyi. Kiedy miał grać w Nikozji, chciałaś przenieść się na Cypr. Czy teraz, kiedy jest piłkarzem Widzewa, planujesz zamieszkać w Łodzi?
Anna Przybylska: Niekoniecznie. Dojrzałam do tego, by rzucić kotwicę w Warszawie, zwłaszcza że ostatnio bardzo ją polubiłam. Przyzwyczaiłam się do życia na walizkach, choć czasem rzeczywiście brakuje mi czasu i sił. Niedawno 115 km z Łodzi do Warszawy jechałam ponad trzy godziny. Tiry, wyboje. Koszmar.

Nie bałaś się, że przez te ciągłe podróże umknie ci ważna rola, cenne znajomości, kontakty?

Zawodowo w ogóle nie odczułam wyjazdu za granicę. Mieszkając w Turcji, jednocześnie zagrałam w Warszawie w dwóch filmach fabularnych i kilku reklamach. Jedynie z pociągu przesiadłam się do samolotu. Wiem, że są związki, w których mąż i żona funkcjonują osobno, zajęci swoimi zawodowymi sprawami. Ale w naszym przypadku nie ma takiej potrzeby. Mój zawód do tej pory tego nie wymagał. Rodzina powinna być razem, tego nauczyłem się w domu.

Jaki był twój rodzinny dom?

Miałam cudownego ojca. Był oficerem marynarki wojennej. Mama, z zawodu technik gastronomii, opiekowała się domem, mną i siostrą, ale to tata chodził na wywiadówki. Podzielili się rolami. Mama uczyła mnie wrażliwości. Powtarzała: „Ludzi nie wolno krytykować, zawsze trzeba być dobrym”. Mówiła, że świat nie jest ani taki piękny, ani spokojny. Że zdarzają się nieszczęścia. Ma dar zaprzyjaźniania się, chciałaby każdego przytulić.

1 2 3 4 z 4 następna
oceń
0
0
Podziel się



Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~Julia from Italy [2010-05-02 18:17]

Jaki sympatyczny wywiad...
jak miło poczytać ,że komuś się dobrze wiedzie,cieszy się zwykłymi sprawami,odnajduje przyjemności bycia razem.Pani Aniu,wszelkiej pomyślności i dużo szczęścia każdego dnia.Pozdrawiam serdecznie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~... [2009-08-07 18:27]

A co to za różnica mąż czy konkubent!!! Chyba najważniejsze że tworzą szczęśliwą rodzinę!!! No i jak można przestać kogoś lubić tylko z tego powodu, że on lubi kogoś innego ( Przybylska - Wojewódzki) co za żałosne komentarze. Ludzie skoro tak wam sie nudzi to poczytajcie coś mądrego może na dobre Wam to wyjdzie a nie wypisujecie takie głupoty!!!!

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~eceli [2009-08-10 13:44]

wegetacja nie wybucha
to słowo nie znaczy rozkwitu..

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Janek [2009-08-10 13:30]

Konkubina i kinkubent brrrrrr
Konkubent to napewno ktoś kto nie chce lub nie może ogłosić Bogu, rodzicom, ludziom, całemu światu, że oto tę pannę kocha i ślubuje nie opuścić ją do końca życia..... Jeśli ona nie ma dość szacunku dla siebie , by to uzyskać to jej sprawa! Jednak prawdziwe damy chcą , aby luby złożył im uroczyste ślubowanie. I ja ich za to cenię. Gdyby można było zapytać się dzieci, czy chcą rodzić się w konkubinatach , czy w wyniku małżeńskiej, czystej miłości?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Baran. [2009-08-07 19:56]

Błąd błędu.
Misiu, w przypadku skrótu od słowa "według" mamy wyjątek i poprawną formą jest postawienie kropki. Vide: wg.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Dina [2009-08-06 19:47]

HAJ
Przybylska?.. może wreszcie przestanie 'BRAĆ'. Nie od dziś wiadomo, jaki jest przepis na szczęście owej Pani.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Ksymek [2009-08-07 20:40]

Pozdrowienia pani Aniu dla pani i męża !!!
nie wszyscy internauci są zawistni i podli... ja cieszę się jak czytam, że komuś się układa i jest szczęśliwy.. bardzo bym chciał by w Polsce byli tylko szczęśliwi ludzie ...od razu by się żyło lepiej :)))

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~przemo [2009-08-07 20:24]

nauczyłem???
z tego co pamiętam Ania Przybylska jest kobietą; nie jestem ekspertem ale koniec jednego z akapitów powinien brzmiec "tego nauczyłam się w domu"

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Filolog [2009-08-07 19:41]

Błąd
Po wg nie powinno być kropki. To smutne, że tak wielu zdolnych ludzi kształci się na kierunkach filologicznych, a na portalach internetownych, w gazetach i telewizji zatrudnia się ludzi nie posiadających elementarnej wiedzy językowej :)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ENDRIU [2009-08-06 16:23]

Przybylska
Blisko Warszawy i blisko Swira Wojewódzkiego,którego jak powiedziała uwielbia.....Ale dziwię się za co!!! A tak ją lubiłem.....

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~bleee [2009-08-07 18:06]

Mąż czy KONKUBENT?
bo to różnica, jeszcze nie dawno byli bez ślubu, no chyba że zmieniła stan cywilny. O ile wiem słowa mąż używała tylko przy dzieciach żeby pokazać jaka to ona niby świętobliwa.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~BoboKola [2009-08-07 17:44]

przy skrócie słowa "według" nie robi się kropki
wyedukowany autorze artykułu.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~grzegorz [2009-08-06 19:03]

sa madre panie
Cenie kobiety, ktore wiedza czego chca i malymi kroczkami ida w kierunku realizacji marzen. Cenie moja ukochana za to, ze mimo wielu wyrzeczen ma w sobie sile zeby je konsekwentnie realizowac, chociaz czesto jest mi przykro, ze wybiera studia a nie mnie i malzenstwo. Ale jesli sie kocha to sie poczeka.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
misia [2009-08-06 16:53]

najwazniejsze to wiedzieć
czego sie chce i co uszczęśliwia, i dążyc do tego małymi kroczkami, uczciwie oczywiście :)

odpowiedz

Partnerzy

  • Fashion TV Fashion TV
  • Kawa Kawa
  • mamazone mamazone
  • zdrowy-seks zdrowy-seks
  • Pięknieję Pięknieję
  • onaonaona onaonaona

Zobacz w innych serwisach