Kilkuletnia nauczycielka

Magdalena Danaj / 03.02.2010
wp.pl>
 AAA
 Jadźka, jak ty to zrobiłaś, kochanie? - Iga z dumą zaprezentowała mi swoją specjalność zakładu. Jeśli chcecie zadziwić dziecko, męża lub babcię, możecie zrobić następującą rzecz. Ale uprzedzam, że wymaga to precyzji chirurga oraz sprytu rudego lisa. Jadźka najpierw dmucha przez kółko, pojawia się bańka.
Następnie łapie tę bańkę z powrotem do kółka i przekłada na pojemnik z płynem. Delikatnie, precyzyjnie, tak że bańka nie pęka, tylko na jakiś czas zostaje na brzegu opakowania. I to był właśnie ten prezent dla mamy. A właściwie dwa. Bo oprócz materialnej bańki, która pękła za chwil kilka, nauczyłam się czegoś od swojego dziecka (ale zanim powtórzyłam tę sztukę, siłowałam się z tym kilka razy).
Matki są z natury skłonne do wzruszeń, szczególnie w takich okolicznościach. Ucałowałam moją chlubę. Powiedziałam, że nauczyła mnie czegoś, czego wcześniej nie potrafiłam zrobić (bo niby do czego mogłoby mi to być potrzebne...) i że bardzo jej za to dziękuję. Szkoda, że nikt nie widział miny Jadźki oprócz mnie. Urosła w moment jakieś dziesięć centymetrów, a jej pierś „poszła” dumnie do przodu.

Tak oto przez cały wieczór łapałyśmy bańki i robiłyśmy z nich prezenty dla taty, babci, dziadka, kolegów i koleżanek. Fajnie było tak coś razem robić. Coś, co w końcu nie wymyśliłam ja, bo nie miałam pojęcia, że takie cuda można robić. Bawiłyśmy się na jej warunkach i zasadach, bo były ciekawe i do zaakceptowania.

Poczułam, że coś się powoli zmienia. Coś, czego apogeum doświadczę w wieku średnim i nie jestem pewna, czy będę potrafiła docenić to tak jak dzisiaj. Oby. Obym potrafiła przyznać rację, zaakceptować zasady dziecka, kiedy będzie dokonywać w życiu wyborów, kiedy sama będzie sobie budowała świat. Że będę wiedziała, kiedy mówić, a kiedy zamilknąć i dmuchać bańki.

Jeszcze długo potem powtarzała z dumą wszystkim napotkanym osobom, że mnie czegoś nauczyła. Nic dziwnego, ma dziewczyna prawo do chwili triumfu. Ja uczę ją codziennie czegoś nowego, pora żeby zaczęła się rewanżować. W końcu matka nie chce stać w miejscu. Byle do przodu, nawet gdyby nauka dotyczyła skomplikowanych operacji na mydlanych bańkach.
1 2 z 2
oceń
0
0
Podziel się



Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~cola [2010-02-03 15:06]

Bardzo miło się czyta ten artykuł
Ciepła opowiastka o cudzie jakim jest każde dziecko.

odpowiedz