Otworzyła się na temat związku. "Jesteśmy na dwóch różnych biegunach"
- My z moim mężem nie pijemy sobie z dzióbków przez cały czas (...). My się kłócimy. Jesteśmy na dwóch różnych biegunach i mamy różne charaktery, ale bardzo się staramy. I to już jest pozytywną cechą - zaznaczyła Barbara Bursztynowicz w nowym wywiadzie.
W tym artykule:
Barbara Bursztynowicz zgodziła się na udzielenie wywiadu Annie Jurksztowicz. Panie poruszyły w rozmowie wiele ważnych tematów. Aktorka odpowiedziała na wiele dość osobistych pytań, poruszając m.in. kwestię bycia w związku z osobą, która działa zawodowo w tej samej branży.
Barbara Bursztynowicz mówi o swoim samopoczuciu: "Czuję się wiecznie młoda". Ujawniła, czego najbardziej obawia się w "TzG"
"Nie pijemy sobie z dzióbków"
Barbara Bursztynowicz w rozmowie z dziennikarką "Złotej Sceny" szczerze opowiedziała, że wraz z mężem tworzą normalny związek, w którym nie brak nieporozumień między partnerami. To, co aktorka uważa za niezwykle wartościowe, to obustronne staranie się o pielęgnowanie relacji.
- My z moim mężem nie pijemy sobie z dzióbków przez cały czas (...). My się kłócimy. Jesteśmy na dwóch różnych biegunach i mamy różne charaktery, ale bardzo się staramy. I to już jest pozytywną cechą - zaznaczyła .
Mężem Barbary Bursztynowicz jest Jacek Bursztynowicz, który również jest aktorem. Czy związek osób, które działają w tej samej branży, może przetrwać? Barbara i Jacek są razem od 53 lat. W 2026 roku para będzie obchodzić 50-lecie małżeństwa.
- Jest jakaś rywalizacja na pewno (...). Ja widzę po jego minie, czy czuje się w tym wygodnie, czy nie. Wiem, jakie myśli mogą mu towarzyszyć, bo nigdy się z tym nie ujawnia. Raczej mnie wspiera, bardzo mnie wspiera. Jest ze mną w momentach kryzysowych. Jest mi najbliższym takim cudownym otuleniem. Ja bardzo to wykorzystuję - wyjawiła Annie Jurksztowicz.
"Bywały kryzysy"
Barbara Bursztynowicz postanowiła na całkowitą szczerość. Choć jej małżeństwo przetrwało tyle lat, sama przyznała, że nie zawsze było idealnie.
- Różnie bywało. Bywały kryzysy, ale sobie z tymi kryzysami radziliśmy. Nigdy nie dawaliśmy sobie przyzwolenia na wiadomo co. Chociaż w tym zawodzie o to bardzo łatwo. Przecież jesteśmy, pracujemy blisko siebie. Takie zauroczenia bywają i my to rozumiemy - tłumaczyła aktorka.
Bursztynowicz zaznaczyła, że obydwoje z mężem mieli szczęście, że na siebie trafili. - Jeżeli nie trafisz na odpowiednią osobę, z którą możesz budować przyszłość, która nie jest łatwa, bo bywają trudne momenty, i nie załamywać się, nie rozstawać się przy pierwszym lepszym konflikcie, tylko próbować rozmawiać. Mój mąż uważa, że najważniejsza jest rozmowa, to jest sens życia, a my dużo ze sobą rozmawiamy o wszystkim i o niczym - wyjawiła.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was! Chętnie poznamy wasze historie, podzielcie się nimi z nami i wyślijcie na adres: wszechmocna_to_ja@grupawp.pl.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.