Przez toksyczną matkę nie potrafi pozbyć się kompleksów. Jak jej pomóc?

W dzieciństwie matka mówiła jej, że nie powinna odsłaniać ud, bo są grube i brzydkie. Nie miała pojęcia, że w ten sposób na zawsze zniszczy psychikę córki. Kasia jest dziś 30-letnią drobną kobietą z zaniżoną samooceną, która wciąż nie potrafi uporać się z kompleksem swoich ud. Nawet przy mężu nie ma odwagi ich odsłaniać. Takich osób jak ona jest znacznie więcej.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Toksyczna relacja matka-córka
Toksyczna relacja matka-córka (123RF.COM)

Od pierwszych dni życia matka staje się dla córki kimś najważniejszym. Jest bezinteresowna, pomocna i zawsze chce dla niej wszystkiego, co najlepsze. Córka zaczyna traktować ją jak punkt odniesienia, liczy się z jej zdaniem, a każdy jej osąd traktuje jako pewnik. Chce być jak ona. Zwracając się do swojej pociechy z miłością i troską, matka wychowuje ją na pewną siebie i znającą swoją wartość kobietę. To model idealny.

Gorzej, gdy zamiast tworzenia pozytywnej relacji z córką, matka zaczyna wyliczać jej słabe strony. Myśli, że skoro zwróci jej uwagę, ta zmieni się na lepsze, lecz w rzeczywistości wyrządza dziecku krzywdę. Robi to nieświadomie. Taka dziewczyna ma mnóstwo kompleksów, brakuje jej wiary w siebie, często rezygnuje z wyzwań, bo z góry ocenia, że jest na przegranej pozycji.

Przez krytyczne uwagi matki wstydzi się pokazać nogi

Kasia jest typową ofiarą swojej matki. W wieku dojrzewania wielokrotnie usłyszała od niej, że nie powinna nosić szortów, bo ma za grube uda. W końcu dziewczyna wyrzuciła wszystkie krókie spodenki z szafy i obiecała sobie, że już nigdy nie odkryje nóg. Do dziś nawet w upalne dni nosi czarne spodnie lub spódnice do kostek. Nie jest w stanie przełamać tej bariery nawet w obecności męża. - Zanim się przy nim rozbiorę, wyłączam światło. Muszę mieć pewność, że nie zobaczy moich nóg - tłumaczy. Ale to nie wszystko.

Kasia codziennie przed pracą chodzi na siłownię, aby wysmuklić nogi. Mimo morderczych treningów, nadal nie jest zadowolona z efektów. - Wstaję o 5.00, żeby zdążyć na siłownię, a potem od razu lecę do pracy - opowiada. - To już weszło mi w krew. Nie wyobrażam sobie zrezygnować z ćwiczeń. 2 razy w tygodniu, oprócz porannego treningu, idę jeszcze wieczorem poskakać na trampolinach. Dzięki temu spala się mnóstwo kalorii. Niestety moje nogi jeszcze nie wyglądają dobrze - twierdzi.

30-letnia Kasia jest bardzo ładną, filigranowa kobietą, której nogi w dopasowanych spodniach wyglądają całkiem normalnie. Gdy ktoś mówi jej, że ma świetną figurę, ta nawet nie chce o tym słyszeć. Wydaje się jej, że inni chcą jej zrobić przyjemność. - To są nieszczere komplementy. Dobrze wiem, że moje uda wyglądają okropnie, nawet gdy mam na sobie luźne spodnie - dodaje.

123RF.COM
Podziel się

Co grozi córkom toksycznych matek?

Trudno jednoznacznie stwierdzić, co grozi dziewczynie, która ma toksyczną relację z matką, ponieważ może się to przejawiać na różne sposoby. - Jednym z toksycznych zachowań jest nadopiekuńczość przejawiająca się w wyręczaniu córki we wszystkim, nie szanowaniu jej granic i odrębności. Dzieje się tak wtedy, gdy matka uzna córkę za swoje przedłużenie, a jej życie za prostą kontynuację swojego. Przekazuje w ten sposób córce, że jest słaba, a świat niebezpieczny i że bez matki nie da się w nim żyć. Tak wychowana córka będzie mieć kłopoty z usamodzielnieniem się, odejściem w świat, budowaniem własnego życia - komentuje z rozmowie z nami psychoterapeutka Małgorzata Rakusa-Suszczewska.

Są też toksyczne relacje, gdzie matka stosuje przemoc psychiczną ciągle krytykując, poniżając swoją córkę, pokazując jej ciągłe niezadowolenie i brak akceptacji. - Takie przekazy wpływają bardzo silnie na poczucie własnej wartości w dorosłym życiu córki powodując dużo lęku w relacjach z innymi ludźmi i skłonności do wchodzenia w toksyczne relacje - dodaje Rakusa-Suszczewska.

Często córki toksycznych matek cierpią na zaburzenia odżywiania. Anoreksja, bulimia to jedne z najczęstszych chorób psychicznych, z którymi się zmagają. Przejęcie kontroli nad ciałem staje się dla nich obsesją. By uporać się z chorobą, konieczne jest przejście terapii u psychoterapeuty bądź pójście na psychoterapię. W innym wypadku szanse na wyzdrowienie są niewielkie.

mama pociesza dziecko Shutterstock.com
Podziel się

Jak odbudować wiarę w siebie?

Na forach internetowych znajdziemy mnóstwo komentarzy dziewczyn, które narzekają na toksyczne matki. - Moja mama zatruwa mi życie. Rani mnie słowami, krytykuje i ciągle poucza. Czy ktos też ma taki problem? Jak bronić się przed taką matką, jak z nią żyć? - pyta jedna z użytkowniczek na forum Kafeteria. - Ja też mam taką matkę. Czasami mam wrażenie, że to jakaś obca baba, bo ktoś najbliższy nie może robić tego swojemu dziecku - dodaje kolejna.

Jeszcze inna internautka twierdzi, że przez przez toksyczną matkę ma problemy ze znalezieniem pracy. - Mam 30 lat. Nigdy nie pracowałam ani jednego dnia, po prostu matka mi nie pozwoliła - albo za mało płacą, albo za ciężka praca, albo jestem za głupia do takiej pracy i skutecznie mi to wybiła z głowy nawet na ulicy mnie spoliczkowała że chciałam zanieś podanie do pracy. Od dłuższego czasu szukam po kryjomu pracy ale nikt nie chce mnie przyjąć bez doświadczenia nawet do ulotek - czytamy.

Jak widać, córki toksycznych matek czują się bezradne. W końcu są dorosłe, więc powinny radzić sobie same. Tyle że pewnych spraw nie są w stanie ułożyć na własną rękę. Najlepszym wyjściem jest wizyta u psychoterapeuty. - Chcąc poradzić sobie z toksycznymi przekazami od matki trzeba stanąć twarzą w twarz wobec zranień zadanych przez własną matkę, zmierzyć ze swoim cierpieniem, opłakać je, pożegnać, wybaczyć i uwolnić się od niego. Drogą do tego jest psychoterapia - twierdzi Małgorzata Rakusa-Suszczewska.

Czy wy też miałyście trudne relacje z matkami?

Zobaczcie: Kulisy pracy nad serialem "Grześki wracają do szkoły"

0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.