Przejmujące słowa syna Umer. Ujawnił przyczynę jej śmierci
Po śmierci Magdy Umer jej syn Franciszek opublikował wzruszający wpis w mediach społecznościowych. Opisał w nim ostatnie miesiące choroby mamy i moment pożegnania.
Magda Umer była jedną z najbardziej znanych i cenionych postaci polskiej sceny muzycznej. Jako piosenkarka, autorka tekstów i aktorka zdobyła uznanie zarówno krytyków, jak i publiczności. Przez lata współpracowała z wieloma artystami, występowała w programach telewizyjnych i radiowych oraz wydała kilka albumów, które zapisały się w historii polskiej muzyki. Magda Umer zmarła 12 grudnia 2025 roku.
Morze kwiatów, zniczy, pamiątek. Tak wygląda grób Joanny Kołaczkowskiej
Syn Magdy Umer ujawnił przyczynę śmierci
Informację o śmierci Magdy Umer przekazali jej synowie za pośrednictwem profilu artystki w mediach społecznościowych. Dziś jeden z nich, Franciszek, podzielił się bardzo osobistym wpisem, w którym opisuje ostatnie miesiące życia mamy oraz chwile ich pożegnania.
"W lipcu dowiedzieliśmy się, że guz. W sierpniu, że złośliwy. We wrześniu operacja. W październiku na chwilę do domu. W listopadzie powikłania. W grudniu umarłaś. Wczoraj, w urodziny Jeremiego. W międzyczasie testament, pełnomocnictwa i dostępy. Wytyczne i pożegnania" - napisał w mediach społecznościowych.
W kolejnych fragmentach wpisu przywołał, jak jego matka, mimo choroby, nie przestawała troszczyć się o rodzinę. Wzruszająco wspominał wspólne chwile w szpitalu, nadzieję na powrót do domu oraz drobne momenty radości, które wciąż się pojawiały.
"Leżąc w kolejnych łóżkach dalej dbałaś o nas. Pytałaś o prozę, o wnuki, o prace. I powtarzałaś wiele razy, że miałaś dobre i ciekawe życie i że może już po prostu pora je skończyć. Namawialiśmy, żeby jednak nie. A ty nawet bywałaś dobrej myśli" - dodał.
Syn Magdy Umer opisał jej ostatnie chwile
Franciszek zaznaczył, że nawet w trudnych chwilach pojawiały się drobne momenty nadziei — rozmowy o nowej piosence czy niewielkie gesty związane z planowanym powrotem mamy do domu. Niestety nagłe pogorszenie stanu zdrowia przerwało te plany.
"Nieśmiało planowałaś nową piosenkę. Ola zawekowała Ci zupę dyniową na powrót do domu. A w piątek dostałaś krwotoku. Kiedy wróciłem z ostatniej podróży, chciałem wysłać do ciebie SMSa. Że jestem bezpieczny, że wszystko ok. Ale już nie było do kogo" - dodał.
Franciszek wspomina swoją mamę nie tylko jako artystkę, ale przede wszystkim jako kochającą mamę i babcię, która zawsze dbała o swoją rodzinę.
"I będę opowiadał Lwu o babci. Babci, która przede wszystkim i ponad wszystko, zawsze była kochającą mamą. Z pomidorówką, kaszą gryczaną, zakupami, bo przyjeżdżamy i coś musi być w lodówce. Z zainteresowaniem, wspieraniem, przyjeżdżaniem na dni otwarte, mecze, przedstawienia, występy" - napisał.
Syn artystki zakończył swój wpis refleksją nad pustką, jaką pozostawiła po sobie mama. W prostych, pełnych uczucia słowach podsumował to, co czuje po jej odejściu: "Bez ciebie jest tu dużo gorzej. Dobranoc, mamo, kocham i tęsknię", podsumował.
Zapraszamy na grupę FB - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!