Trwa ładowanie...
Materiał partnera: agni-ajurweda

Trójwymiarowa odporność, czyli odporność ciała, umysłu i ducha jako klucz do zdrowia

Odporność to jeden z najpopularniejszych ostatnio tematów. W okresie jesienno-zimowym tradycyjnie wraca jak bumerang. Sytuacja na świecie, z którą mamy do czynienia od kilku miesięcy, sprawiła, że odporność stała się też hasłem przewodnim wielu usług i produktów. Czy odporność można poprawić? Jak długo trwa taki proces? Jakie są filary odporności? O tym opowie nam Maria Nowak-Szabat, terapeutka ajurwedyjska z Agni Ajurweda.
Share
Maria Nowak-Szabat
Maria Nowak-SzabatŹródło: materiały partnera
d3dtewi

Ajurweda to wiedza, która ma ponad pięć tysięcy lat. To nauka o życiu, wsłuchiwaniu się w potrzeby swojego ciała, dbaniu o jego dobrostan i o to, jak wracać do zdrowia i stanu równowagi. Ajurweda daje też wskazówki, jak wsłuchiwać się w sygnały, które zsyła nam Los, a tym samym – jak żyć pełnią życia. Jednak w natłoku codziennych obowiązków, łatwo te sygnały przeoczyć. Czy wszystko to, co obecnie dzieje się na świecie, wpłynęło na zachowanie ludzi?

Żyjemy w czasach przełomu, wychodzenia z dawnych struktur i nauki całkowicie nowej codzienności: praca zdalna, zajęcia online, ograniczony kontakt z bliskimi. Dla wielu osób spowolnienie, do którego zostaliśmy zmuszeni na początku 2020 r., było dużym wyzwaniem. Matka Natura przemówiła. Przyszedł czas na zatrzymanie i reset.

Transformacja, której obecnie doświadczamy, sprawiła, że wiele spraw, w tym nasze codzienne priorytety, trzeba zdefiniować na nowo. Również wśród klientów Agni nie brakuje osób, które mają poczucie zagubienia. Trudno jest im się odnaleźć w tej nowej rzeczywistości. Jednocześnie czuję, że temat celu w życiu, sensu bycia na tej planecie, jest aktualny jak nigdy wcześniej. Bo właśnie w tych okolicznościach potrzeba nam światła, osadzenia w sobie i pewności w przeżywaniu każdego dnia, od rana do wieczora. Tak widzę w obecnych czasach misję swoją i osób skupionych wokół Ajurwedy.

d3dtewi

Ajurweda daje szereg dróg, to szansa na powrót do naturalnego stanu, z którym przychodzimy na ten świat, ale od którego stopniowo oddalamy się w toku wychowania, edukacji, wchodzenia na kolejne szczeble zawodowej kariery…

Człowiek to energia i to od nas samych zależy, ile mamy siły do działania i jak mocne mamy ciało. Wzmocnienie ciała, umysłu i duszy pozwala na znaczną poprawę odporności, ale także motywacji do działania.

Odporność to hasło, które w ostatnim czasie wybrzmiewa bardzo mocno. Słowo-klucz, na którym bazuje wiele firm oferujących usługi i produkty. Żyjemy w przekonaniu, że można sprzedać i kupić wszystko. Jak to jest z odpornością? Czy Twoja działalność to pewnego rodzaju sklep z przepisem na szczęście?

Mam wrażenie, że sporo osób, które przychodzi do Ajurwedy z takim właśnie podejściem:, ma nadzieję, że otrzyma od niej jakąś cudowną pigułkę, z miejsca polepszającą ich stan. Cudowną, bo ajurwedyjską, czyli naturalną i zdrową, w przeciwieństwie do syntetycznych, chemicznych lekarstw.

d3dtewi

Tymczasem odporność to stan, który buduje się poprzez kilka miesięcy dbania o siebie, życia w zgodzie z Ajurwedą, szanowania swoich rytmów dobowych, rozpoznawania w sobie Vaty, Pitty i Kaphy i troszczenia się o te dosze. Dopiero po takich paru miesiącach można spodziewać się efektu w postaci rzadszego chorowania i szybszego powracania do zdrowia. Odporność w ujęciu Ajurwedy nie polega więc jedynie na łykaniu tabletek, piciu syropów, przyrządzaniu mikstur, które mają ją wzmacniać.

Żyj w zgodzie z Aruwejdą materiały partnera
Żyj w zgodzie z Aruwejdą Źródło: materiały partnera

Ważne jest też to, jak przez lata budowaliśmy swoją odporność psychiczną. A jeśli jej nie budowaliśmy albo jeśli nasza konstytucja jest bardziej wrażliwa – co możemy zrobić teraz, wiedząc, że myśli mają ogromny wpływ na dobrostan naszego ciała, żeby zadbać o siebie na poziomie swojego umysłu.

Mówiąc o odporności, jeszcze częściej zapominamy o trzecim aspekcie, który na nią wpływa – aspekcie duchowym. W momencie globalnego zamieszania, transformacji, której ostatnio wszyscy silnie doświadczamy, dobrze poczuć, że nie jesteśmy w tym wszystkim sami, jako ludzie. Jest jakaś jeszcze siła wyższa, jakaś uniwersalna inteligencja, która jest nad nami, z którą możemy się połączyć, do której możemy się odnieść czy to prosząc, czy to dziękując za to, co się w naszym życiu dzieje.

d3dtewi

Świadomy konsument czyta etykiety i książki, z pasją zagłębia się w temat zdrowego odżywiania czy świadomego oddechu. Jednak czy potrafi właściwie wykorzystać tę wiedzę?

Znam to bardzo dobrze z doświadczenia swojej pracy z klientami. Lubię ten stan nazywać niestrawnością poznawczą. To niestrawność wywołana nadmiarem. Rozpoczęte książki, nadgryzione filmy, przerzucone gazety, przeskanowane artykuły, miliony otwartych zakładek... Zanim jeden kawałek wiedzy okrzepnie i zdąży się w nas zintegrować, już pojawia się kolejny. W efekcie? Iluzja zrozumienia, rozległa i powierzchowna wiedza, żonglowanie niestrawionymi informacjami, przeciążenie, przytłoczenie i wieczne nienadążanie. Dlatego w swoich kursach dbam o przerwy między kolejnymi modułami, porcjami serwowanej wiedzy – na strawienie i przyswojenie. Mniej, wolniej, głębiej.

Dla mnie momentem na przyswajanie, integrację nowych informacji, często jest przebywanie w naturze. To również bardzo ważny aspekt dbania o naszą odporność.

Od kilku lat jestem w dosyć uprzywilejowanej sytuacji życiowej – mam ogromną przestrzeń wokół siebie. Wybranie się na krótki, kilkunastominutowy spacer, niezależnie od sytuacji wokół, nie jest dla mnie większym problemem. Brak możliwości wyjścia z domu, odetchnięcia świeżym, niezanieczyszczonym powietrzem, nie oznacza jednak, że nie możemy wprowadzić do naszego życia elementu uzdrawiającego ruchu. Nawet, jeśli jesteśmy w domu i nie możemy spacerować, cieszyć przyrodą. Joga, skłony, kilkanaście sekund przeciągania, spacerowania po domu…

d3dtewi

Ruch jest bardzo ważny. Podstawą neutralizowania tego wszystkiego, co nam szkodzi, jest układ limfatyczny. A limfa ma to do siebie, że działa wtedy, kiedy ciało jest w ruchu. Kiedy jesteśmy w zastoju, szczególnie kiedy długo siedzimy i ciało jest złamane w pół, wtedy limfa ma problemy z krążeniem, z odprowadzaniem tego wszystkiego, czego należy się pozbyć z ciała i rozprowadzaniem tego, co jest dla ciała potrzebne.

Odporność ciała, umysłu i ducha jako klucz do zdrowia materiały partnera
Odporność ciała, umysłu i ducha jako klucz do zdrowia Źródło: materiały partnera

Ważna jest jakakolwiek forma ruchu. Oczywiście super, jeśli byłyby to długie spacery w przyrodzie, ale nawet jeśli mielibyśmy przez kilkanaście minut kucać, schylać się, myć podłogę na kolanach czy umyć okna, to już będzie miało to ogromny wpływ na pobudzenie naszej limfy. Sama, kiedy prowadzę swoje webinary, najczęściej stoję. Właśnie po to, żeby uniknąć takiego zastoju, siedzenia w miejscu przez dwie godziny. Stoję, co mi daje trochę więcej możliwości poruszania się, odżywienia i wpłynięcia na układ limfatyczny. Nawet najlepsze zioła, receptury i mikstury nie zastąpią tego, co da nam moment wprawienia ciała w ruch.

Ajurweda to wprowadzenie nowych zasad do swojego życia. Czy radykalne zmiany są dobre? Jak zmienić życie, by to nowe zostało z nami na zawsze?

Piękno Ajurwedy polega na tym, że tak naprawdę nie uczymy się niczego na nowo, a jedynie przypominamy sobie to, co nasze ciało wiedziało już dawno. Ajurweda to powrót do naturalnego stanu, naturalnego rytmu organizmu. To nauka wsłuchiwania się w jego potrzeby.

d3dtewi

Ajurweda nigdy nie mówi „tego nigdy, przenigdy nie możesz już zjeść czy wypić”. Oczywiście, wskazuje produkty, substancje, które nam nie służą, ale daje jednocześnie szereg wytycznych, co robić, aby zbalansować niekorzystne skutki zbyt późnego zjedzenia tłustej kolacji czy przesadzenia z ilością lampek wina.

Myślę, że dużym błędem, który robią osoby na dietach eliminacyjnych, jest to, że na tym się zatrzymują. Eliminują pewne rzeczy, które prowokują np. reakcję alergiczną, ale w ich miejsce wprowadzają inne, np. odstawiają gluten, a wprowadzają orientalne mąki w dużych ilościach, do których ciało nie jest przyzwyczajone. Eliminacja to jedna część, nieobciążanie ciężkostrawnymi produktami to druga, ale najistotniejszy z perspektywy Ajurwedy jest trzeci element – regeneracja układu pokarmowego, po to, żeby alergia się zmniejszyła albo zupełnie zniknęła.

Rezygnujemy z jednych składników, wprowadzamy inne i obserwujemy, jak ciało na to zareaguje.

Czy oddech ma wpływ na funkcjonowanie organizmu? Dotleniony mózg pracuje efektywniej. Jakie jeszcze korzyści przynosi prawidłowe oddychanie?

O korzyściach przebywania na świeżym powietrzu, w naturze, już mówiliśmy. Ale Ajurweda zaleca też specjalne ćwiczenia oddechowe, tzw. pranajamy, które bardzo ładnie ładują nasze wewnętrzne baterie. Dzięki tego typu ćwiczeniom mamy więcej życiowej siły witalnej, rozjaśnia się nasz umysł, czujemy się lżej. Stajemy się napompowani energią, która rusza nas z miejsca i porywa do działania.

d3dtewi

Odporność naszego ciała pozwala na uniknięcie przeziębienia w okresie jesienno-zimowym. W jaki sposób Ajurweda może ją wspomóc?

Odporność jest czymś, co budujemy na wiele miesięcy zanim zacznie się ten trudniejszy okres w roku. Dlatego tak ważne jest uświadomienie sobie, co możemy w tym celu zrobić. Wzmocnienie organizmu z Ajurwedą to zmiany w wielu aspektach i potrzeba czasu, by mogły właściwie zadziałać.

Na przykładzie: bardzo często spotykam się z osobami, które mają problemy z zatokami. Przychodzą do mnie, z całym tym zatkanym nosem i pytają, co mogą zrobić, żeby sobie pomóc. A zatoki to nic innego jak stan zapalny, poczucie przytkania, które pojawia się tak naprawdę po dobrych kilku miesiącach życia, które podnosi element Kaphy. Jest wiele małych działań, które można wprowadzić w życie na przestrzeni dłuższego czasu, żeby uniknąć takiego efektu albo znacząco go zmniejszyć (jak choćby unikanie nabiału i bananów).

Ajurweda bardzo dużo mówi o profilaktyce, jest przede wszystkim medycyną prewencyjną, profilaktyczną. Jasne, jeśli już jesteś chora, to jest też bardzo dużo różnych sposobów na wykorzystanie ziół, przypraw, codziennej rutyny, po to, żeby wrócić do zdrowia, ale pierwszą zasadą jest właśnie profilaktyka, czyli życie w zgodzie ze swoimi rytmami dobowymi, po to, żeby w jak najlepszej kondycji wejść w okres obniżonej odporności.

Zawsze zachęcam do tego, żeby na odporność patrzeć jak na maraton, temat długodystansowy.

W jaki sposób zredukować stres? On również niesamowicie wpływa na naszą odporność.

Idealnym rozwiązaniem byłoby życie pozbawione stresu. Jednak ten jest nieodłącznym elementem naszej codzienności. Dlatego warto nauczyć się żyć tak, aby ciało mogło sobie z nim poradzić. Jest całkowicie bezpłatny i niezwykle skuteczny sposób na redukcję stresu. Połóż rękę na brzuchu, zrób trzy głębokie wdechy nosem i trzy głębokie wydechy. Możesz je zrobić ustami, szczególnie jeśli czujesz w sobie bardzo dużo napięcia. Weź trzy głębokie oddechy z brzucha. Poczuj, gdzie masz brzuch, połóż rękę na wysokości pępka. Weź oddech i poczuj, jak brzuch wypełnia się powietrzem.

Widzisz jakie to proste? Ajurweda uczy, że tym, co różni ciało martwe od ciała żywego jest Prana, energia życiowa. Podstawową w pozyskiwaniu energii życiowej jest oddech. To źródło życia, które jest dostępne w dowolnym momencie, każdy może po nie sięgnąć, gdy tylko poczuje taką potrzebę. Dotleniając organizm, poprawiamy jego funkcjonowanie.

Szukamy idealnego rozwiązania, produktu, który można kupić, podczas gdy ten najskuteczniejszy drzemie w nas, a jest nim prawidłowy oddech. Darmowy lek, który mamy pod ręką i z którego możemy w dowolnym momencie skorzystać.

Redukcja stresu to jedno, jednak odnoszę wrażenie, że często sami sobie stwarzamy dodatkowe problemy. Czy to wynika z naszego podejścia do życia?

Stres i inne problemy natury emocjonalnej to naprawdę ogromny kawałek odporności dotyczącej umysłu, odporności psychicznej – to, czym karmisz swoje zmysły, na co patrzysz, czego słuchasz, o czym mówisz… Czy bierzesz odpowiedzialność, kontrolujesz swoje zmysły, czy też pozwalasz negatywnym przekazom, żeby wdzierały się w ciebie i siały w tobie spustoszenie?

Ważne jest również, jak wygląda kontrola zmysłów, jeśli chodzi o twój język – tego, co mówisz, jakich słów używasz, jakie wibracje wzmacniasz. Mniej negatywnych rzeczy z zewnątrz, bo one mają w obecnym świecie ogromne działanie. Tysiące, miliony ludzi może jednocześnie emitować wiadomości pełne lęku, poczucia zagrożenia i straszenia. I na całym świecie jest mnóstwo osób, którzy wpadają w rezonans z tymi samymi częstotliwościami. Więc moc tego przekazu jest tym mocniejsza.

Jeśli masz w sobie element Vaty, jesteś bardziej wrażliwa, pewne rzeczy będą docierać do ciebie bardziej, możesz je czuć fizycznie, w ciele, ale możesz je czuć również emocjonalnie. Ten sam mocny, drastyczny obraz będzie inaczej działał na różne osoby. Jedna wzruszy ramionami, a druga nie będzie miała wpływu na to, że ten obraz będzie do niej wracał w środku nocy i pobudzał wyobraźnię; będzie dla niej bardzo żywy i niepokojący.

Jeśli chcesz się otaczać treściami, które mają taki ładunek emocjonalny, jak to, w czym jesteś, to zadbaj o to, żeby tam była okazja do rozładowania tego, do przeżycia, do wypłakania, wyrzucenia, skontaktowania się z tym smutkiem. I potem możesz iść w stronę takich wibracji, które będą cię podnosić na duchu. Tradycyjnie w Ajurwedzie to są działania związane z mantrami. „Mantra” oznacza dźwięk, który pomaga zapanować nad umysłem, uspokoić go. Mogą być sanskryckie, jeśli taka koncepcja jest ci bliska, ale to mogą być również inne utwory – chorały gregoriańskie, muzyka relaksacyjna, cokolwiek co ma efekt podniesienia na duchu.

Najczęściej powtarzaną przeze mnie mantrą jest „rób to, co możesz, z tym co masz”. Sytuacja materialna, życiowa czy finansowa jest sprawą indywidualną. Wystarczy skoncentrować się na swoich możliwościach, by na nowo i całkiem realnie patrzeć na swoje pragnienia. Nawet jeśli czegoś nie możesz zrealizować, zastanów się, co stoi na przeszkodzie? Być może ta przeszkoda wcale nie jest tak duża, jak zakładasz? Często decydującym jest właśnie ten pierwszy krok do zmian, a później wszystko staje się automatycznie łatwiejsze.

„Rób to, co możesz, z tym co masz” – czy to, dotyczy także naszej diety?

Ta mantra odnosi się do każdego obszaru życia. Odżywianie nie jest tu wyjątkiem.

Takiego zrównoważonego podejścia, z poszanowaniem własnych granic i wsłuchiwaniem się w sygnały organizmu, uczę w moim kursie odżywiania z Ajurwedą. Prawidłowa dieta to podstawa odporności. Jest kilka podstawowych zasad, które może stosować każdy.

Zanim zaczniemy wprowadzać do swojej diety ajurwedyjskie zioła, przyprawy, suplementy, potrzebujemy ograniczyć w niej ilość pewnych produktów. Oznacza to przede wszystkim mniej cukru, w każdej postaci. Wyjątkiem jest miód, który, mimo że słodki, jest substancją leczniczą, ma działanie rozgrzewające, wspierające odporność.

Na cukier trzeba zwrócić szczególną uwagę, ponieważ wyzwala reakcję układu odpornościowego. Nasze ciało będzie zajęte zwalczaniem jego nadmiaru, a przez to będzie mniej gotowe do walki z innymi, jeszcze groźniejszymi, przeciwnikami.

Drugi element to redukcja nabiału. Ten aspekt dbania o odporność dotyczy również dzieci. Każde dziecko jest w okresie Kapha, a Kapha jest mocno obecna również w nabiale. Kiedy więc podajemy dziecku różne jogurty, kefiry i serki, jeszcze bardziej zwiększamy poziom Kaphy w jego ciele. Robi się jej tak dużo, że dziecko ma jej dosłownie po dziurki w nosie. Kapha próbuje się wydostać na zewnątrz, co skutkuje zaśluzowanym gardłem czy nosem.

Ostatnia sprawa to biała mąka. Podobnie jak nabiał i cukier, wpływa na powstawanie śluzu w ciele. Biała mąka to nic innego, jak wszystkie jasne bułeczki, pączki, ciasta, chleby, makarony, ale też biały, oczyszczony ryż albo jakaś bardzo oczyszczona kasza. Ważne, żebyśmy jedli tego wszystkiego mniej w ramach profilaktyki, a przy przeziębieniu – zupełnie z tego zrezygnowali.

Pozbyć się chęci na słodkie? To żart?

Faktycznie, rezygnacja ze słodkiego smaku to dla wielu osób duże wyzwanie. Mamy preferencję do słodkiego smaku, już od samego początku. Dziecko w brzuszku mamy połyka więcej wód płodowych, jeśli mają słodszy smak. Nasz pierwszy pokarm po urodzeniu, mleko z piersi mamy, ma słodki smak. Słodycz uczy nas, że mamy do czynienia z czymś bezpiecznym, co nas wzmocni i odżywi.

Słodki w Ajurwedzie jest najważniejszym smakiem. Znajdziemy go w zbożach, takich jak pszenica, owies, ryż, proso. Możemy wybrać płatki owsiane, orkiszowe, kaszę jaglaną. Warzywny słodki smak znajdziemy m.in. w burakach, pietruszce, gotowanej marchewce, dyni. Jeżeli zaś chodzi o owoce, to w sezonie znajdziemy go m.in. w winogronach, dojrzałych gruszkach, a także suszonych owocach. Organizm, który jest w równowadze docenia ten subtelny smak i nie odczuwa potrzeby zjedzenia czegoś słodkiego w sztuczny sposób. Jednak życie w dzisiejszym świecie, z jego prędkością, wyzwaniami i wymaganiami, często sprawia, że opadamy bez sił. Wtedy sięgamy po słodki batonik lub przesłodzony napój.

Co możemy wtedy zrobić? Możemy zadbać o swoje nastawienie, celebrować tę przyjemność i wierzyć, że nasz zrównoważony organizm dobrze poradzi sobie z cukrowym wyzwaniem. Po prostu odpuścić. Odpuścić sobie ten cały kołowrotek emocji, poczucie winy i przerażenie. Emocje, które towarzyszą jedzeniu, często mają znacznie większy wpływ na nasze zdrowie niż samo jedzenie.

Wielu z nas często ma ochotę na coś słodkiego. Wtedy Ajurweda zaleca używanie naturalnych słodkości. Do wyboru mamy miód, fantastyczne polskie odmiany. Używając miodu, pamiętajmy tylko o tym, że jest bardzo wrażliwy na temperaturę powyżej 40 stopni. Ajurweda uczy wręcz, że dodany do gorących, wrzących napojów czy też ugotowany lub upieczony, zupełnie zmienia swoje właściwości. Z odżywczej substancji staje się mocno obciążającą toksyną, która nam szkodzi. Ajurweda poleca też słody, melasę oraz cukier trzcinowy, nazywany jaggery.

Jakie pokarmy będą odpowiednie w diecie zgodnej z Ajurwedą? Jaka jest ogólna zasada, którą należy kierować się przy wyborze produktów?

Dobrym rozwiązaniem będzie wybieranie pokarmów, które przebyły najkrótszą drogę od momentu, w którym zakończyły swój wzrost. Ogólnie, im mniej przetworzona żywność, tym lepiej. Ma to związek z Praną, czyli energią życiową, która zasila nasze ciało.

Prana jest energią, która ma duży związek z energią słoneczną, z energią czegoś, co żyje. Wszystko, co stare, zwiędłe, co kiedyś żyło a teraz jest martwe – mięso, pomarszczone jabłka, puszkowane czy pasteryzowane produkty, mają w sobie bardzo mało Prany i nie dodają nam tej energii życiowej.

Dlatego Ajurweda zdecydowanie odradza produkty mrożone. To proces, który zabija wszelką energię życiową w takim rozumieniu, jak uczy Ajurweda. Mrożenie sprawia, że cała Prana zostaje jakby wyciągnięta z jedzenia. To nie będzie więc posiłek, który w jakikolwiek sposób nas wzmocni, który sprawi, że będziemy witalni, przepełnieni tą energią życiową.

W odżywianiu z Ajurwedą chodzi nam o to, żeby do minimum ograniczyć rzeczy, które mają mało Prany albo nie mają jej w ogóle; które biorą kredyt od naszego układu trawiennego, pożyczają siły witalne potrzebne na strawienie czegoś.

Czy kurs Agni Ajurweda „Odporność z Ajurwedą” jest skuteczny?

Daję swoją wiedzę, doświadczenie, pokazuję drogę. To Ty decydujesz, czy nią podążasz i ile z tych wartości dla siebie wyciągniesz. Jestem dla Ciebie, pokazuję, jak ograniczyć liczbę bodźców z zewnątrz, tak by wsłuchać się w swój wewnętrzny głos i odnaleźć swoje wewnętrzne „ja”. Uczę patrzeć na siebie bardziej przychylnym okiem i pokazuję, że nie zawsze „patrzeć” znaczy „widzieć”.

Po więcej informacji związanych z ajurwedą zapraszamy Cię na stronę agni-ajurweda.pl

Materiał partnera: agni-ajurweda

d3dtewi

Podziel się opinią

Share
d3dtewi
d3dtewi